NN TFI Investment Partners
Notowania
 

Wiosna, czas… PITów

04.04.2018

Właśnie wypełniasz PIT za 2017 r.? A może już to zrobiłeś lub – jak wielu z nas – planujesz się tym zająć dopiero przed majówką?

 

Pomyśl tylko, że gdybyś w ubiegłym roku założył indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) i wpłacił na nie 5115,60 zł dziś mógłbyś liczyć nawet na 1637 zł zwrotu z urzędu skarbowego, jeżeli jesteś w 32-proc. progu podatkowym. Jeżeli płacisz 18 proc. podatku dochodowego, zwrot podatku z tytułu oszczędzania w IKZE wyniósłby niemal 921 zł.

Jeżeli założysz IKZE w 2018 r. i wykorzystasz tegoroczny limit wpłat wynoszący 5331,60 zł, za rok możesz dostać nawet 1706 zł zwrotu (32-proc. próg podatkowy) lub niemal 960 zł (18 – proc. próg podatkowy).

Skąd te liczby? Wpłaty na IKZE dokonane każdego roku odliczasz od podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym (rubryki 29. i 30. w formularzu PIT/0 lub 26. w formularzu PIT-36L). W praktyce więc, w zależności od tego, w którym progu podatkowym jesteś, urząd skarbowy zwraca ci 32 proc. lub 18 proc. wartości wpłat na IKZE.

Górne ograniczenie wpłat na konto to 1,2-krotność prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto. Jego wartość każdego roku ogłasza Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej. Wyliczony na tej podstawie limit wpłat na IKZE można bez problemu znaleźć w google i na  stronie internetowej NN Investment Partners TFI.

Oczywiście nie musisz każdego roku wykorzystywać całkowitego limitu wpłat na IKZE.

 

Maszynka do robienia pieniędzy

Funkcję tarczy podatkowej IKZE spełnia „przy okazji”. Podstawowym zadaniem tego konta jest zgromadzenie dodatkowych oszczędności na emeryturę.

Jak dużych? Jeżeli chcesz osiągnąć tegoroczny limit wpłat, wynoszący 5331,60 zł, powinieneś wpłacać na IKZE 444,30 zł miesięcznie (w rzeczywistości każdego roku limit wpłat trochę się zmienia, a wraz z nim – wartość miesięcznej wpłaty). Gdybyś taką kwotę odkładał przez 30 lat, a inwestycje w ramach IKZE osiągnęłyby stopę zwrotu rzędu 2 proc. rocznie, odłożyłbyś niemal 216 500 zł, z czego 56 500 zł byłoby zyskiem z inwestycji, od którego nie musiałbyś odprowadzić podatku Belki.

Te wyliczenia nie uwzględniają zysku osiąganego na bieżąco w postaci ulg podatkowych. Łatwo policzyć, że przy przyjętych założeniach, przez 30 lat fiskus „wypłaciłby” ok. 51 000 zł ekstra, nie uwzględnionych wyżej. Oczywiście przyjmując, że w ciągu tych kilkudziesięciu lat nie zmieniłyby się zasady działania IKZE.

Co musisz zrobić, żeby wypłacić oszczędności gromadzone na IKZE bez utracenia przysługujących ulg? Ukończyć 65 lat i wpłacać pieniądze na konto przynajmniej przez pięć lat kalendarzowych. Od wartości wypłat trzeba będzie zapłacić 10 proc. podatku. Bieżącą ulgę w PIT trzeba więc zwrócić w przyszłości, na szczęście tylko częściowo (10 proc. podatku to mniej niż 32 proc. czy 18 proc.).

 

Prywatne oszczędności

Pieniądze oszczędzane na IKZE są twoje. Możesz je wypłacić w każdej chwili. Jeżeli z jakiegoś powodu będziesz ich potrzebował wcześniej, niż przed osiągnięciem 65. roku życia, po prostu zamkniesz konto. Od wypracowanego zysku zostanie wtedy potrącony podatek Belki. Nie musisz sobie jednak tym zaprzątać głowy - fundusze inwestycyjne na szczęście naliczają go automatycznie (w  przypadku IKZE w domu maklerskim trzeba go rozliczyć samodzielnie na podstawie formularza PIT-8C). Wartość kapitału wypłaconego przy przedterminowej likwidacji konta dolicza się do przychodu osiągniętego w roku kalendarzowym i w ten sposób oddaje ulgę podatkową z lat wcześniejszych.

Oszczędności zgromadzone w IKZE są dziedziczone bez podatku od spadków i darowizn. Osoba dziedzicząca – podobnie jak oszczędzający – wypłacając pieniądze nie płaci podatku Belki, ale musi zapłacić 10 proc. podatku od wartości wypłat.

Dzięki IKZE możesz więc odkładać na przyszłość dla siebie, twoich dzieci i wnuków, ale również traktować oszczędności zgromadzone na koncie jak „poduszkę finansową” – kapitał na czarną godzinę.

IKZE jest dobrym rozwiązaniem dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Po pierwsze, najczęściej odprowadzają one do ZUS minimalna składkę, będą więc miały bardzo niską emeryturę i jeżeli nie chcą, żeby ich poziom życia spadł drastycznie, powinny dodatkowo oszczędzać. Po drugie, przychody przedsiębiorców podlegają znacznym wahaniom, a na IKZE można wpłacać z dowolną częstotliwością, dowolne kwoty (byle nie przekroczyć rocznego limitu).

 

Jak oszczędzać

W IKZE można „opakować” różne rodzaje inwestycji – fundusze inwestycyjne, lokaty bankowe, akcje, obligacje i inne instrumenty finansowe kupowane na rachunku maklerskim. Gwarancję osiągnięcia określonego zysku dają tylko lokaty bankowe, jest to jednak zysk niski. Potencjalnie najwyższe stopy zwrotu, przy odpowiednio wyższym ryzyku, można osiągnąć na rachunku maklerskim, trzeba się jednak interesować rynkiem kapitałowym i aktywnie zarządzać portfelem.

Dobrym kompromisem pomiędzy tymi dwoma biegunami są fundusze inwestycyjne. Realizują różne strategie – od stosunkowo bezpiecznych (fundusze gotówkowe i pieniężne) po relatywnie ryzykowne (fundusze akcji). Zarządzają nimi eksperci, nie trzeba więc na własną rękę podejmować decyzji inwestycyjnych.

Jaki rodzaj funduszy najlepiej wybrać? Co do zasady można przyjąć, że im dłużej planujesz oszczędzać, tym więcej możesz ryzykować. Im mniej czasu zostało do wypłaty oszczędności, tym bezpieczniej powinny być one ulokowane. W ten sposób ograniczasz ryzyko polegające na tym, że załamanie koniunktury na rynkach finansowych w latach bezpośrednio poprzedzających przejście na emeryturę mocno uszczupli wartość twojego kapitału.

Jeżeli wybierzesz IKZE Plus w NN Investment Partners TFI oparte na funduszach NN Perspektywa nie musisz się martwić samodzielnym przerzucaniem oszczędności z ryzykownych funduszy na coraz bezpieczniejsze - z upływem czasu fundusze NN Perspektywa robią to automatycznie. Data w nazwie funduszu np. „2045” w NN Perspektywa 2045 oznacza rok zakończenia inwestycji. Im więcej czasu zostało do tej daty, tym bardziej ryzykownie – i potencjalnie bardziej zyskownie - inwestuje fundusz. W 2045 r. portfel funduszu będzie już bardzo bezpieczny.

 

Ziarnko do ziarnka, aż zbierze się miarka

Strategia inwestycyjna to jedno – sposób jej realizacji – drugie. Większość oszczędzających na IKZE dokonuje wszystkich rocznych wpłat w ciągu zaledwie jednego – lub najwyżej kilku – miesięcy. O kontach emerytalnych przypominamy sobie w grudniu, niektórzy za późno – zlecenie przelewu na IKZE 31 grudnia grozi zaksięgowaniem transakcji dopiero w nowym roku, co sprawia, że wpłaty nie można uwzględnić w bieżącym zeznaniu podatkowym.

Wpłacanie na IKZE w ostatniej chwili może być nie tylko nieefektywne podatkowo, ale również inwestycyjne. W długim terminie wyższą stopę zwrotu można bowiem osiągnąć rozkładając wpłatę do funduszy na wiele mniejszych wpłat.

Sprawdźmy jak działa to w praktyce na przykładzie funduszu NN Perspektywa 2045. Gdybyś rozpoczął inwestycję w dość niefortunnym momencie, czyli w maju 2015 r. (w tym miesiącu w Polsce zaczęły się spadki na giełdzie), i co miesiąc wpłacał 400 zł, pod koniec marca 2018 r. miałbyś prawie 14 800 zł, przy czym 14 tys. to byłaby suma wpłat a niecałe 800 zł – zysk. Gdybyś te 14 tys. zł zainwestował od razu, w maju 2015 r., to pod koniec marca 2018 r. miałbyś trochę ponad 14 400 zł. Dzięki systematycznym wpłatom zyskałbyś ok. 400 zł więcej. Niby niewiele, ale symulacja obejmuje niecałe trzy lata. Wyobraź sobie co się dzieje, gdy okres ten jest dziesięć razy dłuższy…

Mechanizm systematycznych wpłat działa najlepiej gdy koniunktura na rynkach finansowych się waha. Dzięki temu, że wpłacasz co miesiąc, również podczas giełdowych spadków, kupujesz jednostki uczestnictwa funduszu kiedy są tanie. Gdy na rynki wracają wzrosty, te tanio kupione jednostki zarabiają więcej, niż te kupione drogo.

 

Jan Morbiato

Jan Morbiato

Menedżer Komunikacji Inwestycyjnej

W sekcji „Finanse po godzinach” otwieramy przed Tobą świat finansów. Nie używamy tutaj trudnego języka, ponieważ staramy się, by nasze treści były zrozumiałe dla każdego – nie tylko dla znawców. Nad treściami czuwa zespół specjalistów – od ekspertów, poprzez autorów i blogerów, aż po redaktorów. Wspólnie staramy się, żeby każdy wpis i każdy artykuł był po brzegi wypełniony użytecznymi informacjami.