NN TFI Investment Partners
Notowania
 

Jak wyjść z długów i odzyskać wolność finansową?

27.09.2018

Najbardziej zadłużony Polak ma do oddania dług w wysokości 45,3 mln zł. To przypadek skrajny, ale jak wyliczył KRD (Krajowy Rejestr Długów) grupa Polaków między 36. a 59. rokiem życia jest zadłużona na łączną sumę 28,5 mld złotych. Z czego to wynika? Żyjemy ponad stan, zaciągamy kredyty świąteczne, wakacyjne, pożyczki na „niezbędne” prezenty i „ratujące życie” gadżety.

Wydaje się, że maksyma „nie stać mnie, ale muszę to mieć” stała się prawdziwym przekleństwem dzisiejszego, konsumpcjonistycznego stylu życia. Zadłużamy się coraz bardziej, bo kredyty spłacamy kolejnymi pożyczonymi pieniędzmi. Wpadamy w spiralę zadłużenia i narażamy na materialną śmierć. Co zrobić, by wyjść z głębin zadłużenia. Jak krok po kroku wyjść na prostą?

 

Uświadom sobie, że masz długi

Wydawałoby się, że nadmierne zadłużenie to sytuacja bez wyjścia. Należy jednak wyjść z założenia, że te długi istnieją i nie ma sensu udawać przed samym sobą, że wszystko jest pod kontrolą. Takie podejście ociera się o mechanizmy, które kontrolują osobami uzależnionymi od hazardu czy narkotyków. Łudzimy się, że jakoś to będzie, że za miesiąc, dwa, za rok dług cudownie się zmniejszy. Naiwne podejście często łączy się z decyzjami pozbawionymi sensu, które są początkiem powstania spirali zadłużenia. Pod żadnym pozorem nie można spłacać długów, pożyczek, kredytów zaciąganiem kolejnych zobowiązań finansowych.

Wprawdzie zaciskanie pasa i stopniowe spłacanie pożyczonych pieniędzy jest mozolne i wymusza zmianę stylu bycia, to konsekwencje życia ponad stan i spełniania zachcianek są znacznie poważniejsze.. Konsekwentnie prowadzona kampania nie jest prosta w realizacji, wymaga poświęceń i wyrzeczeń, ale nie wolno się oszukiwać i udawać, że w dalszym ciągu na wszystko nas stać, a problem pożyczonych pieniędzy nie istnieje. By pojawił się cień szansy na odzyskanie niezależności i wolności finansowej należy być szczerym i uczciwym wobec siebie,.

 

List od komornika odarł ze złudzeń?

Wielu dłużników wykazuje się niezwykłą wręcz ślepotą na prawdziwy obraz swojego zadłużenia.. Żyjąc w mieniącej się kolorami mydlanej bańce nie dopuszczają do siebie szarych odcieni rzeczywistości. Widzą tylko, że na ich konto wpłynęły pieniądze, zapominając o tym, że będzie trzeba je oddać. Bańka pryska w momencie, kiedy otrzymują list od komornika informujący o zajęciu nieruchomości.

Wynikiem takiego stanu rzeczy może być zaciąganie kolejnych pożyczek na spłacanie wcześniejszych pożyczek (spirala zadłużenia). Co zrobić, kiedy zobowiązań jest tak wiele, że nie pamiętamy gdzie je zaciągnęliśmy i na jakie opiewają kwoty? Warto wówczas zajrzeć do Biura Informacji Kredytowej (BIK). W tym miejscu można prześledzić własną historię kredytową. Zamówienie raportu to niewielki koszt, w zamian otrzymujemy wszelkie dane o zaciągniętych w bankach i innych instytucjach finansowych kredytach i pożyczkach. Po otrzymaniu raportu warto wypisać wszystkie długi, nazwy i kontakty do wierzycieli, bez pomijania firm windykacyjnych. Może się zdarzyć tak, że bank oddaje zobowiązanie windykatorom zewnętrznym w sytuacji, kiedy nie udaje mu się wyegzekwować spłat na własną rękę. Spłacanie długów warto też posortować pod kątem najpilniejszych zobowiązań. Te najważniejsze to zobowiązania wobec dostawców mediów oraz bank, u którego mamy kredyt hipoteczny. W innym wypadku ryzyko odcięcia prądu lub gazu oraz zajęcie mieszkania będzie coraz większe.

 

Pozorna umiejętność zarządzania budżetem domowym

Naprzeciw siebie stają dwie skrajności – wyobrażenie o sobie jako kimś poukładanym, potrafiącym zarządzać domowym budżetem i stan faktyczny, zaciągnięte pożyczki i brak kontroli nad finansami. Wyobrażenie często króluje, a druga, ciemna strona medalu jest niemile widziana. Trzeba dość brutalnie odrzeć się ze złudzeń, wziąć kartkę papieru, otworzyć arkusz kalkulacyjny w laptopie i punkt po punkcie wypisać po jednej stronie wydatki, po drugiej dochody. Można też skorzystać z aplikacji ułatwiającej zarządzanie domowym budżetem. Możemy się spodziewać, że dochody nie pokrywają wydatków. Z pełną listą kwot o wiele łatwiej będzie zredukować zbędne wydatki. Zasada jest prosta – wydatki nie mogą być większe niż dochody.

 

Ewidencja życia – niższy standard na drodze do wyjścia z długów

Jeśli już zrobiliśmy rachunek sumienia, musimy z całą stanowczością wyeliminować te wydatki, które mają status luksusów, zachcianek i przeznaczać pieniądze wyłącznie na podstawowe potrzeby. Nie wmawiajmy sobie, że pójście do kina czy zamówienie pizzy jest niezbędne do życia. Tak nie jest.

Żyliśmy długo ponad stan, zaciągnęliśmy długi, więc przyszedł czas wyrzeczeń. Nikomu nic się nie stanie jeśli przez dłuższy czas nie obejrzy filmu w kinie. Należy też zrewidować listy zakupowe, może warto decydować się na nieco mniej kosztowne produkty spożywcze. Każda redukcja kosztów, powoduje, że w domowym budżecie przychody mają szansę przewyższyć wydatki.. Zastanówmy się też jak zredukować rachunki za prąd, gaz czy wodę. A może posiadamy przedmioty, które są coś warte i można byłoby je sprzedać?

Redukcja wydatków to tylko jeden z elementów składających się na wyprowadzenie finansów na prostą.  Nie uda się spłacić długów jeśli nie zadbamy o dodatkowe źródło dochodu. Może wywalczymy podwyżkę, może warto zastanowić się nad zmianą pracy, a może czas pomyśleć o pracy dodatkowej w czasie wolnym. Wszystko wymaga przemyślenia, podejścia bez emocji, po przeanalizowaniu każdego ruchu.

 

Dobra wola w rozmowie z wierzycielami

Po rozpracowaniu domowego budżetu, nakreśleniu strategii spłacania długu, ograniczeniu wydatków i znalezieniu dodatkowych wpływów przychodzi pora na przejście do meritum problemu – spłacania długu. Co zrobić by było łatwiej? Skontaktujmy się z wierzycielami lub firmami windykacyjnymi i szczerze postarajmy się wykazać dobrą wolą.. W ten sposób pokażemy, że mamy dobre intencje i zdajemy sobie sprawę z powagi sytuacji.

Nie zaszkodzi złożyć wniosek z prośbą o rozłożenie spłaty należności na dłuższy okres. W ten sposób może uda się obniżyć ratę. Warto też przemyśleć czy nie połączyć kilku kredytów w jedno zobowiązanie, które też będzie obłożone niższą ratą. Jest to tzw. kredyt konsolidacyjny.

Długi powstają z różnych powodów. Chcemy być królami życia i udowodnić światu, że na wszystko nas stać. Bywa, że spadają na nas nieoczekiwanie w wyniku zdarzeń losowych, np. ciężkich chorób wymagających kosztownego leczenia.. Na szczęście z każdej sytuacji można wyjść obronną ręką. To trwa długo i kosztuje wiele wyrzeczeń, ale by odzyskać wolność finansową trzeba tę drogę przejść. Wykazać się silną wolą, konsekwencją i krok po kroku dążyć do celu.

 

Tomasz Smal

Tomasz Smal

Specjalista ds. Marketingu

W sekcji „Finanse po godzinach” otwieramy przed Tobą świat finansów. Nie używamy tutaj trudnego języka, ponieważ staramy się, by nasze treści były zrozumiałe dla każdego – nie tylko dla znawców. Nad treściami czuwa zespół specjalistów – od ekspertów, poprzez autorów i blogerów, aż po redaktorów. Wspólnie staramy się, żeby każdy wpis i każdy artykuł był po brzegi wypełniony użytecznymi informacjami.