<iframe src="//www.googletagmanager.com/ns.html?id=GTM-TK4BMS" height="0" width="0" style="display:none;visibility:hidden"> Ruszył fundusz surowców od NN Investment Partners TFI. Ważna zmiana również w NN Obligacji
NN TFI Investment Partners
Notowania
 

Ruszył fundusz surowców od NN Investment Partners TFI. Ważna zmiana również w NN Obligacji

4 stycznia 2021

4 stycznia 2021 r. NN Investment Partners TFI udostępniło inwestorom nowy subfundusz NN (L) Indeks Surowców. To produkt typu master-feeder, dla którego subfunduszem źródłowym jest NN (L) Commodity Enhanced zarządzany przez zespół NN Investment Partners w Hadze. Nowe rozwiązanie wchodzi w skład funduszu parasolowego NN SFIO.

Strategia NN (L) Indeksu Surowców zakłada inwestycje w zróżnicowany portfel surowców - energetycznych, towarów rolnych, metali przemysłowych i szlachetnych. Celem subfunduszu jest osiągnięcie stopy zwrotu wyższej niż wynik indeksu Bloomberg Commodity Total Return.

Nowy fundusz NN Investment Partners TFI ma w nazwie słowo „indeks” dlatego, że realizacja strategii inwestycyjnej odbywa się przez odwzorowanie indeksu Commodity Enhanced Curve Index - wskaźnika stworzonego specjalnie z myślą o osiąganiu stóp zwrotu przewyższających indeks Bloomberga.

W skład Commodity Enhanced Curve Index wchodzą serie kontraktów futures na surowce o bardziej odległych terminach wygasania niż te wykorzystywane do konstrukcji indeksu Bloomberg Commodity Total Return. Poszczególne serie derywatów opartych na tym samym instrumencie bazowym (tym samym surowcu) są różnie wyceniane w zależności od tego ile czasu zostało do ich wygaśnięcia. To właśnie dzięki tym rozbieżnościom (carry) fundusz ma szanse na wypracowanie nadwyżki nad wskaźnik Bloomberga. Decyzje o tym, w którym punkcie krzywej kontraktów futures inwestować są podejmowane na podstawie algorytmu opracowanego przez NN Investment Partners. Udział poszczególnych rodzajów surowców w obu indeksach jest zbliżony.

Antyinflacyjny składnik portfela

W krótkim terminie ceny surowców często nie poruszają się w tym samym kierunku. Podczas gdy notowania złota mogą rosnąć, ceny gazu, miedzi czy soi mogą spadać i odwrotnie. Jednak co do zasady w średnim i długim terminie poszczególne klasy surowców – energetycznych (ropa, gaz), przemysłowych (miedź, aluminium cynk, nikiel)), towarów rolnych i metali szlachetnych – mają wspólny mianownik. Drożeją, kiedy rosną rynkowe stopy procentowe (rentowność amerykańskich obligacji skarbowych). Inwestycja w zdywersyfikowany portfel surowców ma więc charakter antyinflacyjny.

- Surowce są relatywnie nisko skorelowane z tradycyjnymi klasami aktywów, a jednocześnie dają możliwość zysku przy założeniu pewnych scenariuszy rynkowych. Jednym z nich jest potencjalne zwiększenie wydatków rządowych na modernizację i rozwój infrastruktury, które wzmogłoby popyt na surowce energetyczne, naturalne i przemysłowe, potencjalnie podnosząc ich ceny. Drugim scenariuszem, powiązanym z poprzednim, jest przyśpieszenie wzrostu gospodarczego na świecie po spowolnieniu spowodowanym pandemią. Taka sytuacja zaowocowałaby odbudową zapasów przedsiębiorstw i zwiększeniem nakładów inwestycyjnych w sektorze tzw. starej ekonomii, często opierającej się na surowcach. Połączenie tych dwóch scenariuszy prawdopodobnie wsparłoby wzrost inflacjikomentuje Radosław Sosna, dyrektor sprzedaży, marketingu i produktów w NN Investment Partners TFI.

Opłata za zarządzanie pobierana przez NN (L) Indeks Surowców wyniesie 1,5 proc. Inwestorom w Polsce zostanie udostępniona jednostka uczestnictwa zabezpieczona przed ryzykiem walutowym USD/PLN (dolar amerykański jest walutą bazową funduszu źródłowego). Rekomendowany horyzont inwestycyjny wynosi pięć lat, a ryzyko inwestycji jest stosunkowo wysokie.

Azja zostaje w innym funduszu

NN (L) Indeks Surowców powstanie z przekształcenia subfunduszu NN (L) Nowej Azji. Inwestorzy chcący zbudować ekspozycję na akcje z tej części świata mogą rozważyć zakup jednostek funduszu NN (L) Spółek Dywidendowych Rynków Wschodzących, w którego portfelu ponad 70 proc. aktywów przypada na emitentów z Azji.

- Wraz z szybszym rozwojem rynków azjatyckich w porównaniu z pozostałymi emerging markets spodziewamy się, że udział „azjatyckich tygrysów” w portfelu NN (L) Spółek Dywidendowych Rynków Wschodzących jeszcze urośnie. Ułatwiło nam to podjęcie decyzji o przekształceniu subfunduszu NN (L) Nowej Azji w unikatowe rozwiązanie dające ekspozycję na koszyk surowców – nie na samo złoto czy akcje spółek surowcowychtłumaczy Radosław Sosna.

Obligacje potrzebują elastyczności

Również od Nowego Roku zmiany objęły – aczkolwiek z znacznie mniejszym zakresie – jeden z największych funduszy w ofercie NN Investment Partners TFI, bestsellerowy NN Obligacji, o aktywach rzędu 3,5 mld zł.

NN Obligacji zyskał nowy benchmark. Punktem odniesienia dla zarządzających funduszem jest kombinacja 30 proc. WIBOR 12M + 70 proc. Bloomberg Barclays Series-E Poland Govt 5+ Yr Bond Index (BEPD5), która zastąpiła dotychczasowy ICE BofAML Poland Government Index (G0PL).

Zmiana, choć wydaje się wyłącznie techniczna, ma istotny wpływ na pracę zarządzających funduszem, daje im bowiem większą swobodę w inwestycjach pozabenchmarkowych.

Do tej pory benchmarkiem dla NN Obligacji był indeks zawierający polskie obligacje skarbowe z całej długości krzywej rentowności – od krótkoterminowych po długoterminowe. Teraz benchmark składa się z obligacji o terminie do wykupu przekraczającym pięć lat oraz stawki WIBOR. Taka konstrukcja daje zarządzającym większą elastyczność pod względem alokacji geograficznej i sektorowej. Chcąc zainwestować na przykład w wybrane obligacje zagraniczne zarządzający nie będą już musieli wybierać, które obligacje z Polski muszą niedoważać względem benchmarku. Miejsce na inwestycje pozabenchmarkowe w portfelu wynika bowiem wprost z 30 proc. wzorca przypadających na WIBORtłumaczy Radosław Sosna.

Dodatkowo zarządzający NN Obligacji – tak, jak dotychczas –  mogą odchylać się od benchmarku w istotnym zakresie.

W ten sposób NN Investment Partners TFI reaguje na niskie stopy procentowe i coraz trudniejszy rynek obligacji skarbowych. Osiągnięcie stóp zwrotu wyraźnie przekraczających oprocentowanie depozytów bankowych wymusza na zarządzających jeszcze większą aktywność niż do tej pory, a także inwestowanie w szerszym zakresie poza Polską, w tym również w coraz bardziej ryzykowne instrumenty takie, jak obligacje rynków wschodzących, również w walutach lokalnych. W praktyce może się to wiązać z większymi wahaniami wycen jednostek uczestnictwa niż te, do których przyzwyczaili się uczestnicy mało ryzykownych funduszy.