NN TFI Investment Partners
Notowania
 

Brak dywersyfikacji dziś to proszenie się o kłopoty

6 września 2017

  Łukasz Mickiewicz

   Starszy Manager Dystrybucji   

 

Teoretycznie, inwestor zawsze powinien mieć różnorodny portfel swoich lokat, aby relacja potencjału zysku do ryzyka była korzystna. Innymi słowy, aby wahania wartości portfela nie były za duże. Są jednak okresy w cyklu giełdowym, kiedy brak dywersyfikacji nie pociąga za sobą negatywnych konsekwencji. Takim okresem był rok 2016, w którym obserwowaliśmy silne odbicie indeksów po słabym 2015 roku. Przykładowo, w minionym roku fundusz NN (L) Globalny Długu Korporacyjnego zyskał 16%, fundusz NN (L) Obligacji Rynków Wschodzących zyskał 6,5%, a fundusz NN Akcji zarobił 10%. Z perspektywy czasu może się wydawać, inwestycja w którykolwiek z nich zapewniłaby dobry wynik, bez potrzeby urozmaicania portfela. To prawda, ale dlatego że w minionym roku te fundusze miały „dołek” wyceny.

Dziś są na wyższym poziomie. Wprawdzie ich potencjał oceniamy dobrze i  wzrosty mogą trwać. Wsparciem tego trendu jest stabilna sytuacja gospodarcza na świecie. Jednak, cały czas mamy na rynku pewne niewiadome, które wpływają na indeksy i fundusze. W zależności od tego jak sytuacja się ułoży, mogą realizować się różne scenariusze rynkowe. Czy konflikt Stanów Zjednoczonych z Koreą Północną będzie się zaogniał, czy rozwiązywał pokojowo? Pierwszy scenariusz może negatywnie wpłynąć na ceny akcji, na przykład japońskich, a pozytywnie na obligacje skarbowe z rynków rozwiniętych. Drugi odwrotnie.

W jaki sposób najważniejsze banki centralne na świecie, czyli Fed i EBC będą wychodziły z ultra-luźnej polityki monetarnej? Czy Fed nadal będzie podnosił stopy procentowe, a EBC przestanie skupować obligacje z europejskiego rynku? Jeśli odpowiedź brzmi "TAK", to dobra wiadomość dla akcji i zła dla rynków obligacji skarbowych. Wyższe rentowności obligacji spowodują spadek ich cen, a to może sprowokować inwestorów do przeniesienia części pieniędzy na fundusze akcji. Chyba, że inwestorzy uznają działania Fed i EBC za koniec dekady taniego pieniądza i potencjalnie, zagrożenie wieloletniej hossy na amerykańskim rynku akcji. Wtedy reakcja rynków może być odwrotna.