<iframe src="//www.googletagmanager.com/ns.html?id=GTM-TK4BMS" height="0" width="0" style="display:none;visibility:hidden"> Co dalej z wojną handlową
NN TFI Investment Partners
Notowania
 
Wstecz

Co dalej z wojną handlową

Ryzykowne aktywa drożeją (wszędzie poza Polską) na fali wiary w zawarcie porozumienia handlowego między dwiema największymi gospodarkami świata i cykliczną poprawą danych gospodarczych. W NN Investment Partners zachowujemy jednak ostrożne podejście

Thumbnail
Maarten-Jan BakkumSenior Emerging Market Strategist

O tym, że wojna handlowa determinuje trendy w światowej gospodarce nie trzeba nikogo przekonywać. W ciągu ostatnich dwóch lat niemal każda korekta na głównych giełdach zbiegła się w czasie z informacjami o nakładaniu przez USA dodatkowych ceł na import produktów z Chin. Niepewność z tym związana negatywnie wpływa na nastroje przedsiębiorców i – w konsekwencji – na tempo wzrostu gospodarczego.

 

Kluczowa własność intelektualna

Nic więc dziwnego, że inwestorzy łakną doniesień z tego handlowego „frontu” jak kania dżdżu. Niestety nie dostają jednoznacznych wskazówek. Jednego dnia dowiadujemy się, że obie strony konfliktu porozumiały się odnośnie do najważniejszych obszarów, by następnego dnia usłyszeć, że cały czas nie zdecydowały co zrobić z wprowadzonymi już taryfami celnymi.

A później – pod koniec listopada - ni stąd ni z owąd Pekin ogłasza, że wzmocni ochronę własności intelektualnej. Dla administracji Donalda Trumpa transfer technologii i ochrona własności intelektualnej to prawdopodobnie dwa najważniejsze elementy ewentualnej umowy handlowej. Rynki z entuzjazmem przyjęły więc informację, o przedstawieniu przez chiński rząd listy 23 środków prawnych, ekonomicznych, administracyjnych i technologicznych mających na celu zaostrzenie przepisów, wzmocnienie egzekwowania prawa oraz zwiększenie współpracy międzyresortowej w celu lepszego poszanowania własności intelektualnej. Można się spodziewać, że do 2025 r. własność intelektualna w Państwie Środka będzie chroniona dużo lepiej niż do tej pory.

Abstrahując nawet od wojny handlowej, chińskie władze zapewne zdają sobie sprawę, że jeśli chcą, aby wzrost gospodarczy był napędzany innowacjami i wzrostem wydajności, a nie kredytami i subwencjami rządowymi, będą musiały promować otoczenie biznesowe szanujące własność intelektualną. Jeśli ta świadomość Chińczyków zbiega się z oczekiwaniami Amerykanów, osiągnięcie porozumienia wydaje się być na wyciągnięcie ręki.

 

Hongkong komplikuje negocjacje

W naszym podstawowym scenariuszu zakładamy jednak, że umowa zawarta w najbliższym czasie nie rozwiąże najważniejszych kwestii. Nawiasem mówiąc prawdopodobieństwo zawarcia jej jeszcze przed końcem roku maleje – zostały na to tak naprawdę tylko trzy tygodnie, poza tym protesty w Hongkongu mocno skomplikowały sprawę (USA poparły protestujących specjalną ustawą, co oczywiście nie spodobało się Chinom). Tak czy inaczej najbardziej skomplikowane kwestie są jeszcze dalekie od rozwiązania, a do poprawy koniunktury w światowym przemyśle trzeba czegoś więcej niż tylko częściowa umowa.

Z punktu widzenia rynków finansowych to dopiero druga faza porozumienia może przesądzić o kontynuacji hossy ryzykowanych klas aktywów. Niestety okoliczności polityczne nie sprzyjają zawarciu rozejmu. W 2020 r. w USA będą wybory prezydenckie, dlatego administracja Donalda Trumpa może nie być skłonna do zawarcia wrażliwych politycznie kompromisów, niezbędnych do dogadania się z Pekinem.

Chinom również może nie zależeć na szybkim osiągnięciu ostatecznego porozumienia, bo prawdopodobnie musiałyby pójść na ustępstwa w kluczowych sprawach takich, jak subwencje dla państwowych przedsiębiorstw i transfer technologii, którym amerykańskie firmy „płacą” za dostęp do ogromnego chińskiego rynku. Poddanie się amerykańskim żądaniom w tych dwóch kwestiach mogłoby zagrozić długoterminowym celom Chin, którymi są szybki postęp technologiczny i przywrócenie równowagi gospodarczej.

 

Za wcześnie, żeby mówić o ożywieniu

Innymi słowy – perspektywy zakończenia wojny handlowej wydają się mgliste. Dlatego właśnie nie spodziewamy się zbyt wiele po ostatniej poprawie wskaźników gospodarczych. Wprawdzie indeksy PMI dla przemysłu strefy euro i niemiecki IFO wyhamowały trend spadkowy, ale do trwałego powrotu na ścieżkę wzrostów niezbędny wydaje się rozejm między Pekinem i Waszyngtonem.

Dlatego w naszych portfelach wielu klas aktywów zachowujemy ostrożne podejście. Lekko przeważamy akcje, jednak nastawienie do pozostałych rodzajów ryzykownych instrumentów pozostaje neutralne.

Warto przeczytać

Przełomowe porozumienie

Unijny fundusz odbudowy post-koronawirusowej – w wysokości 750 mld euro – zacznie działać, gdy progr...

Thumbnail
Willem VerhagenSenior Economist, Multi-Asset

Nowe strategie inwestycyjne i obniżki opłat w NN Investment Partners TFI

Nasz pomysł na zerowe stopy procentowe to m.in. subfundusz mogący zarabiać na spadkach cen obligacji...

Thumbnail
Jan MorbiatoMenedżer Komunikacji Inwestycyjnej

Jak możemy Ci pomóc ?

Aby się zarejestrować, wybierz produkt inwestycyjny dla siebie.