Inwestowanie - 
7 porad dla początkujących

17.03.2016

Nie ma na świecie wiedzy tajemnej – są tylko rzeczy, których jeszcze się nie nauczyliśmy. Tak jest z oszczędzaniem (zobacz tutaj, co napisał na ten temat Kamil), tak jest z nauką chodzenia, tak jest z inwestowaniem i pomnażaniem pieniędzy. Należy tylko odpowiednio przygotować się do zdobycia wiedzy i doświadczenia oraz zacząć z odpowiedniego pułapu. Dzisiaj opowiem Ci o tym, o czym usłyszałem kilka miesięcy temu na jednym ze szkoleń – jak zacząć inwestowanie.

 

Strategia – chociaż to słowo w pewien dziwny sposób mnie przeraża, to warto się z nim zaprzyjaźnić. W końcu samo działanie wcale nie jest nam obce, po prostu często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Bo czym jest np. ustalanie przez długie godziny planu zwiedzania zabytków podczas wakacji, jak nie tworzeniem jakiejś  strategii?

Budowa odpowiedniej strategii inwestycyjnej to z pewnością nie jest zadanie dla nowicjusza, ale z drugiej strony już od początku przygody z finansami warto działać zgodnie z jakimiś założeniami . Oczywiście nikt takowej strategii nie przygotuje za Ciebie – no chyba, że w rodzinie masz doradcę inwestycyjnego.. Zanim jednak zdecydujesz, przeczytaj poniższy artykuł – dzięki niemu będziesz w stanie zbudować podstawową strategię inwestycyjną we własnym zakresie.

 

Porażka, czyli nieodłączony element zwycięstwa

Inwestycje to jeden ze sposobów na dążenie do pomnażania pieniędzy. Żeby osiągnąć zysk, warto podążać za radami specjalistów i czerpać z ich doświadczenia. Trzeba wiedzieć, czego unikać podczas pierwszych transakcji, a także jak trafnie rozpoznać i interpretować momenty, które w procesie inwestycyjnym odgrywają kluczową rolę. Zanim jednak przejdziemy do tego, spróbujmy wyciągnąć naukę z cudzych błędów.

Słyszałeś pewnie, że inwestycje obarczone są ryzykiem. Te dwa elementy są ze sobą nierozerwalnie połączone i należy o tym wiedzieć od samego początku. Jednak wielu nowicjuszy (zresztą nie tylko) ma problem ze znalezieniem kompromisu między wysokością potencjalnego zysku, a bezpieczeństwem zgromadzonego kapitału. Musisz wiedzieć, że nikt nie rodzi się wyposażony w umiejętności, które bezboleśnie pozwolą mu wejść w świat inwestycji. Pewnie już nie pamiętasz, ile razy rodzice musieli zbierać Cię z podłogi, gdy stawiałeś pierwsze kroki, ale uwierz mi na słowo – kolejne upadki nie powodowały, że odpuszczałeś. Sam lub z pomocą rodziców wstawałeś i próbowałeś iść dalej.

Tak samo jest z inwestycjami – załóż, że na pewno się wywrócisz, a wtedy łatwiej będzie Ci się podnieść. Zawczasu przygotuj też odpowiedni plan działania na taką okoliczność.

Wyobraź sobie teraz nieco starsze dziecko, które uczy się jazdy na nartach. Niepewnie czuje się na dwóch deskach przypiętych do stóp, a stok wydaje się nie mieć końca. Po teoretycznym przyswojeniu podstaw utrzymuje równowagę, zaczyna jechać. Udaje mu się przejechać kilkaset metrów bez wywrotki, co zatem robi? Zaczyna jechać szybciej i szybciej, mimo wcześniejszych ostrzeżeń. W końcu musi się wywrócić, a wtedy wypadek jest boleśniejszy. Na tyle, że być może straci zainteresowanie nartami na dłuższy czas.

To tak zwany efekt debiutanta, który powstaje w momencie, w którym trafisz z pierwszą (lub jedną z pierwszych) inwestycji. Tak, jednorazowy strzał może okazać się trafny. Najważniejsze jak zareagujesz potem: czy dalej będziesz szlifować umiejętności, czy – jak wspomniane wyżej dziecko – przyśpieszysz i zaczniesz inwestować bez gruntownego przeanalizowania sytuacji. Niemal na pewno wtedy stracisz, co może mieć nieco poważniejsze konsekwencje, niż straty finansowe. Możesz zniechęcić się do inwestycji i w skrajnej sytuacji dać sobie z nimi spokój, bojąc się, że stracisz jeszcze więcej. Pamiętaj – ryzyko straty to nieodłączny element inwestowania, jednak sztuką jest je ograniczyć. Początkujący inwestorzy często czekają do ostatniego momentu licząc na „odkucie się”, co prowadzi do jeszcze większych strat i braku wzrostu kapitału.

 

7 kroków do udanej inwestycji

Poniżej znajdziesz 7 porad, dzięki którym wejście w świat inwestycji będzie łatwiejsze.

 

  1. Nakreśl ogólny plan działania
     

W stawianiu pierwszych kroków pomoże ogólny pomysł na inwestycje. Dzięki niemu łatwiej będzie Ci podjąć konkretne decyzje inwestycyjne i wyznaczać  kolejne cele. Dlatego zanim jeszcze gdziekolwiek ulokujesz kapitał, zrób dokładny research. Zorientuj się, jakie jest ryzyko inwestycji, poznaj ewentualne zagrożenia i – co najważniejsze – oszacuj perspektywy. Stawiaj na rozsądek, nie emocje, dlatego jeśli już coś sobie założysz w ramach spisanego dokumentu, to się tego trzymaj. .

 

  1. Stwórz finansową „poduszkę bezpieczeństwa”
     

Pozwól, że powiem Ci jedno: inwestycja to nie jest sposób na szybkie wzbogacenie się, nie jest to hazard. Dlatego stawianie wszystkiego na przysłowiową „jedną kartę” wcale nie oznacza zamiłowania do ryzyka, którym niektórzy lubią się chwalić. To zwykły brak odpowiedzialności. W tym przypadku „poduszka bezpieczeństwa” pozwoli uniknąć dużych kłopotów finansowych i wszystkich nieprzyjemnych konsekwencji z tym związanych. Co zatem inwestować? Najlepiej pieniądze, które nie będą Ci potrzebne przez jakiś czas – na przykład jakąś część z kwoty odkładanej od lat na lokacie lub regularnie oszczędzane, mniejsze sumy, bez których twój budżet domowy nie ucierpi. Ponadto weź pod uwagę, że do kosztów prowadzenia rachunku trzeba będzie doliczyć różnego rodzaju opłaty oraz prowizje od transakcji.
 

  1. Monitoruj inwestycję
     

Pozostawienie inwestycji „samej sobie” to nie jest najlepszy pomysł. Pamiętaj o tym, co mówiłem Ci na samym początku – wycofanie kapitału w odpowiednim momencie to kluczowa umiejętność. Dzięki temu być może uda Ci się uniknąć dużych strat, które mogłyby Cię wpędzić w problemy finansowe. Uważne monitorowanie rynku, w tym przede wszystkim Twojej inwestycji, pozwoli lepiej przewidzieć nadchodzące zmiany i odpowiednio na nie zareagować. Jednak zawsze pamiętaj o horyzoncie inwestycyjnym, o którym piszę w następnym punkcie.

 

  1. Ustal długofalowe cele inwestycyjne
     

Dla początkujących inwestorów długofalowe cele mają podwójną korzyść. Po pierwsze, pozwalają na odrobinę większe ryzyko, jako że ewentualną stratę można dużo łatwiej odrobić, warto bowiem pamiętać, że często poziom ryzyka zależy m.in. od czasu trwania inwestycji, ale nie zawsze tak jest. Dlatego każdą inwestycję należy rozpatrywać indywidualnie. Ponadto długofalowa inwestycja nauczy Cię na początku cierpliwości, systematyczności oraz odpowiedniego reagowania na zmiany rynkowe.

 

  1. Dywersyfikuj portfel inwestycyjny
     

Elementarz każdego inwestora. Dywersyfikacja portfela inwestycyjnego pozwala zmniejszyć ryzyko straty i polega na inwestycji w różne instrumenty finansowe. Dywersyfikacja powinna również przebiegać pod kątem sektorów – w razie załamania się jednej z nich, nie stracisz wszystkich oszczędności.

 

  1. Podążaj za trendami
     

Wcześniej wspominałem, że inwestowanie to nie hazard, ale… tę cienką granicę łatwo przekroczyć. Rynkowe trendy są po to, by je obserwować. Nie ma zatem sensu grać na spadek z nadzieją wysokiego zysku, podczas gdy nic na to nie wskazuje. Inwestowanie całego kapitału w agresywne instrumenty finansowe w połączeniu z emocjami może pogrążyć nawet najlepszego inwestora. Dlatego tak istotne jest współgranie z trendami rynkowymi.

 

  1. Inwestuj w znane instrumenty

 

Zanim zaczniesz inwestować, poświęć trochę czasu na zdobycie gruntownej wiedzy, chociażby wąskiego wycinka, dotyczącego instrumentu finansowego, w który chcesz ulokować swój kapitał. Kierowanie się tylko i wyłącznie ogólnymi wiadomościami rynkowymi szybko może wprowadzić Cię w błędne koło, z którego wyrwiesz się ze sporą stratą. Zdobycie odpowiedniej wiedzy oraz poznanie opinii specjalistów pozwoli zdecydowanie pewniej stawiać pierwsze kroki na tak dużym i, mimo wszystko, trudnym polu, jakim jest rynek finansowy. Po prostu inwestuj w to, co rozumiesz.

 

Rozwaga kluczem do sukcesu

Jeśli jesteś początkującym inwestorem – czeka Cię trochę pracy. Zdobycie podstawowej wiedzy, poznanie celu inwestycji, spisanie wstępnej strategii, określenie celów. Na początku może się to wydawać trudne, ale dla małego dziecka niekończący się stok również wydaje się być nie do pokonania. Jeśli jednak zachowa ono rozwagę i będzie jechać powoli i bezpiecznie, dojedzie do celu. Każdy kolejny zjazd może wprowadzać nowy element – czasami będzie to ryzykowny skręt, innym razem fragment stoku przejechany na przysłowiową „kreskę”. Grunt, żeby zachować rozwagę. Czego życzę również Tobie na początku przygody z inwestowaniem.

Pamiętaj jednak, że nawet zastosowanie się do powyższych wskazówek nie gwarantuje sukcesu i zysku. Z inwestowaniem w fundusze wiąże się ryzyko, którego nigdy nie ograniczysz do zera. Przy okazji sprawdź ofertę NN Investment Partners – pomoc specjalistów bywa w tym przypadku nieoceniona.

Martin Harmony

Martin Harmony

Autor bloga to.to&tamto

Martin Harmony – ojciec Heleny oraz mąż Katarzyny, z którą prowadzą blog ta.to&tamto. Martin to człowiek-instytucja – jest bardzo mocno zaangażowany w przemysł muzyczny, prowadzi własną wytwórnię, a przy okazji zajmuje się produkcją muzyczną. Ta, jak sam twierdzi, pomaga mu wyrazić siebie.

facebook Instagram