<iframe src="//www.googletagmanager.com/ns.html?id=GTM-TK4BMS" height="0" width="0" style="display:none;visibility:hidden"> Ropa naftowa może jeszcze dostarczyć okazji do zarobku
NN TFI Investment Partners
Notowania
 
Wstecz

Ropa naftowa może jeszcze dostarczyć okazji do zarobku

Ostatnie wydarzenia w Arabii Saudyjskiej obnażyły strukturalne słabości na rynku czarnego złota. Ograniczony popyt wprawdzie nie sprzyja kolejnym zwyżkom notowań, ale kolejne zakłócenia w produkcji, których nie można wykluczyć – już tak.

Thumbnail
Jan MorbiatoMenedżer Komunikacji Inwestycyjnej

Lektura na 3 minuty

Ataki dronów na należące do koncernu Aramco rafinerie Bukajk i pole naftowe Churajs 14 września były największym w historii zakłóceniem globalnej produkcji ropy. Nic więc dziwnego, że w reakcji na to wydarzenie notowania czarnego złota podskoczyły aż o 20 proc. Mowa o zakłóceniu 58 proc. saudyjskiego produkcji tego surowca i aż 5 proc. łącznej światowej podaży.

Dość niespodziewanie zaledwie dwa tygodnie po tym wypadku ceny zarówno ropy Brent jak i WTI były już tylko nieznacznie wyższe niż przed atakami. Powód? Aramco poinformowało, że produkcja wróciła do poziomów sprzed ataków. Początkowo obawiano się, że jej przywrócenie może potrwać nie kilkanaście dni, tylko kilka miesięcy.

 

Czarne złoto przyciągnęło uwagę

Mimo to sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje napięta. Do ataku przyznali się Huti z Jemenu wspierani przez Iran, przeciwko którym Arabia Saudyjska prowadzi wojnę. W piątek 20 września ich przywódca Mahdi al-Maszat zapowiedział wstrzymanie wszelkich ataków na terytorium Arabii Saudyjskiej, w nadziei, że Saudyjczycy odpowiedzą „jeszcze bardziej znaczącym gestem". Ale zaledwie dwa dni wcześniej Jahija Sari, rzecznik armii Huti, groził, że jego formacja ma do dyspozycji nowe drony, które mogą dotrzeć do kolejnych celów, nawet położonych głęboko na terytorium wroga.

- Już przed atakami poziom rycyka geopolitycznego był stosunkowo wysoki, ale rynek ropy dyskontował je wyłącznie w niewielkim zakresie. Teraz może się to zacząć zmieniać, gdyż bezprecedensowe zakłócenie produkcji ropy w Arabii Saudyjskiej, a więc i globalnej podaży tego surowca, dobitnie przypomniało o słabościach strukturalnych na rynkach czarnego złota – uważa Maarten-Jan Bakkum, starszy strateg rynków wschodzących w NN Investment Partners.

Między innymi dlatego NN Investment Partners podniosło ostatnio swoją rekomendację dla roby Brent na „przeważaj”. - Do tej pory inwestorzy niewiele zarobili na tym temacie. Skok cenowy pierwszego dnia po atakach skłonił część graczy do realizacji zysków z długich pozycji. Inni spodziewali się szybkiej reakcji wojskowej ze strony Saudyjczyków i weszli na rynek. W rezultacie całkowita liczba otwartych długich pozycji netto w kontraktach na ropę naftową pozostała prawie niezmieniona i w dalszym ciągu jest niska w porównaniu ze średnimi długoterminowymi. Bieżąca cena ropy jest wyższa niż wynikałoby to z notowań instrumentów pochodnych na ten surowiec (tzw. backwardation), tym samym rynek oferuje okazje do zarobku. Uważamy, że coraz więcej inwestorów może się zacząć interesować ropą – przekonuje Maarten-Jan Bakkum.

 

Podaż pod presją

Ceny ropy, jak i każdego innego surowca, są wypadkową sił popytu i podaży. Potencjalny wzrost notowań w najbliższym czasie prawdopodobnie nie nastąpi z powodu większego zapotrzebowania na ropę, zważywszy na słabe dane gospodarcze napływające z Chin, które są głównym czynnikiem wzrostu światowego popytu. W kontekście ostatnich wydarzeń nie powinno się już jednak lekceważyć problemów z podażą. - Nawet w czerwcu, na długo przed atakami dronów, zapasy ropy w Arabii Saudyjskiej były o około 40 proc. niższe od poziomów szczytowych, a dalsze obniżki mogą spowodować, że te zasoby będą krytycznie niskie – zauważa Maarten-Jan Bakkum.

Jedna seria ataków dronami sprawiła, że globalne wolne moce produkcyjne spadły z 3,2 miliona baryłek dziennie w sierpniu do zaledwie 2,3 miliona. - Produkcja ropy w USA może tylko częściowo zrekompensować zakłócenia w innych krajach. Zmniejszające się globalne wolne moce produkcyjne zwykle prowadzą do wyższych cen ropy. Sądzimy, że dalsze zacieśnienie rynku ropy w czwartym kwartale stało się bardziej prawdopodobne – podsumowuje starszy strateg rynków wschodzących w NN Investment Partners.

Warto przeczytać

Inwestycje z innej epoki

Nowe przepisy obejmujące obligacje korporacyjne mogą wypchnąć inwestorów ku całkowicie nieuregulowan...

Thumbnail
Jan MorbiatoMenedżer Komunikacji Inwestycyjnej

Akcje amerykańskie mają jeszcze pole do wzrostów

Gospodarka USA nie przejawia oznak recesji, a tamtejsze spółki mogą wydawać się drogie, jednak są wy...

Thumbnail
Bartłomiej ChyłekDyrektor Zespołu Analiz

Jak możemy Ci pomóc ?

Aby się zarejestrować, wybierz produkt inwestycyjny dla siebie.