Wybierz swój fundusz 

inwestycyjny - 6 porad

26.07.2016

Zrobiłam to! Po wielu rozmowach, namowach i negocjacjach wreszcie zdecydowałam się coś zrobić ze swoimi oszczędnościami. Co prawda nie ma tego dużo, ale jest to kapitał, który śmiało można już pomnażać. Mój wybór padł na fundusze inwestycyjne. Dlaczego? Przeczytajcie artykuł – tam, pośród porad, które ogromnie pomogły mi w podjęciu decyzji, znajdziecie moją odpowiedź na to pytanie:)

 

Długo byłam osobą, która swoje oszczędności chowała do przysłowiowej „skarpety”, nie biorąc pod uwagę spadku wartości pieniądza. Zastanawiałam się nad inwestycją kapitału, myślałam również o koncie oszczędnościowym lub założeniu lokaty. Ale wiecie jak to jest – zawsze jest czas, zawsze też do zrobienia są ważniejsze rzeczy.

Czy potrzebowałam specjalnej mobilizacji do wykonania pierwszego kroku ku inwestycji? Nie – decyzja dojrzewała we mnie od dłuższego czasu, chociaż impulsem ostatecznie przelewającym czarę goryczy była informacja o spodziewanej waloryzacji emerytur. W 2017 roku minimalna wysokość emerytury ma wzrosnąć o… niecałe 5 złotych, a to i tak więcej, niż w roku bieżącym. To kolejny kamyczek wrzucany do „ogródka” państwowych emerytur. I, niestety, kolejny sygnał świadczący o tym, że wzięcie finansowej przyszłości w swoje ręce to mus.

Szczególnie, że rynek finansowy oferuje obecnie bardzo różnorodne sposoby oszczędzania pieniędzy, dopasowane do naszych możliwości finansowych, oczekiwanych zarobków i poziomu ryzyka, na jaki jesteśmy w stanie przystać. Dzisiaj zajmiemy się funduszami inwestycyjnymi. Przed Wami 6 kroków, dzięki którym wybierzecie fundusz dopasowany do Waszych potrzeb.

 

1. Inwestycja w fundusz – rozwiązanie dla początkujących inwestorów

Czym są fundusze inwestycyjne? Najprościej ujmując są to formy zbiorowego inwestowania. Działanie funduszy bazuje bowiem na gromadzeniu pieniędzy od wielu inwestorów, którzy wpłacili do funduszu pieniądze i ich wspólnym lokowaniu w papiery wartościowe takie jak akcje, bony skarbowe, obligacje lub inne instrumenty finansowe. Zbiorowe inwestowanie to dobra oferta m.in. dla drobnych inwestorów. Działa tutaj m.in. efekt skali, dzięki któremu koszty związane z inwestowaniem na rynku kapitałowym są niższe niż w przypadku inwestowania indywidualnego.

Efekt skali polega na tym, że produkcja na dużą skalę daje więcej korzyści, niż produkcja małych rozmiarów. Podobnie w tym przypadku – wielu inwestorów skupionych wokół jednego celu inwestycyjnego  pozwala zmniejszyć koszty stałe inwestycji (prowadzenie rachunków maklerskich, wynajęcie profesjonalnego zarządzającego, itd.) dzięki temu większa część potencjalnych zysków trafia do kieszeni pojedynczego inwestora (oczywiście wprost proporcjonalnie do wysokości inwestycji). Zgodzicie się chyba, że doświadczonych inwestorów z wielomilionowymi kapitałami nie ma zbyt wielu, dlatego inwestycja w fundusz to dobre rozwiązanie dla osób początkujących.

 

2. Wybierzmy towarzystwo funduszy inwestycyjnych

Nad naszymi pieniędzmi, za które nabywamy jednostki uczestnictwa w funduszu, czuwa właśnie TFI, czyli towarzystwo funduszy inwestycyjnych. W skrócie jest to firma zarządzająca funduszem. Podstawowe pytania, które musimy sobie zadać przed wyborem funduszu, dotyczą spodziewanego zwrotu z inwestycji oraz poziomu ryzyka, które jesteśmy w stanie zaakceptować. Powinniśmy zwrócić uwagę również na wiedzę i doświadczenie zarządzających funduszem, prześledzić historię TFI, a także przeanalizować opłaty i prowizje pobierane przez TFI. Elementem mogącym pomóc w wyborze są też często nagrody, jakie otrzymuje TFI lub zarządzający. Wiedząc wszystko na ten temat, możemy zapoznać się z ofertą wybranych TFI, żeby sprawdzić, czy oferują inwestycję w konkretny rodzaj funduszu. Co prowadzi nas do punktu kolejnego, czyli…

 

3. Zapoznajmy się z rodzajami funduszy

Kryteria podziału funduszy inwestycyjnych na poszczególne kategorie umożliwiające ich porównywanie ze sobą ze względu na określone cechy wspólne zostały określone przez Izbę Zarządzających Funduszami i Aktywami. Jest to izba gospodarcza zrzeszająca dużą część  towarzystwa funduszy inwestycyjnych działających na rynku. W zgodzie z tym, co ustalono, fundusze inwestycyjne dzielimy według kryteriów prawnych i ekonomicznych.

Dalej fundusze według kryterium prawnego dzielimy na:

  • Fundusze inwestycyjne otwarte (FIO)
  • Alternatywne Fundusze Inwestycyjne (AFI), w skład których wchodzą Specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte (SFIO) oraz Fundusze Inwestycyjne Zamknięte (FIZ).

Z kolei fundusze według kryterium ekonomicznego dzielimy na:

  • bezpieczne (gotówkowe i rynku pieniężnego),
  • mieszane (hybrydowe),
  • agresywne.

Głównym czynnikiem determinującym podział wedle kryterium ekonomicznego jest stosowana przez fundusz polityka inwestycyjna. Fundusze bezpieczne (pomimo swej nazwy inwestowanie w nie jest również obarczone ryzykiem) lokują środki pozyskane od inwestorów m.in. w depozyty bankowe, obligacje skarbowe, bony skarbowe itp. Z kolei fundusze dłużne  inwestują głównie w obligacje skarbowe, komunalne i obligacje przedsiębiorstw.

Niższy poziom ryzyka tych funduszy jest związany także z niższym zyskiem. Bardziej zyskowne mogą okazać się (choć rzecz jasna wcale nie muszą) fundusze mieszane. Inwestują one zarówno w papiery dłużne, jak i akcje. Z kolei fundusze agresywne inwestują przede wszystkim w akcje. W tym przypadku wysoki poziom ryzyka inwestycyjnego determinuje szanse  znacznie większej zyskowności funduszu.

 

4. Określmy cel inwestycji

Wiedząc już, że chcemy zainwestować w określony rodzaj funduszu i znając powyższe uwarunkowania, możemy obrać cel inwestycji. Pomoże nam to wybrać konkretny subfundusz dostosowany do naszych potrzeb eliminując te, które w oczywisty sposób do nich nie pasują.

 

5. Odpowiedzmy sobie na pytanie: jakich zysków oczekujemy?

No właśnie – auto czy emerytura? Zysk natychmiastowy czy stabilne i rozłożone w czasie zarabianie? Oczywistym jest, że inwestując każdy oczekuje zysku. Błędem jest zadanie sobie pytania: zarobić więcej czy mniej? Stawiam wszystkie swoje oszczędności, że każdy postawi na opcję pierwszą;) Problem dotyczy raczej wyboru pomiędzy regularnym i stałym dopływem kapitału, a wysokim, choć jednorazowym profitem. Dzięki temu zdecydujemy się na wybór konkretnego subfunduszu – bezpiecznego lub agresywnego.

 

6. Wreszcie: na jaki poziom ryzyka jesteśmy w stanie przystać?

 Przeznaczając daną kwotę na inwestycję musimy się poważnie zastanowić, czy jesteśmy skłonni podjąć wysokie, średnie czy niskie ryzyko. Inwestycje niosące za sobą najniższe ryzyko najczęściej będą tymi najmniej dochodowymi. Analogicznie – ryzykowne inwestycje mogą przynieść duży zysk, ale też jednocześnie mogą przynieść wyższe straty.

Ryzyko związane jest także z okresem inwestycji. Na im dłuższy czas zwiążemy się z funduszem, tym potencjalnie większy zysk możemy osiągnąć, minimalizując tym samym ryzyko. To jest też dobry moment, żeby określić jaki procent naszych oszczędności zostanie zainwestowany. Jak dowodzi psychologia – im mniejsze środki decydujemy się przeznaczyć na inwestycję, tym większy poziom ryzyka jesteśmy w stanie zaakceptować. W tym miejscu musimy też zrobić wewnętrzny rachunek sumienia – czy sytuacja rodzinna, zawodowa i finansowa pozwala nam na inwestycję? Pamiętajmy bowiem, że nawet inwestycje charakteryzujące się niskim poziomem ryzyka nie gwarantują pewnego zysku i mogą zakończyć się utratą części oszczędności.

 

To kiedy zaczynamy inwestować?

No właśnie – wiemy już wystarczająco wiele, żeby zacząć inwestować w fundusze. Potrafimy ocenić poziom ryzyka, określić cel inwestycji, by następnie dobrać do nich odpowiedni subfundusz. Trzeba przy tym pamiętać, że jednocześnie możemy prowadzić kilka inwestycji – jedne o dużym stopniu ryzyka, inne o mniejszym. Możemy je lokować w różnych subfunduszach.

 

Powodzenia!

P.S. Jeszcze odpowiedź na pytanie ze wstępu – dlaczego wybrałam fundusze? Ponieważ pozwalają inwestować w różnorodne instrumenty, elastycznie zmieniać strategię w zależności od warunków na rynku, przy czym koszty obsługi są niższe niż w przypadku indywidualnych inwestycji, a naszymi pieniędzmi zarządzają specjaliści z odpowiednią wiedzą i doświadczeniem. Mając w głowie wszystko to, co opisałam wyżej, udałam się do TFI. Po rzeczowej rozmowie z przedstawicielem zostały mi zaproponowane rozwiązania, z których następnie wybrałam te, które odpowiadały moim celom i możliwościom finansowym. Co więcej, mogłam wybrać rozwiązania także zdalnie – przez Internet. To naprawdę nie jest trudne!

Iza Ligocka

Iza Ligocka

Autor strony LigoArt

Iza to 45-letnia pasjonatka, która pracę zawodową łączy z blogowaniem i rozwijaniem swoich talentów. Obecnie pracuje jako starszy specjalista ds. reklamy, ale tak naprawdę jej historią zawodową można obdzielić kilka osób – pracowała w księgarni, jako przedstawiciel medyczny oraz pomagała bezrobotnym.