<iframe src="//www.googletagmanager.com/ns.html?id=GTM-TK4BMS" height="0" width="0" style="display:none;visibility:hidden"> Polskim akcjom kończy się paliwo do dalszej drogi na północ
NN TFI Investment Partners
Notowania
 
Wstecz

Polskim akcjom kończy się paliwo do dalszej drogi na północ

Zarówno analiza fundamentalna jak i techniczna sugerują, że rynkom akcji należy się teraz przystanek po dynamicznych zwyżkach ostatnich trzech miesięcy.

Thumbnail
Bartłomiej ChyłekDyrektor Zespołu Analiz

Lektura na 3 minuty.

Szacujemy, że w 2020 r. skorygowany zysk na akcję (adjusted EPS) dla 100 największych spółek z WIG będzie o ok. 30 proc. niższy niż w 2019 r. Gdyby nie pozytywny wpływ zdarzeń o charakterze jednorazowym w firmach o największej kapitalizacji takich, jak PGNiG (rekompensata od Gazpromu z tytułu zawyżania cen gazu) i CD Projekt (pozytywny wpływ na wynik finansowy premiery gry Cyber Punk), tegoroczny skorygowany zysk na akcje mógłby zanurkować nawet o 40-45 proc. rok do roku.

Bazując na tych prognozach popularne mnożniki dla tak określonego „WIG100” wynoszą ok. 16 w przypadku C/Z (cena do zysku) i ok. 1 dla C/WK (cena do wartości księgowej). O ile dla C/WK wycenę można uznać za neutralną, o tyle w przypadku C/Z – używając historycznych analogii – trzeba przyznać, że tanio nie jest.

Można więc przyjąć, że rynek wycenia już ten rok neutralnie-pozytywnie. Warto więc wybiec w przód do 2021 r. W przyszłym roku trudno już będzie liczyć na pozytywny wpływ one-offów, a bez nich – nawet przyjmując optymistyczne założenie, że wielu spółkom uda się poprawić wyniki – dynamika wzrostu EPS dla „WIG100” w najlepszym wypadku będzie zbliżona do zera.

Opierając się na analizie fundamentalnej trudno zatem znaleźć preteksty do dalszych dynamicznych zwyżek indeksów w Polsce. Nie inaczej jest w przypadku analizy technicznej – WIG porusza się teraz na poziomie 50 000 pkt., który od dekady można uznać za „wartość magiczną” – barierę, od której od 2011 r. nie udało nam się oderwać ani w górę, ani w dół na więcej niż dwa lata.

Wobec tego, gdyby mnie ktoś zapytał, czy w ciągu najbliższych trzech miesięcy spodziewam się, że WIG urośnie o następne 20 proc., odpowiedziałbym: „nie”. Zamknięcie całego roku na obecnych poziomach uważałbym za sukces.

Co oczywiście nie wyklucza scenariusza kontynuacji hossy. Po pierwsze, lada moment zaczyna się sezon publikacji wyników za II kw. w USA i być może w raportach kwartalnych spółek inwestorzy znajdą informacje dające pretekst do dalszych zakupów akcji. Po drugie, zakładam, że pozytywnie na rynki mógłby wpłynąć sukces testów nad szczepionką przeciwko koronawirusowi.

Rozbijając tegoroczny spadek zysków na sektory, to zakładamy, że w największym stopniu do tego negatywnego rezultatu przyczynią się paliwa - z wyłączeniem PGNiG - gdzie skorygowany EPS może spaść o 70 proc. rok do roku (korygując o one-offy) oraz banki, których zyski mogą się okazać o ok. 60 proc. niższe.

Niestety w przypadku banków prognozowanie dziś czegokolwiek przypomina rzut monetą. Wszystko przez koszty ryzyka i to, jak banki podejdą do ich księgowania. W tym obszarze łatwo o zaskoczenie in plus, bo dzięki Tarczy Antykryzysowej być może wielu upadłości uda się uniknąć i kredytodawcy nie będą mieli problemów z nieodzyskanymi wierzytelnościami. Z drugiej strony spadek przychodów banków wywołany mniejszym popytem na kredyt może się okazać większy niż się spodziewamy.

W obrębie poszczególnych branż i sektorów sytuacja jest zróżnicowana, ale większość tych agregatów raczej nie poprawi wyników w porównaniu z 2019 r. Tak naprawdę - jako sektor - wyniki może poprawić telekomunikacja, dla której praca zdalna i przymusowy pobyt w domu wywołany COVID-19 oznaczają wzrost popytu na transfer danych, podobnie branża gier komputerowych, choć w tym drugim przypadku dobrze pamiętać, że notowania wielu spółek dyskontują już wyższe zyski. Stosunkowo dobrze mogą sobie poradzić również sieci spożywcze - tu wyniki finansowe mogą się okazać gorsze niż przed rokiem, ale widzimy przestrzeń do pozytywnego zaskoczenia.

Warto przeczytać

Przełomowe porozumienie

Unijny fundusz odbudowy post-koronawirusowej – w wysokości 750 mld euro – zacznie działać, gdy progr...

Thumbnail
Willem VerhagenSenior Economist, Multi-Asset

Nowe strategie inwestycyjne i obniżki opłat w NN Investment Partners TFI

Nasz pomysł na zerowe stopy procentowe to m.in. subfundusz mogący zarabiać na spadkach cen obligacji...

Thumbnail
Jan MorbiatoMenedżer Komunikacji Inwestycyjnej

Jak możemy Ci pomóc ?

Aby się zarejestrować, wybierz produkt inwestycyjny dla siebie.