NN TFI Investment Partners
Notowania
 
Wstecz

Spokojna przystań nad Wisłą

Tegoroczny powrót z wakacji, przynajmniej dla inwestorów, nie należy do lekkich. Gdzie nie spojrzeć tam czynniki ryzyka. Nie ma przy tym znaczenia, czy koncentrujemy się na rynkach wschodzących, czy rozwiniętych. Zarówno jedne jak i drugie stoją w obliczu wydarzeń, które mogą się okazać brzemienne w skutkach.

Thumbnail
Jan MorbiatoMenedżer Komunikacji Inwestycyjnej

Od początku roku argentyńskie peso traci do dolara 50 proc. Turecka lira wypada niewiele lepiej, podobnie brazylijski real.

Bank centralny pierwszego z krajów podniósł stopy procentowe do 60 proc., co oznacza, że recesja w tym kraju jest przesądzona, nie wiadomo tylko jak głęboka się okaże. Rząd Argentyny stara się o szybkie uruchomienie linii kredytowej o wartości 50 mld dolarów w Międzynarodowym Funduszu Walutowym.

W Turcji inflacja sięgnęła 17,9 proc. w sierpniu – poziomu najwyższego do 2003 r. Nie mogło być inaczej biorąc pod uwagę, że w minionym miesiącu turecka lira odnotowała najgłębszy spadek do dolara od 2001 r.

Notowania brazylijskiego reala mogą skłonić bank centralny w Sao Paulo do pierwszej od trzech lat podwyżki stóp procentowych. Atmosfera przed październikowymi wyborami powszechnymi robi się coraz gęstsza. Luiz Inacio Lula da Silva, były dwukrotny prezydent Brazylii, przebywający obecnie w więzieniu, nie będzie mógł wystartować w wyborach mimo, że prowadzi w sondażach. Tak orzekł Najwyższy Trybunał Wyborczy.

To wszystko  jednak nic w porównaniu z rosnącym napięciem na linii USA - Chiny. W minionych miesiącach Donald Trump prezydent Stanów Zjednoczonych, wyraźnie zmienił taktykę w swojej wojnie z deficytem handlowym USA. Odpuścił na froncie europejskim, a ostatnio również meksykańskim (Stany podpiszą nową umowę handlową ze swoim południowym sąsiadem, z której – przynajmniej na razie – wykluczyły Kanadę). Wydaje się jednak zdeterminowany w ofensywie na Państwo Środka. Pod koniec sierpnia administracja USA zapowiedziała, że nałoży dodatkowe cła na chińskie produkty o wartości 200 mld USD.

 

Niepewność od Wielkiej Brytanii po Włochy

Na rynkach rozwiniętych nie jest lepiej. Rząd Theresy May przygotowuje się na radykalny rozwód z Unią Europejską, tzw. „no-deal Brexit”. Nie wiadomo na ile jest to element negocjacji, a na ile brytyjska administracja rzeczywiście szykuje się na załamanie negocjacji z Unią. Wiadomo jednak, że Brexit stanie się faktem w marcu przyszłego roku. Czasu na porozumienie jest więc coraz mniej. „Chcemy wyjścia z UE na podstawie dobrego porozumienia i jesteśmy pewni, że rząd może je osiągnąć. Oczywiście jednak potrzebne będzie jeszcze bardzo wiele negocjacji. Zatem tylko odpowiedzialnym było to, że spędziliśmy czas tego lata przygotowując się na scenariusz z brakiem porozumienia, tak jak robiła to również UE” napisała May w komentarzu cytowanym przez PAP.

Jest kraj na Starym Kontynencie, który jeszcze bardziej niepokoi inwestorów. To Włochy, których zadłużenie przekracza 130 proc. PKB. W ostatni piątek sierpnia agencja Fitch zmieniła perspektywę ratingu Włoch ze „stabilnej” do „negatywnej” argumentując, że pod rządami Ruchu Pięciu Gwiazd i Ligi „wydatki fiskalne wzrosną, wystawiając bardzo duży dług publiczny Włoch na potencjalne szoki”.

Luigi di Maio, lider Ruchu Pięciu Gwiazd, wicepremier i minister rozwoju gospodarczego, pracy i polityki społecznej, zapowiedział, że „Włosi są ważniejsi niż agencja ratingowe” i w 2019 r. dochód uniwersalny dla najbiedniejszych (sztandarowy projekt jego partii) zostanie wprowadzony.

Inwestorzy czekają z niepokojem – do końca września Włochy muszą ogłosić cele swoich finansów publicznych i prognozy wzrostu gospodarczego, a do końca października rząd ma przedstawić projekt budżetu na przyszły rok.

Na tak zarysowanym tle Polska może się jawić zagranicznym inwestorom jako „spokojna przystań”. We wrześniu zostanie przekwalifikowana przez FTSE i Stoxx z rynku wschodzącego na rozwinięty. Jednocześnie nie jest w strefie euro (choć oczywiście pozostaje gospodarczo powiązana z eurolandem, m.in. przez silne związki handlowe z Niemcami). Nic dziwnego, że w sierpniu WIG20 urósł o 1,6 proc., przez miesiąc oprocentowanie dziesięcioletnich obligacji skarbowych urosło jedynie symbolicznie, a złoty osłabił się do dolara zaledwie o 1,4 proc.

Warto przeczytać

Polska w elitarnym klubie

Przez lipiec i sierpień WIG20, wskaźnik największych spółek notowanych na warszawskiej giełdzie, uró...

Thumbnail
Jan MorbiatoMenedżer Komunikacji Inwestycyjnej

Liderzy hossy złapali zadyszkę

Na początku ubiegłego tygodnia ok. 20 proc. amerykańskich spółek miało za sobą publikację raportów f...

Thumbnail
Jan MorbiatoMenedżer Komunikacji Inwestycyjnej

Jak możemy Ci pomóc ?

Aby się zarejestrować, wybierz produkt inwestycyjny dla siebie.