<iframe src="//www.googletagmanager.com/ns.html?id=GTM-TK4BMS" height="0" width="0" style="display:none;visibility:hidden"> Cotygodniowy Flash Rynkowy #111 | Finanse po godzinach | NN Investment Partners
NN TFI Investment Partners
Notowania
 

Cotygodniowy Flash Rynkowy #112

Posłuchaj odcinek


Inne platformy:

Finanse po Godzinach SpotifyFinanse po Godzinach Soundcloud Słuchaj w Podcastach Google

Z tego podcastu dowiesz się o:

  • Czym żyły rynki w ubiegłym tygodniu

  • Co podwyżki stóp procentowych oznaczają dla inwestorów

  • Czy świat będzie w stanie się wyżywić po drastycznych wzrostach cen nawozów

  • Jakie klasy aktywów warto rozważyć w długoterminowym portfelu inwestycyjnym

Transkrypcja:

Dzień dobry, z tej strony Wojciech Kiermacz z NN Investment Partners TFI. Zapraszam na Cotygodniowy Flash Rynkowy.

W minionym tygodniu dla globalnych rynków finansowych liczyła się w zasadzie przede wszystkim jedna rzecz – decyzja Fed w sprawie stóp procentowych i wystąpienie jej szefa Jerome Powella. Rynki były pewne podwyżki – niewiadomą była jej skala. Ostatecznie amerykański bank centralny podniósł stopy o 50 pkt. baz., do przedziału 0,75% - 1,00%. Jerome Powell zapowiedział, że na kolejnych posiedzeniach można spodziewać się takiej samej decyzji. Już dawno (ostatni raz 22 lata temu) skala podwyżki nie była tak duża. Zazwyczaj Fed jeśli podnosił stopy procentowe, to stopniowo, o 25 pkt. baz.

Dlaczego rosną stopy procentowe?

Podwyższając stopy Fed chce walczyć z coraz wyższą inflacją. W marcu inflacja konsumencka w Stanach Zjednoczonych wyniosła 8,5% i była najwyższa od lat 80. ubiegłego wieku. Wtedy, Paul Volcker, ówczesny szef Rezerwy Federalnej podniósł stopy do 20% dusząc tym samym zarówno inflację, jak i wzrost gospodarczy.

I to jest teraz największy znak zapytania – co czeka amerykańską gospodarkę. Czy głęboka recesja czy raczej „miękkie lądowanie” jak to ładnie określają analitycy, którzy liczą na to, że odpowiednie użycie narzędzi polityki monetarnej (a więc podwyżek stóp, redukcji bilansu Fed czy samej komunikacji z rynkiem) zaowocuje łagodnym schłodzeniem rozgrzanej do czerwoności gospodarki. Sam Powell przyznaje jednak, że bez negatywnego wpływu na wzrost ciężko będzie zdusić inflację.

Mimo że decyzja Fed jak i wypowiedź Powella w czasie konferencji nie pozostawiają złudzeń, że polityka pieniężna będzie zaostrzana, amerykański rynek akcji tuż po konferencji wyraźnie wzrósł, rentowności obligacji spadły a dolar się osłabił. Następnego dnia jednak sytuacja się odwróciła i przez rynek przeszła fala spadków. Jesteśmy w czasie bardzo dużej zmienności rynkowej.

8. podwyżka z rzędu RPP

Po środzie z Fed, przyszedł czas na czwartek z NBP. Rada Polityki Pieniężnej również zdecydowała się podnieść główną stopę procentową o 75 pkt. baz. do 5,25%. To już ósma podwyżka od października ubiegłego roku. Co ciekawe rynek  spodziewał się większego rozmachu RPP, zwłaszcza po szybkim odczycie inflacji w kwietniu. Jak podał Główny Urząd Statystyczny roczne tempo wzrostu cen wyniosło 12,3%.

 

Co decyzje Fed i Rady Polityki Pieniężnej oznaczają dla inwestorów?

To kolejny dowód na to, że jesteśmy w końcowej fazie cyklu koniunkturalnego, po wielu latach niskiej inflacji, stóp procentowych i wysokiego wzrostu gospodarczego. Teraz mogą nastać czasy niższego wzrostu gospodarczego z utrzymującą się podwyższoną inflacją. W takim środowisku trudną jest wybrać jedną klasę aktywów, z której inwestorzy będą zadowoleni.

Po serii podwyżek stóp procentowych wzrosły już rentowności obligacji, a więc i portfeli funduszy, które w nie inwestują. Dla części inwestorów może to być już poziom warty uwagi. Zarówno w ujęciu bezwzględnym, bo jeszcze rok temu stopy procentowe, a więc i rentowności, były bliskie zeru, jak i względnym – w porównaniu do akcji, którym może należeć się odpoczynek po długim czasie wzrostu. Nie wiadomo, ile jeszcze podwyżek stóp może nas czekać, jednak w spektrum funduszy dłużnych najmniejszą wrażliwością na ich wahania wykazują się fundusze, które inwestują w obligacje o krótkim terminie do wykupu lub obligacje zmiennokuponowe (których oprocentowanie rośnie wraz ze wzrostem stóp procentowych). Jednym z takich funduszy jest NN Konserwatywny, o którym opowiadałem w podcaście z 11 kwietnia.

 

Czy świat będzie w stanie się wyżywić?

Takie pytanie zadają dziennikarze Bloomberga. Rosnące ceny gazu ziemnego potrzebnego do wytworzenia nawozów wywindowały ich ceny kilkukrotnie w porównaniu do sytuacji sprzed roku. Rolnicy na całym świecie testują jak bardzo mogą ograniczyć zużycie drogich nawozów bez dużej szkody dla wielkości i jakości plonów w okresie żniw. Prognozy są niepokojące. W Brazylii ograniczenie nawozów potasowych o 20% sprawi, że plony soi będą o 14% mniejsze. Producenci kawy na Kostaryce szacują, że zmniejszenie aplikacji nawozów o jedną trzecią zmniejszy plony o 15% w przyszłym roku.

Zasada jest prosta – im mniej nawieziesz, tym mniej zbierzesz. Wyższe koszty produkcji i mniejsze plony oznaczają, że presja na wzrost cen żywności prawdopodobnie się utrzyma, podtrzymując i tak wysoką inflację, którą obserwujemy praktycznie na całym świecie. To może być problem w szczególności w krajach biedniejszych, już wcześniej dotkniętych niedoborami żywności.  

Rolnictwo precyzyjne, czyli autonomiczne kombajny i zaawansowana analiza danych

Ale czy rolnicy mogą coś z tym zrobić? Okazuje się, że tak. W dobie rosnących cen, ale i dynamicznego rozwoju technologii coraz bardziej popularne staje się tzw. „rolnictwo precyzyjne”, wspomagane komputerową analizą danych o uprawianej ziemi. Chodzi o bardziej „strategiczne”, długoterminowe podejście do wykorzystania nawozów, monitorowanie na bieżąco warunków glebowych, czy też zaprzęgnięcie do pracy autonomicznych maszyn rolniczych, np. kombajnów, które poruszają się najbardziej efektywną drogą wykorzystując do tego technologię GPS.

Nie ulega jednak wątpliwości, że, patrząc globalnie, jesteśmy w momencie bardzo dynamicznych zmian w rolnictwie. Część rolników przerzuca się z upraw bardzo nawozochłonnych, np. kukurydzy, na rzecz tych mniej, np. fasoli. Część zaczyna znacznie ostrożniej gospodarować nawozami, które planują rozprowadzić. Inni szukają tańszych alternatyw. Rodzi to zaburzenia w łańcuchach dostaw żywności i może być kolejnym czynnikiem windującym ceny produktów w naszych domowych spiżarniach.

Jak walczyć z rosnącymi cenami żywności?

Podobnie jak rolnicy, również i konsumenci mogą spróbować z tym walczyć. W podcaście sprzed kilku tygodni wspominałem o zmianach nawyków żywieniowych – np. przerzuceniu się z indyjskich pierożków smażonych na głębokim, drogim, tłuszczu, na pierożki gotowane na parze.

A co mogą zrobić inwestorzy z inflacją cen żywności? Wielokrotnie z Pawłem podkreślamy znaczenie dywersyfikacji naszego portfela inwestycyjnego. Urozmaicenie go o różne rodzaje aktywów, w tym np. o fundusze surowców, zwłaszcza teraz, w czasie wysokiej inflacji wydaje się być warte rozważenia. Surowce ze swej natury są bardzo zmiennym składnikiem portfela, podlegają dużym wahaniom i w krótkim terminie niewykluczona jest korekta. Niemniej jednak warto rozważyć dodanie je do zdywersyfikowanego i długoterminowego portfela inwestycyjnego, przygotowanego na różne fazy cyklu gospodarczego.

To wszystko w dzisiejszym flashu rynkowym. Do usłyszenia za tydzień.

09.05.2022