NN TFI Investment Partners
Notowania
 
Wstecz

Nie ma powodów, żeby unikać akcji

Z Ewoutem van Schaickiem, szefem pionu wielu klas aktywów (head of multi-asset) NN Investment Partners, rozmawia Jan Morbiato.

Thumbnail
Ewout van SchaickHead of Multi Assets Strategies

Kiedy rozmawialiśmy w połowie kwietnia stwierdziłeś, że gdybyś miał wybrać tylko jedną klasę aktywów na nadchodzące miesiące, byłyby to akcje. Co się zmieniło od tego czasu?

To przekonanie stało się jeszcze silniejsze. Ale nie dotyczy polskich akcji. Akcje spółek związanych z rynkiem nieruchomości zachowywały się ostatnio całkiem nieźle, w m.in. w związku z tym, że stopy procentowe nie są wcale podnoszone tak szybko, jak się obawiano. Uważam, że to klasa aktywów, w którą wciąż warto inwestować (mowa o „real estate” a nie o polskich deweloperach – red.). Jeżeli chodzi o obligacje, to w najbliższym czasie bardzo trudno będzie osiągnąć z nich dodatnie stopy zwrotu. Szczególnie w przypadku najmniej ryzykownych papierów dłużnych – ich rentowność raczej wzrośnie (ceny spadną). W obszarze bardziej ryzykownych rodzajów obligacji, np. z rynków wschodzących, po ostatniej, głębokiej przecenie zaczynają się pojawiać okazje inwestycyjne.

 

Warto teraz zainwestować w fundusz obligacji rynków wschodzących?

Pewnie jest jeszcze za wcześnie, żeby podjąć ryzyko. Trzeba poczekać, aż dolar przestanie się umacniać. Prawdopodobnie stanie się to, gdy Europejski Bank Centralny zaostrzy nieco retorykę. Wracając do akcji - one jeszcze niczego nie pokazały w tym roku, pomijając rynek amerykański. Giełdy europejskie rozczarowały, te z rynków wschodzących – również. Biorąc pod uwagę, że wzrost gospodarczy, choć nie przyspiesza, jest przyzwoity, a zyski spółek rosną, nie ma powodów żeby unikać akcji w drugiej połowie roku.

 

I znowu te akcje amerykańskie. Od ilu lat słyszymy, że zachowują się lepiej niż akcje z pozostałych regionów, pora więc, żeby oddały pierwszeństwo jakimś innym rynkom? I od lat, pomijając przejściowe epizody, nic takiego się nie dzieje.

Ta hossa należy do szeroko rozumianej branży IT, której najliczniejszą reprezentację mamy właśnie w USA. Trzeba się bardzo uważnie przyglądać tym spółkom. Dopóki nie zaobserwujemy zmiany trendu w tym sektorze, dopóty hossa będzie trwać, a jej liderem będą Stany Zjednoczone. Myślę, że powoli zbliżamy się do jakiegoś punktu zwrotnego. Ale – podobnie jak było w latach 1997-1999 – z punktu widzenia zarządzającego funduszami, zbyt szybkie wyjście z rynku może oznaczać utratę pracy. Nawet jeżeli po kilku, kilkunastu miesiącach okaże się, że jednak miał rację. To jest bardzo trudny moment – zbliżamy się do przesilenia, ale ono może być jeszcze dość daleko. Przypomnijmy sobie, co się działo z Facebookiem parę miesięcy temu. Można było odnieść wrażenie, że właśnie obserwujemy taki właśnie punkt zwrotny, gdy – w związku z ujawnieniem wycieku danych użytkowników portalu - spółka Marka Zuckerberga znalazła się w ogniu krytyki. Tymczasem notowania Facebooka bardzo szybko wróciły do poziomów sprzed przesłuchania jego prezesa przez amerykański Kongres. Pytanie o to, czy rynek nie zwariował, jest jak najbardziej na miejscu – trudno udawać, że nic się nie stało
i wszystko będzie jak dawniej. Tego typu spółki stoją przed dużym wyzwaniem – są monopolistami i gdyby działały w innych, tradycyjnych branżach ich skala działalności zapewne zostałaby ograniczona przez polityków. Prawdopodobnie również Facebooka, Google’a i tym podobne firmy czekają jakieś obciążenia regulacyjne. Myślę, że zaczynamy powoli wkraczać w strefę bańki. Kiedy pęknie? Nie wiadomo. Ale to właśnie w bańce notowania spółek rosną najbardziej dynamicznie.

Warto przeczytać

Spokojna przystań nad Wisłą

Tegoroczny powrót z wakacji, przynajmniej dla inwestorów, nie należy do lekkich. Gdzie nie spojrzeć ...

Thumbnail
Jan MorbiatoMenedżer Komunikacji Inwestycyjnej

Polska w elitarnym klubie

Przez lipiec i sierpień WIG20, wskaźnik największych spółek notowanych na warszawskiej giełdzie, uró...

Thumbnail
Jan MorbiatoMenedżer Komunikacji Inwestycyjnej

Jak możemy Ci pomóc ?

Aby się zarejestrować, wybierz produkt inwestycyjny dla siebie.