Razem znaczy lepiej

04.04.2016

Niejednokrotnie każdy stanął w życiu przed stosunkowo trudnym wyborem: działać w pojedynkę czy współdziałać. Indywidualnie z pewnością można osiągnąć wiele, jednak to właśnie w grupie większość zadań udaje się zrealizować efektywniej. Ideę zbiorowości wykorzystano już do stworzenia wielkich korporacji oraz zrealizowania licznych pomysłów.

 

Grupowe zakupy możliwe za pośrednictwem portali takich jak „Groupon” oraz społeczne finansowanie projektów oferowane przez portale crowdfundingowe typu kickstarter.com, to najlepsze biznesowe przykłady potęgi jaką ma tłum. Korzystne efekty współdziałania widoczne są nie tylko przy technologicznych start-upach i opracowywaniu nowych rozwiązań ułatwiających  ludziom życie. Pomimo oczywistej współpracy w dyscyplinach drużynowych, sporty indywidualne również oparte są na wsparciu grupy. To dzięki tej sile kolarski peleton niemalże zawsze w końcu dogoni i przegoni uciekające jednostki, a maratończycy swoje życiowe rekordy ustanawiają, gdy dookoła czują obecność innych biegaczy będących dla nich źródłem motywacji. Nie bez powodu każdemu sportowcowi zależy także na silnym dopingu od jak największej ilości osób, a silna grupa będąca dodatkowym zawodnikiem często jest w stanie odmienić ostateczny wynik. Skoro w grupie zarówno szybciej się biega, łatwiej pracuje, efektywniej realizuje pomysły to może również prostsze staje się inwestowanie? Tą ideę zbiorowości w inwestycjach najlepiej reprezentują dziś Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI).

 

Jedność daje siłę

Giełda amsterdamska, która pod koniec XVIII zapewniała notowania ponad stu spółkom była uznawana za jeden z najbardziej rozwiniętych i przejrzystych rynków świata. Jej krach doprowadził do wykształcenia się pierwszej w historii instytucji opartej na ideologii zbiorowego inwestowania. „Eendragt Maakt Magt” (Jedność daje siłę), taką właśnie nazwę otrzymał założony w Holandii w XVIII wieku przez Adriaana van Ketwicha fundusz zbierający środki od mniejszych podmiotów, aby zainwestować je w prywatne przedsięwzięcia innych. Zamysłem inicjatora było umożliwienie drobnym inwestorom udziału w niedostępnych z perspektywy ich majątku przedsięwzięciach. Świadomość zalet płynących z grupowych inwestycji rozrastała się w ówczesnym świecie w niezwykle szybko doprowadzając do powstania najbardziej rozpoznawalnego Szkocko-Amerykańskiego Trustu Inwestycyjnego założonego przez Roberta Fleminga. Przedsięwzięcie szkockiego księgowego miało się zajmować inwestowaniem w papiery dłużne amerykańskich firm kolejowych. Tak wąska specjalizacja sprawia, że fundusz Fleminga można uznać za pierwszy w historii fundusz specjalistyczny. Silny rozwój funduszy brutalnie zakończył kryzys w Londynie na przełomie XIX i XX wieku nazywany kryzysem Barings. Niewypłacalność Argentyny w końcówce XIX wieku i narastające problemy w Afryce doprowadziły do kłopotów banku braci Barings, co obniżyło zaufanie do Funduszy, które zainwestowały w niego spore kwoty powierzone przez inwestorów. Fundusze inwestycyjne tamtej epoki pomimo licznych podobieństw do dzisiejszych instytucji znacząco różniły się od obecnie oferowanych przez TFI produktów, których polityka jest zdecydowanie bezpieczniejsza od ówczesnej. Dziewiętnastowieczne instytucje cechowała przede wszystkim niezmienność w powziętej inwestycji. Dopiero prawdziwie ekstremalne sytuacje mogły doprowadzić do wycofania się funduszu i przeniesienia swoich aktywów na inne przedsięwzięcie. Dawne instytucje zawiązywane były do tego na określony czas i w miarę jego upływania, w drodze losowania, regularnie wykupywani byli niektórzy z inwestorów. Co jednak najistotniejsze, były one oferowane jedynie ograniczonej liczbie zainteresowanych.

Fundusze przypominające organizacyjnie dzisiejsze firmy inwestycyjne, jak na przykład NN Investment Partners, zaczęły powstawać niedługo po pierwszej wojnie światowej w USA. Massachusetts Investor Trust skutecznie przyciągał całe rzesze amerykańskich inwestorów oferując udziały każdemu kto tylko wyraził takie zainteresowanie i zobowiązując się do ich odkupienia w każdej chwili, gdy tylko zażyczył sobie tego udziałowiec. Brak wolnego rynku w Polsce długo blokował rozwój wszelkiego typu inwestycji prywatnych. Po upadku komunizmu niedługo trzeba było jednak czekać na pojawienie się pierwszych Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych. Dynamiczny rozwój oferowanych przez nie produktów i szereg zalet przeważających nad innymi możliwościami pomnażania własnych oszczędności doprowadził do tego, że w niecałe 20 lat stały się one najpopularniejszą formą inwestowania przez Polaków na rynku kapitałowym.

 

Więcej niż zwykłe inwestowanie

Powiększanie kapitału za pomocą instytucji zbiorowego inwestowania stało się tak popularne, dzięki szeregowi korzyści, które przynoszą one zainteresowanym. To, co najłatwiej działa na wyobraźnię wszystkich to realne oszczędności. Powierzenie swoich pieniędzy funduszom inwestycyjnym sprawia, że nie „negocjujemy” już ceny przyszłych aktywów bezpośrednio z rynkiem, ale jesteśmy w stanie, za pośrednictwem zarządzających funduszem ekspertów nabywać aktywa bezpośrednio od właścicieli. Fundusze inwestycyjne, dokonując „hurtowych” zakupów dzięki pochodzących z licznych wpłat środków pod zarządzaniem, są w stanie wynegocjować o wiele lepsze ceny niż te dostępne dla pojedynczego inwestora. Za pomocą takiej konstrukcji udaje nam się korzystać z rabatów podobnych do tych oferowanych przez platformy zakupów grupowych. Niższa cena to jednak dopiero początek namacalnych korzyści. Równie ważna jest możliwość wyboru, która w przypadku inwestowania poprzez fundusze jest praktycznie nieograniczona. Kumulując wpłaty od tysięcy osób realnym staje się czerpanie zysków z niedostępnych wcześniej dla pojedynczego inwestora rynków zagranicznych lub instrumentów, których koszt przekracza zazwyczaj możliwości większości inwestorów.

 

Niższy koszt i większy wybór to zalety, obok których mało kto potrafi przejść obojętnie. Gdy jednak w grę wchodzą własne oszczędności będące zazwyczaj pracą całego życia, tym co interesuje nas najbardziej jest bezpieczeństwo. W tym aspekcie fundusze inwestycyjne są zdecydowanymi liderami na rynku kapitałowym. Pamiętajmy, że kupując jednostkę uczestnictwa w jakimkolwiek funduszu nie stajemy się posiadaczami jednego aktywa, a całego ich pakietu, w które dany fundusz zainwestował. Przestrzeganie starej zasady związanej z niewkładaniem wszystkich jajek do jednego koszyka automatycznie staje się o wiele prostsze, co chroni nasz dorobek przed bankructwem jednej ze spółek lub załamaniem któregoś z sektorów. W przeciwieństwie do niektórych bankowych lokat, czy trudnych do sprzedaży akcji lub obligacji, jednostkę w funduszu inwestycyjnym możemy sprzedać niemalże z dnia na dzień, nie tracąc nic z dotychczas wypracowanego zysku. Wysoka płynność prowadzi do silnego wzrostu niezależności inwestora dając mu prawo zmiany przeznaczenia swojej gotówki w dowolnym momencie swojego życia.

Przekazanie odpowiedzialności za swoje oszczędności profesjonalistom eliminuje również konieczność posiadania przez nas rozległej i szczegółowej wiedzy na tematy ekonomiczno-finansowe. Profesjonaliści odpowiedzialni za wspominane już negocjacje jak najlepszych warunków kupna i sprzedaży zajmują się również bieżącą analizą światowych rynków oraz aktualnych wydarzeń.  Pozwala im to na podejmowanie decyzji w oparciu o niedostępną dla pojedynczej osoby ilość danych. Dzięki wsparciu ekspertów inwestowanie staje się czynnością przystępną dla każdego, a obecność na światowych rynkach finansowych, czymś osiągalnym bez naszego całodobowego poświęcenia. 

 

Fundusze  w ofercie NN Investment Partners TFI

Ulokowanie oszczędności w spółkach typu TFI i zakup funduszy inwestycyjnych jest bardzo proste. Na dołączenie do grupy globalnych inwestorów wystarczy w niektórych przypadkach już 200 złotych. Dzięki takiej kwocie możemy rozpocząć inwestycje na rynkach akcji całego świata kupując np. jednostki uczestnictwa funduszu NN (L) Globalny Spółek Dywidendowych, który posiada udziały takich gigantów jak Microsoft, General Electric czy Citigroup. Siła grupy obecna jest także w bardziej bezpiecznych rozwiązaniach inwestycyjnych. Więcej spokoju i poczucia bezpieczeństwa indywidualny inwestor znajdzie w funduszu NN (L) Stabilny Globalnej Alokacji. Inwestując 200 złotych lub więcej, korzysta z wiedzy i doświadczenia grupy profesjonalistów NN Investment Partners, która analizuje i przewiduje rozwój sytuacji w finansowym świecie. Eksperci z butiku inwestycyjnego multi-asset (wielu klas aktywów) na podstawie prognoz podejmują decyzje dotyczące środków wartych 24 mld euro (ponad 100 mld złotych). Nasze oszczędności mogą stać się częścią aktywów funduszu NN (L) Stabilny Globalnej Alokacji lub 20 innych funduszy, jeżeli otworzymy rejestr w serwisie internetowym www.nntfi24.pl.

Utrzymujące się obecnie niskie oprocentowanie w bankach stanowi coraz większy kłopot dla wszystkich oszczędzających. Rosnącą popularność zyskują promocje dla bankowych „wyjadaczy wisienek”. Zmieniają oni wielokrotnie banki i konta tak, aby mieć okazję i dostęp do najlepszych ofert lokat na rynku. Te osoby poświęcają jednak na szukanie ofert i negocjowanie oprocentowania lokat mnóstwo czasu. Czy zamiast tego nie lepiej przyłączyć się do grupy inwestorów i wybrać konkretny podmiot do ustalania najlepszych warunków? Takie podejście można zapewnić sobie m.in. w funduszu NN Gotówkowy, w którym najwyższym priorytetem jest bezpieczeństwo, a w odróżnieniu od lokaty miłą premią jest w nim możliwość wycofania gotówki na każde nasze żądanie. 

Inwestycje grupowe i sport łączy również powiązanie finalnych efektów z cierpliwością, konsekwencją i wszechstronnością. Tak jak żaden maratończyk nie osiągnie sukcesu trenując tylko jedną nogę, tak samo żaden oszczędzający nie powinien koncentrować się tylko na jednym rynku. Inwestycyjną różnorodność oferują  fundusze z grupy NN Perspektywa. Dzięki nim każda zainwestowana złotówka ma z góry ułożony „program treningowy”, a jej dieta składa się z inwestycyjnych okazji na światowych rynkach. Samodzielne przygotowanie takiego finansowego treningu wymagałoby wielu milionów na koncie. Inwestorowi indywidualnemu wystarczy tylko 50 złotych. Tylko tyle wystarczy by oszczędzać na IKE ocenianym, jako najlepsze na rynku (według niezależnego rankingu przeprowadzonego przez Analizy Online z września 2015 roku). Oszczędzając w IKE Plus oferowanym przez NN Investment Partners TFI bardzo szybko i łatwo inwestor indywidualny może dołączyć do globalnych, grupowych inwestycji. 

NN Investment Partners

Zespół NN Investment Partners

W sekcji „Finanse po godzinach” otwieramy przed Tobą świat finansów. Nie używamy tutaj trudnego języka, ponieważ staramy się, by nasze treści były zrozumiałe dla każdego – nie tylko dla znawców. Nad treściami czuwa zespół specjalistów – od ekspertów, poprzez autorów i blogerów, aż po redaktorów. Wspólnie staramy się, żeby każdy wpis i każdy artykuł był po brzegi wypełniony użytecznymi informacjami.