NN TFI Investment Partners
Notowania
 
Wstecz

Długoterminowe oszczędzanie w naszym DNA

Małgorzata Barska, prezes NN Investment Partners TFI, odpowiada na pytania Anny Ochremiak. Wywiad ukazał się w „Dzienniku Gazecie Prawnej” 30 maja 2019 r.

Thumbnail
Małgorzata BarskaPrezes Zarządu NN Investment Partners TFI S.A.

W tym wywiadzie przeczytasz m.in. o:

  • • kryteriach, które warto wziąć pod uwagę przy wyborze zarządzającego PPK,
  • • argumentach za tym, żeby się nie wypisywać z PPK,
  • • tym, jak zarządzający PPK pomogą pracodawcom w administrowaniu PPK.

Lektura na 8 minut.

 

Małgorzata Barska, prezes NN Investment Partners TFI, odpowiada na pytania Anny Ochremiak. Wywiad ukazał się w „Dzienniku Gazecie Prawnej” 30 maja 2019 r.

A: Pracownicze plany kapitałowe wprowadzone zostały dość nagle – w sensie szybkiego procesu legislacyjnego. Czy konkurencja o zarzadzanie pieniędzmi z PPK jest dużym wyzwaniem?

M: Rzeczywiście terminy są wymagające, choć właściwie należałoby powiedzieć - „były”. Większość najbardziej pracochłonnych przygotowań już za nami i teraz – przynajmniej w NN Investment Partners TFI – możemy śmiało powiedzieć, że na 1 lipca jesteśmy gotowi. Nie ulega wątpliwości, że PPK są pomysłem rewolucyjnym, jednak dla nas produkty służące długoterminowemu oszczędzaniu na emeryturę nie są niczym nowym. Od 20 lat zarządzamy pracowniczymi programami emerytalnymi (PPE). Dziś prowadzimy ich ponad 260 co daje nam pozycję jednego z wiodących graczy na tym rynku. Fundusze zdefiniowanej daty – to na tej strategii inwestycyjnej będą oparte PPK – uruchomiliśmy ponad siedem lat temu, jako pierwsi w Polsce. Na macierzystym rynku NN Investment Partners, czyli w Holandii, nasza firma od lat również specjalizuje się w rozwiązaniach emerytalnych. Można powiedzieć, że długoterminowe oszczędzanie jest w naszym DNA.

A: Dlaczego zarządzanie PPK jest atrakcyjnym kąskiem dla instytucji finansowych?

M: Jak już wspomniałam, dla nas jest to ta działalność, w której specjalizujemy się od lat. Znamy ten biznes i lubimy go – comiesięczne wpłaty do produktów emerytalnych płyną systematycznie, niezależnie od koniunktury panującej na rynkach finansowych. Czym tłumaczyć powszechną gotowość do zarządzania PPK również w instytucjach, które do tej pory nie walczyły o oszczędności emerytalne Polaków? PPK będą programem powszechnym, mają szanse objąć miliony pracowników. W tym kontekście niska marżowość tych produktów nie zniechęca instytucji finansowych - NN Investment Partners TFI będzie pobierać opłaty nawet niższe od ustawowych. Dzięki PPK zarządzający aktywami mogą zaistnieć w świadomości szerokiego grona klientów, którzy dziś nawet nie wiedzą, że coś takiego jak fundusze inwestycyjne w ogóle istnieje. PPK mogą wypromować długoterminowe inwestowanie, wyrobić nawyk oszczędzania. Ze wstępnych zapowiedzi wynika, że w systemie PPK po stronie zarządzających chce uczestniczyć ok. 20 podmiotów. Rzeczywiście można odnieść wrażenie, że na rynku będzie ciasno. Ale – tak, jak powiedziałam – ten system będzie powszechny. Może nie od razu, ale za kilka lat, kiedy już ci pracownicy, którzy zapiszą się do PPK jako pierwsi, rozpuszczą wici, że to naprawdę działa, do planów zaczną przystępować kolejni. Zadziała efekt kuli śnieżnej. Dlatego uważam, że na tym rynku jest miejsce dla wielu podmiotów. 

A: W ustawie o PPK dość szczegółowo opisano, w jaki sposób fundusze będą mogły inwestować pieniądze uczestników. Zapewne nie oznacza to jednak, że wszystkie podmioty prowadzące PPK będą inwestować tak samo. W jakich elementach można dopatrywać się różnic.

M: Rzeczywiście opisano to szczegółowo, zostawiając jednak zarządzającym pewną swobodę w obrębie poszczególnych klas aktywów. Podam przykład – pomiędzy minimalnym, a maksymalnym udziałem akcji w portfelach funduszy tej samej zdefiniowanej daty jest 20 pkt proc., a w niektórych okresach nawet 30 pkt proc. różnicy. Jeżeli jeden zarządzający będzie cały czas blisko ustawowego minimum a drugi przy ustawowym maksimum zaangażowania w akcje – stopy zwrotu ich funduszy mogą od siebie zdecydowanie odbiegać. Kolejny czynnik różnicujący wyniki, to geograficzny zasięg inwestycji. W NN Investment Partners TFI zamierzamy aktywnie wykorzystywać limity przewidziane na inwestycje zagraniczne. Będziemy czerpać z doświadczenia holenderskiej grupy NN Investment Partners, zatrudniającej blisko 300 zarządzających i analityków, wyspecjalizowanych w światowych rynkach kapitałowych. W kontekście inwestycji zagranicznych ważna i również oddziałująca na stopy zwrotu będzie polityka zarządzania ryzykiem walutowym. Nasi zarządzający na pewno położą duży nacisk na ocenę pozafinansowego wymiaru działalności spółek – ich wpływu na środowisko i społeczeństwo oraz przyjętego ładu korporacyjnego, co już od lat robimy w naszych funduszach inwestycyjnych.

A: Na jakie doświadczenia z przeszłości (chodzi o doświadczenie i sukcesy w inwestowaniu) pracodawca powinien zwracać uwagę wybierając instytucję zarządzającą.

M: Intuicyjne kryteria przy wyborze zarządzającego PPK to m.in. pozycja zdobyta przez niego w innych produktach służących dobrowolnemu oszczędzaniu na emeryturę – PPE (jesteśmy w czołówce pod względem liczby zarządzanych PPE), IKE, IKZE (nasze IKE i IKZE są uznane za najlepsze w Polsce przez Analizy Online – niezależny ośrodek badawczy) oraz doświadczenie w zarządzaniu funduszami zdefiniowanej daty (uruchomiliśmy je siedem lat temu, jako pierwsi w Polsce). Warto jednak również zwrócić uwagę na stopy zwrotu osiągane przez różne fundusze inwestycyjne zarządzane przez TFI, które będzie prowadzić PPK. Powinny być powtarzalne – regularnie wypadać dobrze na tle konkurencji. Skoro mówimy o PPK – produkcie na wiele lat, bardzo ważne jest, żeby w TFI obowiązywał proces inwestycyjny, realizowany przez liczny zespół zawodowych inwestorów o różnych kompetencjach – traderów, odpowiedzialnych za zawieranie transakcji na rynku kapitałowym, analityków, zajmujących się oceną spółek oraz zarządzających – tworzących portfele funduszy. Ten zespół powinien być stabilny. Jeżeli tworzący go eksperci pracują w tej samej firmie przez kilka lat, to dobrze rokuje stopom zwrotu funduszy na przyszłość.

A:Konkurencja w walce o klienta będzie toczyć się zapewne wokół dodatkowego wsparcia jakie instytucja zarządzająca może zaproponować pracodawcy. Na co zatem tenże pracodawca może liczyć?

M: Kilka lat temu uruchomiliśmy internetowy kanał sprzedaży bezpośredniej dla inwestorów indywidualnych. Wszystkie najważniejsze funkcje systemu transakcyjnego nntfi24.pl są również dostępne w aplikacji mobilnej, która ma najwięcej pobrań ze wszystkich aplikacji mobilnych utworzonych przez TFI. Doświadczenia zdobyte w tym obszarze zamierzamy przenieść do PPK. Przykład? PPK będą zintegrowane z naszym serwisem transakcyjnym nntfi24.pl, zarówno w wersji stacjonarnej, jak i mobilnej. Pracownicy będą więc mogli bez problemu sami składać zlecenia. Będą też widzieli PPK w jednym panelu użytkownika obok takich produktów jak fundusze inwestycyjne, IKE oraz IKZE. Z kolei dla pracodawców stworzyliśmy Serwis Pracodawcy - samodzielny moduł do administrowania PPK. Będzie można do niego zgłaszać pracowników, wczytywać pliki z danymi i generować raporty zapisywane w prostym formacie, łatwym do zaciągnięcia przez różne systemy kadrowe. Mamy w zanadrzu również inne rozwiązania ułatwiające życie pracodawcom i pracownikom, będziemy np. dostarczać zawartość merytoryczną do stanowisk samoobsługowych w firmach – za ich pośrednictwem pracownicy będą mogli sami wykonywać proste czynności związane z uczestnictwem w PPK.

A: Czy pracodawca, który podpisze stosowne umowy, uzdatni swoje systemy informatyczno-księgowe i zapewni budżet może liczyć na to, że na co dzień o obsługę PPK nie będzie się kłopotać?

M: NN Investment Partners TFI zrobi wszystko – pozostali zarządzający PPK zapewne również, żeby bieżąca obsługa PPK nie stanowiła obciążenia dla pracodawców.

A: Stoimy w obliczu likwidacji OFE. Jak przekonać i pracodawców, ale przede wszystkim pracowników, że PPK nie podziela losu OFE (porównanie punkt po punkcie PPK-OFE mamy, chodzi o kilka okrągłych zdań).

M: Trzeba to powtarzać jak mantrę – ustawa o PPK gwarantuje prywatny charakter oszczędności w nich gromadzonych. Wpłaty do PPK na żadnym etapie nie przechodzą przez ZUS. Warto również zwrócić uwagę na sytuację PPE, które funkcjonują już od 20 lat. W tym czasie w polskim systemie emerytalnym wydarzyło się bardzo wiele, a PPE jak były, tak są. Naszym klientom wypłaciliśmy z nich już ok. 300 mln zł. Dlaczego z PPK miałoby być tak jak z OFE, a nie właśnie jak z PPE?

A: Czy szczególny status PFR TFI może być zagrożeniem dla innych instytucji finansowych zaangażowanych w PPK.

M: Absolutnie nie traktujemy tego szczególnego statusu jako zagrożenia. To dobrze, że przy powszechnym, potencjalnie masowym charakterze PPK, będzie instytucja koordynująca działanie całego systemu. Musi być taki podmiot „ostatniej instancji” i jest nim właśnie PFR TFI.

A: I kilka słów do człowieka, który nie wie: dać się zapisać, czy się wypisać. Za i przeciw. (Ale raczej ideologicznie, bo o kwotach i dopłatach rzecz jasna jest już w innym miejscu dodatku).

M: Sięgnijmy do prognoz opublikowanych przez Komisję Europejską w raporcie „The 2018 Ageing Report: Economic and Budgetary Projections for the EU Member States”. Wynika z niego, że w 2040 r. w Polsce pierwsza emerytura będzie stanowiła tylko 30 proc. ostatniej pensji. Przy formułowaniu tych prognoz nie wzięto pod uwagę PPK – ich założenia nie były jeszcze znane. W Holandii, w 2040 r., pierwsza emerytura będzie zdecydowanie wyższa, sięgnie 54 proc. ostatniej pensji. Przy czym emerytura z systemu publicznego będzie nawet niższa niż w Polsce – wyniesie 28 proc. ostatniego wynagrodzenia. 26 pkt. proc. nadwyżki nad Polską bierze się stąd, że w Holandii ponad 60 proc. pracowników uczestnicy w pracowniczych programach oszczędnościowych. Wniosek? Powszechny udział w PPK może diametralnie poprawić stopę zastąpienia. PPK to dobry, tani produkt oparty na sprawdzonym założeniu strategii zdefiniowanej daty, która zmienia się z wiekiem oszczędzającego. Dopłaca do nich państwo. Dlaczego nie sięgnąć po te pieniądze? Chciałabym zwrócić uwagę na sytuację najmniej zarabiających. Można się spotkać z opinią, że nie stać ich na odkładanie w PPK. Tylko że proporcjonalnie to właśnie tym osobom państwo dopłaci najwięcej. Pracownik zarabiający tegoroczną minimalną krajową na poziomie 2 250 zł brutto odprowadziłby do PPK 135 zł w ciągu roku. Od państwa dostałby prawie dwa razy tyle bo 240 zł dopłaty rocznej, nie licząc jednorazowej wpłaty powitalnej 250 zł. PPK są tak skonstruowane, żeby zachęcić do skorzystania z nich również ludzi zarabiających najmniej, czyli potencjalne tych, którzy na emeryturze będą mieli najtrudniej.

Warto przeczytać

Wojna o chipsy, której nie było

Zaledwie kilka miesięcy temu to był czarny scenariusz. Od środy 24 lipca Brexit bez porozumienia mię...

Thumbnail
Jan MorbiatoMenedżer Komunikacji Inwestycyjnej

Drożyzna, jej wpływ na wydatki i oszczędności

W lipcu ceny w Polsce były o 2,9 proc. wyższe niż rok wcześniej – wynika z tzw. „szybkiego szacunku”...

Thumbnail
Jan MorbiatoMenedżer Komunikacji Inwestycyjnej

Jak możemy Ci pomóc ?

Aby się zarejestrować, wybierz produkt inwestycyjny dla siebie.