<iframe src="//www.googletagmanager.com/ns.html?id=GTM-TK4BMS" height="0" width="0" style="display:none;visibility:hidden"> Rewolucja wymaga ofiar
NN TFI Investment Partners
Notowania
 
Wstecz

Rewolucja wymaga ofiar

Inwestorzy skupieni wokół grupy dyskusyjnej „WallStreetBets” na portalu Reddit bez wątpienia mają broń. Natomiast nie jest to – przynajmniej na razie – broń masowego rażenia. Raczej bumerang, od którego można dostać rykoszetem.

Thumbnail
Jan MorbiatoMenedżer Komunikacji Inwestycyjnej

W ostatnich tygodniach spółka GameStop, jeszcze do niedawna nikomu nieznana, operująca w nieco schyłkowym biznesie stacjonarnych sklepów z grami komputerowymi nie schodziła z ust inwestorów. W ciągu zaledwie kilkunastu dni jej kurs poszybował z niecałych 20 dolarów do… prawie 500 dolarów, a we wtorek 26 stycznia wartość obrotów akcjami przekroczyła wartość obrotów akcjami takich gigantów jak Apple czy Tesla.

Uczestnicy grupy dyskusyjnej WallStreetBets na Reddicie, zrzeszającej prawie 9 mln internautów, postanowili, że będą kupować akcje GameStop, czym wywołali zjawisko wyciskania shortów (short squeeze) – zmusili fundusze inwestycyjne grające na spadek akcji spółki do zamykania pozycji, co w tym przypadku odbywa się przez zakup akcji i w konsekwencji prowadzi do jeszcze większego wzrostu notowań.

Inwestorom indywidualnym najwyraźniej spodobała się zabawa w wywalanie krótkich pozycji dużych graczy, skoro podobne sytuacje powtórzyły się przy kilku innych spółkach. W tym również polskim CD Projekcie, mającym z GameStop tyle wspólnego, że jego akcje shortował ten sam fundusz, który grał również na spadki GameStop, czyli Melvin Capital Management, i który przez inwestorów z Reddita tylko w styczniu stracił miliardy dolarów. Na początku roku aktywa funduszu były warte ok. 12,5 mld dolarów, miesiąc później o 53 proc. mniej – poinformował „Wall Street Journal”.

Nic nowego pod słońcem

To historia wielowątkowa i wielowymiarowa, relacjonowana w duchu „rewolty przeciwko Wall Street”, walki „nowego” ze „starym”, rozproszonych inwestorów indywidualnych z finansowym establishmentem, wymiaru inwestycyjnego z wymiarem społecznym.

A nawet zagrożenia dla systemu finansowego. Pod koniec stycznia Reuters zwrócił uwagę, że na początku roku notowania akcji 20 najbardziej shortowanych spółek z indeksu Russell 2000 (wskaźnik amerykańskich małych firm) wzrosły przeciętnie o… 60 proc. Autorzy artykułu podkreślili, że zakłady drobnych graczy mogą narazić wiele wpływowych funduszy – i w konsekwencji ich uczestników – na straty idące w miliardy dolarów.

Czy rzeczywiście zainteresowanie inwestorów indywidualnych akcjami małych spółek jest jednak tak niezwykłe i niebezpieczne?

1. Przypadek GameStop i kilku innych małych amerykańskich spółek, których kursy zostały napompowane przez inwestorów indywidualnych, jakkolwiek nośny medialnie, z punktu widzenia amerykańskiego rynku akcji był zjawiskiem marginalnym bez większego wpływu na kondycję szerokiego spektrum funduszy hedgingowych. Widać to na poniższym wykresie, który pokazuje, że po przejściowym wystrzale, relatywna siła notowań spółek shortowanych przez fundusze do notowań spółek, w których fundusze mają długie pozycje – szybko zmalała:

2. „Rebelia” z Reddita ma stosunkowo ograniczony zasięg na szerokim rynku amerykańskich akcji, również z tego prozaicznego powodu, że liczba krótkich pozycji jest teraz historycznie niska. I to właśnie powinien być powód do niepokoju – wartość otwartych krótkich pozycji relatywnie do kapitalizacji spółek z S&P500 jest dzisiaj na poziomach ze szczytu bańki internetowej. Wtedy też, podobnie jak dzisiaj, mało kto obstawiał  spadki.

 

3. Zainteresowanie małymi spółkami, również tymi o niepewnych perspektywach rozwoju, wpisuje się w znacznie szersze zjawisko niż „pompki” inicjowane przez uczestników grupy „WallStreetBets”. W późnej fazie hossy kursy „maluchów” mają tendencję do nadrabiania dystansu dzielącego je od dużych spółek i rosną bardzo dynamicznie. Co widać na przykładzie notowań indeksów Russell 2000 (na wykresie pokazaliśmy kontrakty futures na ten wskaźnik RJ.F) oraz S&P500 (^SPX).

4. Zresztą w tej hossie inwestorzy poszli o krok dalej, jeżeli chodzi o zainteresowanie małymi spółkami. W myśl zasady, że jeden obraz jest wart więcej niż 1 000 słów, pokazujemy notowania wskaźnika liczonego przez Goldman Sachs, grupującego amerykańskie spółki działające w innowacyjnych branżach i… niegenerujące żadnych zysków.

 

Wydarzenia wokół GameStop można więc interpretować jako świadczące o „rozgrzaniu” rynku, natomiast w istocie nie są niczym nowym. Rosnące zainteresowanie inwestorów indywidualnych akcjami – w 2020 r. ich udział w obrotach w USA wzrósł z 15 proc. do 20 proc. – w przeszłości wielokrotnie charakteryzowało ostatnią fazę hossy.

Mądry inwestor po szkodzie

Bez wątpienia przykładu GameStop nie powinno się jednak bagatelizować. Po pierwsze, pokazuje on rosnącą rolę mediów społecznościowych w inwestowaniu. Do tej pory schemat „pump & dump” kojarzył się z małymi, niepłynnymi spółkami, których notowania pompowała niewielka grupa inwestorów przerzucających się akcjami między sobą, oczywiście w tajemnicy. Tymczasem Reddit pokazał, że może to być zjawisko masowe, angażujące dziesiątki tysięcy, a potencjalnie nawet setki tysięcy osób. W tej rzeczywistości zawodowi inwestorzy przegrają z kretesem jeżeli nie będą uwzględniać w swoim procesie inwestycyjnym niefinansowych sygnałów płynących m.in. z mediów społecznościowych, od pojedynczych influencerów takich jak Elon Musk windujący (dla zabawy?) notowania Dogecoina, czy nawet… internetowych memów.

Po drugie, inwestorzy indywidualni niezależnie od wykorzystywanych narzędzi – papierowe formularze zleceń, aplikacje mobilne, fora internetowe, Twitter, a także niezależnie od epoki, wydają się nieświadomi dość intuicyjnego prawa podaży i popytu – skoro ktoś kupuje, to znaczy, że po drugiej stronie ktoś sprzedaje. I vice versa. Jeżeli zabraknie kupujących i zostaną tylko sprzedający to cena spada, na przykład z 480 dolarów do 60 dolarów, jak w przypadku GameStop w pierwszym tygodniu lutego. Trochę dosadnie, za to bardzo trafnie ujął to zagadnienie Grzegorz Zalewski przywołując teorię „większego głupca”, którą na realia Reddita można przetłumaczyć mniej więcej tak – twoja pompka działa dopóty, dopóki po drugiej stronie są chętni do kupowania, kierujący się nie tyle rozumem, co wiarą w pompkę.

Inwestowanie wymaga zdrowego rozsądku, a rewolucja – również ta przeciwko Wall Street – ofiar.

Warto przeczytać

Rynek obligacji dyktuje warunki

Za nami jedna z najgorszych sesji na Wall Street od kilku miesięcy. W czwartek, 25 lutego, indeks te...

Thumbnail
Wojciech KiermaczSpecjalista ds. komunikacji inwestycyjnej i kontentu

Social media, głupcze

Konta społecznościowe Donalda Trumpa zablokowane po szturmie na Kapitol, a tłit Elona Muska winduje ...

Thumbnail
Wojciech KiermaczSpecjalista ds. komunikacji inwestycyjnej i kontentu

Jak możemy Ci pomóc ?

Aby się zarejestrować, wybierz produkt inwestycyjny dla siebie.