NN TFI Investment Partners
Notowania
 

5 rad jak negocjować podwyżkę

01.08.2018

W życiu zawodowym przychodzi taki dzień, w którym dochodzimy do ściany. Codzienne wykonywanie zadań, trzymanie się terminów, zbieranie doświadczenia, praca w zespole przestają motywować tak bardzo, jak byśmy tego oczekiwali. Zaczynamy planować strategię, która pomoże nam wynegocjować podwyżkę. A przynajmniej zaczynamy nabierać pewności, że to najwyższy czas, żeby nasze starania zostały dostrzeżone i jeśli nie ma możliwości awansu, chcemy przynajmniej zarabiać więcej.

 

Ok. 75 proc. Polaków przyznaje, że mogłoby pracować nawet po 10-12 godzin dziennie, by wypracować awans lub podwyżkę.. W rzeczywistości, mimo zapewnień o możliwości pozostania w firmie poza godzinami pracy, pracownicy dążący do podwyżki na ogół nie wykorzystują tej opcji.

Co czwarta polska firma żali się, że nie może zatrzymać kluczowych pracowników. Z badań Deloitte wynika, że czynnikami motywacyjnymi nie są tylko pieniądze. Te pozapłacowe motywatory to dobra atmosfera pracy i możliwość rozwoju. Jednak nie ulegajmy złudzeniom – pracujemy żeby zarabiać. Z każdym rokiem pracy jesteśmy mądrzejsi i bardziej doświadczeni. Nic dziwnego, że co jakiś czas myślimy o wyższych zarobkach.

 

Czytaj także: Jak nauczyć się przedsiębiorczości już na starcie kariery zawodowej?

 

Rozmowa z szefem o wyższym wynagrodzeniu jest stresująca niemal tak samo, jak rozmowa kwalifikacyjna. Zarówno do jednej, jak i do drugiej należy się sumiennie przygotować. Jak? Jest kilka czynników, które na pewno ułatwią nam zebranie się na odwagę i skuteczne negocjacje.

Zanim do nich przejdziemy rozstrzygnijmy jeszcze podstawową kwestię - jak wybrać dobry moment do rozmowy o podwyżce?

Okoliczności, które powinniśmy wziąć pod uwagę dotyczą zarówno kondycji firmy, jak i naszej pozycji w strukturze przedsiębiorstwa. Nie warto przychodzić do szefa po podwyżkę, jeśli nie przepracowaliśmy w firmie roku, chyba że wyraźnie wpłynęliśmy na jej rozwój. Potrzebny jest tu zdrowy rozsądek i chłodne kalkulacje.

Nawet jeśli podnieśliśmy swoje kwalifikacje, ukończyliśmy kierunkowe studia, kursy, warsztaty, to nie dajmy się ponieść emocjom. Sprawdźmy najpierw aktualną pozycję firmy na rynku, czy jest wzrostowa lub przynajmniej stabilna. Jeśli nie jest, odłóżmy negocjacje na później, by nie zamknąć sobie drzwi do wyższych zarobków na długi czas. Furtką dla tej sytuacji będzie pomysł na to, w jaki sposób poprawić sytuację firmy, wówczas mamy kartę przetargową w ręku.

 

Zbierz arsenał sukcesów

Choć dla pracodawcy powinna mieć znaczenie nasza sytuacja finansowa oraz to, że być może potrzebujemy pieniędzy, to jednak większość z nich nie jest filantropami i nie rozdaje ich charytatywnie. O wiele chętniej podniosą nasze apanaże, jeśli wykażemy, że na tę podwyżkę zapracowaliśmy. Zadanie nie jest łatwe, tym bardziej, że często na nasze osiągnięcia dla firmy spada płaszcz niewidzialności i stają się niedostrzegalne przez pracodawcę. Może być też tak, że pracodawca zauważa i docenia nasze sukcesy, ale sytuacja kończy się klasycznym „poklepaniem po plecach”. Podnieśliśmy kwalifikacje, wypracowaliśmy zysk dla firmy, zadbaliśmy o silny wizerunek marki, zażegnaliśmy sytuację kryzysową więc odważnie wykorzystajmy moment, w którym najmocniej zabrzmią nasze argumenty.

Argumentem nieco „z innej beczki” jest sytuacja, kiedy otrzymaliśmy propozycję pracy z wyższym wynagrodzeniem od innej firmy. Jest to nieco ryzykowna, ale często skuteczna metoda i dobry moment na rozmowę. Warto także mieć świadomość jak częste zmienianie pracy, wpływa na wysokość pensji

 

Przygotuj odpowiednie argumenty

Dla pracodawcy ważne są liczby. Jeśli możemy udokumentować swój wkład w rozwój firmy liczbami, to pracodawca będzie miał problem z odparciem tak twardych argumentów.

Przykładowa ofensywa może wyglądać tak: „W ostatnich trzech miesiącach nie tylko osiągałem założony target, ale także go znacznie przekroczyłem. W styczniu przyniosłem firmie więcej o..., w lutym o..., etc. Znalazłem sposób na szybsze wykonywanie zadań, czego dowodem są wyniki. Chętnie też podzielę się swoim doświadczeniem z innymi pracownikami, wówczas firma zyska jeszcze więcej”. Rzeczowo i z dużą pewnością siebie, dodatkowo perspektywicznie.

Nie każde stanowisko można przełożyć bezpośrednio na zarobki. Liczby w tym wypadku nie będą możliwe do zastosowania. Są inne argumenty: zadowolenie klientów ze świetnie opracowywanych grafik, brak generowanych strat w magazynie i bardzo szybkie przyjmowanie towaru, zdobycie nowych umiejętności, które zwiększają wydajność pracy, etc. Osiągnięcia w firmie połączmy wówczas z odniesieniem swojej pensji do zarobków w branży.

 

Jakie elementy wynagrodzenia negocjować?

Nic nie zastąpi wynegocjowania wyższej pensji, ale pozapłacowe elementy wynagrodzenia także mogą okazać się atrakcyjne i ostatecznie przełożą się na większą zasobność. Dodatkowe benefity to element negocjacyjny nie tylko w rękach pracodawcy, ale również w naszych. Szef będzie chciał zbić procent podwyżki, proponując inne benefity, ale my także możemy o nie poprosić, jeśli otrzymamy propozycję podwyżki niższą niż oczekiwaliśmy. O co możemy się postarać w ramach rekompensaty za niższe wynagrodzenie/brak podwyżki:

  • darmowe produkty firmy lub zniżki pracownicze,
  • karty sportowe – na siłownię i inne obiekty sportowe,
  • ubezpieczenie zdrowotne,
  • opiekę dentystyczną – dowiedz się, co obejmuje: czy tylko profilaktykę, czy również chirurgię,
  • opiekę optyczną – zdarza się, że firmy fundują badania wzroku, finansują zakup okularów lub soczewek kontaktowych,
  • dodatkowe ubezpieczenie rentowe lub emerytalne – ubezpieczenie w postaci III filaru może być bardzo atrakcyjne. Jeśli przystąpimy do negocjacji tego benefitu, dowiedzmy się, na jakie kwoty możemy liczyć, czy kwoty będą wpływały na IKZE czy IKE,
  • opłacenie lub dofinansowanie przez pracodawcę studiów lub kursów, szkoleń branżowych, kursów językowych,
  • opłacenie lub dofinansowanie hobby pracownika – kursu z ogrodnictwa, żeglarskiego czy muzycznego,
  • samochód służbowy – możliwość korzystania z samochodu służbowego mocno wpłynie na nasze wydatki i redukcję kosztów przeznaczonych na dojazdy,
  • elastyczne godziny pracy lub możliwość pracy zdalnej,
  • zwrot opłat parkingowych,
  • bony towarowe,
  • bezpłatne posiłki,
  • ubezpieczenia – polisa na życie, polisa od następstw nieszczęśliwych wypadków, ubezpieczenie od inwalidztwa, ubezpieczenie wyjazdów wakacyjnych,
  • akcje – możliwość zakupu akcji firmy po obniżonej cenie

 

Pozytywne podejście

Nie zapominajmy także o właściwym podejściu. Co to znaczy? Banalnie będzie powiedzieć, że należy być profesjonalnym, wyczerpująco przygotowanym, pewnym siebie i przekonanym o tym, że zasługujemy na wyższą pensję. Warto zadbać także o jeszcze jeden element, który zepnie klamrą całą naszą postawę. Bądźmy po prostu pozytywni. Stresu nam nie zabraknie – obawy o odrzuceniu prośby, czy strach przed negatywną oceną naszej pracy są deprymujące. Przygotowanie jest fundamentem do tego, by zminimalizować napięcie towarzyszące negocjacjom. Im lepiej będziemy przygotowani, tym  łatwiej będzie nam opanować emocje i prowadzić rozmowę konstruktywnie.

 

Bądź gotowy na kompromis

Każdy rodzaj stanowiska w każdej branży jest wynagradzany w ogólnie znanych widełkach płacowych.. Negocjując podwyżkę, musimy być przygotowani na wersję maksymalną i minimalną naszego wyobrażenia o wyższym wynagrodzeniu. Jeśli nie przygotujemy się pod tym kątem, wpadniemy w pułapkę, , pozostaniemy bez przestrzeni na negocjacje.

Każde negocjacje znamionuje stres, nie tylko w trakcie rozmowy, ale także przed i często po niej. Szczególnie, kiedy negocjacje zakończą się niepowodzeniem i musimy wrócić do pracy z poczuciem porażki. Powinniśmy znać swoją wartość, wiedzieć co wnieśliśmy do firmy, jak to przełożyło się na kondycję przedsiębiorstwa. Warto stawać w postawie otwartości i prawdy o własnych dokonaniach.

Tomasz Smal

Tomasz Smal

Specjalista ds. Marketingu

W sekcji „Finanse po godzinach” otwieramy przed Tobą świat finansów. Nie używamy tutaj trudnego języka, ponieważ staramy się, by nasze treści były zrozumiałe dla każdego – nie tylko dla znawców. Nad treściami czuwa zespół specjalistów – od ekspertów, poprzez autorów i blogerów, aż po redaktorów. Wspólnie staramy się, żeby każdy wpis i każdy artykuł był po brzegi wypełniony użytecznymi informacjami.