Zbuduj swój własny system oszczędzania pieniędzy

08.03.2016

Gdybyś miał siebie opisać w 5 słowach – jakie by to były cechy? Rzetelny, uczciwy, kreatywny? A może odporny na stres i dobrze zorganizowany? Pewnie nie byłyby to same superlatywy (w końcu znasz siebie najlepiej), ale ciekawi mnie ile osób mogłoby o sobie powiedzieć: oszczędny. Widzę jedną podniesioną dłoń, teraz dwie… mało! Przeczytaj artykuł, a ucieszę się, jeśli na koniec pomyślisz o rozsądnym gospodarowaniu pieniędzmi i przy następnej okazji ta cecha przyjdzie Ci do głowy natychmiast.

 

Zakładam, że się boisz. Być może nawet przestaniesz czytać w tym momencie ze względu na fakt, że pod koniec tego wpisu staniesz przed niemałym wyzwaniem i osobistym dylematem. Z nauką oszczędzania jest jak z jazdą na rowerze, z tym że tutaj wywrotka oznacza puste konto i brak zabezpieczenia w przypadku większych wydatków. I przyznasz mi chyba rację, jeśli powiem, że to 0,00 zł na koncie może zaboleć bardziej niż otarte kolana? Dlatego warto się przed tym zabezpieczyć.

 

Trudna sztuka dążenia do celu

Tak jak jazda na rowerze hartuje Twoją kondycję fizyczną, tak oszczędzanie pozwala trenować inne cechy charakteru. Najważniejszymi z nich są systematyczność oraz cierpliwość. I choć nie jest to łatwe, oszczędzać może każdy – bez względu na wysokość miesięcznych zarobków. Jak w takim razie zabrać się za odkładanie pieniędzy na spokojną starość?

Prawdopodobnie zewsząd słyszysz, że każde działanie powinno mieć krótkofalowy, namacalny cel. Przykładem niech będzie tu kariera zawodowa: finalnym celem może być praca w firmie będącej liderem Twojej branży, ale po drodze musisz zahaczyć o kilka przystanków, czyli o firmy mniejsze i mniej znane. To są Twoje cele krótkofalowe. Naszym – moim i Twoim – celem na potrzeby tego artykułu będzie odkładanie pieniędzy na emeryturę, która w tej chwili pewnie jest dla Ciebie abstrakcją. Celem pomniejszym mogą w takim razie być Twoje postępy w oszczędzaniu. Systematyczne zwiększanie odkładanej kwoty to dobry sposób. A zacząć możesz od naprawdę niewielkich sum.

Bo spójrzmy prawdzie w oczy – oszczędzanie zależy od chęci, nie możliwości. Niewielka suma (w skali miesiąca) to może być np. 50 zł. Regularne odkładanie tej kwoty z czasem przyniesie wymierne korzyści, a jeśli dodatkowo odłożone pieniądze będziesz inwestować, to zysk może być jeszcze większy (pamiętaj jednak – inwestowanie to zawsze ryzyko). Uświadomił mi to jakiś czas temu znajomy, z którym podęliśmy niełatwą dyskusję na temat finansów osobistych. Kiedy Jacek pokazał mi, ile udało mu się odłożyć relatywnie niewielkim kosztem, a następnie pomnożyć dzięki inwestycjom, złapałem się za głowę. Zapytasz jaką ma receptę na sukces? Regularność.

 

Poznaj swoje wydatki

Porozmawiajmy chwilę o teorii. Co ma największe znaczenie w przypadku panowania nad domowym budżetem? Rzecz jasna koszty, które dzielimy na koszty stałe i zmienne. Te pierwsze można łatwo poskromić i przewidzieć – czynsz, opłaty za media, podatki, raty, paliwo, ubezpieczenia, a nawet jedzenie. Zabawa – i to nie zawsze przyjemna – zaczyna się w przypadku kosztów zmiennych. To wszystkie nieregularne i impulsywne wydatki, ale również koszty związane z opieką medyczną i różnego rodzaju usługami. W ramach kosztów zmiennych ujmiemy też naprawę auta, odzież i wszystko to, co kupujemy nieregularnie i zasadniczo trudno przewidzieć, kiedy faktycznie zostaniemy uderzeni „po kieszeni”. Ale i na to jest sposób, tylko uważaj: nadchodzi kolejne ciężkie słowo. Analiza.

 

4 rady dla zaczynających oszczędzać

Co będziesz analizować? Swoje wydatki – najlepiej już od jutra zacznij zbierać paragony, zwłaszcza te, które dokumentują koszty zmienne. Nigdy ich nie wyeliminujesz, ale możesz znacznie ograniczyć. Tyle tylko, ze musisz się tego nauczyć:)

Od czego zacząć? Oto kilka prostych metod:

  1. Płać gotówką. Naprawdę, jeśli będziesz fizycznie widzieć ile pieniędzy przechodzi przez Twoje dłonie, to szybko zaczniesz się zastanawiać, czy siedemnasta para okularów przeciwsłonecznych faktycznie jest Ci potrzebna. A już niech wszystkie metafizyczne siły Cię chronią przed używaniem karty kredytowej – spłaca się ją naprawdę ciężko i mozolnie.
  2. Kup sobie skarbonkę. Choć może zabrzmieć to dziecinnie, to jest to naprawdę dobry sposób na odkładanie funduszy. Jeśli chcesz oszczędzić na doraźny cel, policz ile pieniędzy musisz odłożyć w konkretnej perspektywie czasowej. Następnie ustal kwotę comiesięcznej „składki” i… pilnuj się, żeby spełnić złożoną przed samym sobą obietnicę.
  3. Nie pożyczaj. I mam tutaj na myśli zarówno banki, jak i znajomych. Wychodzenie z długów – tak jak w przypadku spłaty karty kredytowej – to strasznie trudne zadanie. Pożyczanie, bez względu na cel, powinno być ostatecznością. Jeśli już faktycznie musisz się wspomóc pożyczką, popytaj znajomych, którzy z pewnością nie zażyczą sobie odsetek.
  4. Załóż konto lub lokatę. Jeśli chcesz się po prostu zabezpieczyć, konto lub lokata będzie dobrym wyborem z prozaicznej przyczyny: pieniądze rosną tam o określony procent. Co więcej, nie muszą tam leżeć i czekać na bliżej nieokreślony cel lub sytuację kryzysową. Po prostu je zainwestuj!

 

Inwestycje? Wcale nie dla wybranych

Nie musisz być rekinem świata finansów, żeby zacząć inwestować, choć oczywiście powinieneś się dobrze do tego przygotować i poznać chociaż podstawy działania produktów finansowych, z których zdecydujesz się korzystać. Rzecz jasna nie mówię tu o kwotach, które w przeciągu roku sprawią, że do końca życia będziesz, jak to się popularnie mówi, „żyć z odsetek”. Nie, mówię tu o instrumentach finansowych, które mają szansę systematycznie powiększać zgromadzony kapitał. Oczywiście musisz tutaj pamiętać o złotej zasadzie – nie ma zysku bez ryzyka. Analogicznie, im wyższe ryzyko tym większa potencjalna strata. W pewnym stopniu ryzyko można jednak ograniczyć, a różne instytucje finansowe oferują klientom szereg możliwości oszczędnościowo-inwestycyjnych. Należą do nich na przykład:

  1. Konta oszczędnościowe. To wygodny i nowoczesny sposób lokowania oszczędności, a przy tym z korzystnym oprocentowaniem. Posiadając takie konto nie musisz „zamrażać” pieniędzy na koncie – pieniądze są Twoje i masz pełną swobodę w dokonywaniu wpłat i wypłat. Odsetki na kontach oszczędnościowych są naliczane za każdy dzień utrzymywania środków na rachunku.
  2. Lokaty terminowe. Jeśli jesteś osobą odporną na oszczędzanie i nie trafia do Ciebie żaden argument, to to jest dobre rozwiązanie. Dlaczego? Ponieważ tutaj odkładasz konkretną sumę pieniędzy na z góry określony czas. W zamian za ulokowanie pieniędzy otrzymujesz zysk w postaci odsetek, ale wcześniejsze podjęcie wpłaconej kwoty powoduje zazwyczaj stratę wypracowanego zysku.
  3. Fundusze inwestycyjne. Te oferują zróżnicowany poziom ryzyka – im wyższy potencjalny zysk, tym większe ryzyko. Uczestnicy otrzymują tzw. jednostki uczestnictwa za wpłaty, a następnie aktywa te lokowane są w papiery dłużne, bony skarbowe, obligacje, akcje etc. Do zalet funduszy należą  wysoka elastyczność ofert oraz możliwość wejścia w inwestycję z niskimi kwotami minimalnymi, jednak najważniejszą jest fakt, że Twoimi pieniędzmi zarządzają specjaliści, a ty sam nie potrzebujesz spędzać codziennie wielu godzin, kontrolując sytuację na rynkach.
  4. Akcje spółek notowanych na warszawskiej GPW.. Ogromną zaletą jest tutaj łatwość zakupu, a ich różnorodność i uniwersalność daje szerokie spektrum możliwości inwestycyjnych. Mają również wyższą potencjalną stopę zysku, jednak jest to zabawa dla bardziej doświadczonych graczy.

 

Checklista dla oszczędnych

Zerknij poniżej – przygotowałem dla Ciebie podstawowe pytania, na które warto odpowiedzieć, jeśli chcesz zacząć oszczędzać. Przede wszystkim:

  1. Ile zarabiasz?
  2. Na co oszczędzasz?
  3. Ile wynoszą Twoje comiesięczne koszty stałe?
  4. Jakie masz nieregularne koszty?
  5. Ile możesz miesięcznie zaoszczędzić?
  6. Ile możesz miesięcznie zainwestować?
  7. Ile pieniędzy wydajesz w sposób bliżej nieokreślony?

Znając odpowiedzi na poniższe pytania, łatwiej Ci będzie wprowadzić w życie regularne, comiesięczne odkładanie konkretnej kwoty oraz określić własny cel inwestycyjny  - lokata, konto, fundusz, giełda?

To jak? Od jutra zaczynasz oszczędzać? Powodzenia!

Marcin Szortyka

Kamil Polny

Autor bloga Tata w pracy

O tacie w pracy być może już słyszeliście. Kamil jest 30-letnim mężczyzną, który doskonale zagospodarował niszę w polskim internecie i zaczął opowiadać o swoich perypetiach.

facebook Instagram