NN TFI Investment Partners
Notowania
 
Wstecz

Z dużej chmury mały deszcz

Potwierdziła się nasza ocena sprzed tygodnia – spadki na światowych giełdach z początku lutego nie przekształciły się w bessę. Przynajmniej na razie.

Thumbnail
Jan MorbiatoMenedżer Komunikacji Inwestycyjnej
W ostatnim komentarzu rynkowym zwróciliśmy uwagę, że dwa parametry mogą się okazać kluczowe w określeniu czy rynkom akcji grozi bessa.
 
Pierwszym była inflacja konsumencka CPI w USA. Dane, które poznaliśmy w ubiegłą środę, okazały się wyższe niż oczekiwali analitycy (2,1 proc. rok do roku wobec przewidywanych 1,9 proc.). Inwestorzy nie zareagowali na nie nerwowo. Tymczasem jedną z przyczyn korekty, zdaniem analityków, były właśnie obawy o niekontrolowany wzrost inflacji i niepewność odnośnie do tego, jak na szybki wzrost cen zareaguje Fed. Obawiano się, że amerykański bank centralny może zacząć szybciej podnosić stopy procentowe. Skoro na dane z USA rynki nie odpowiedziały dalszymi spadkami, można przyjąć, że z perspektywy inwestorów temat inflacji jest pod kontrolą.
 
Drugim czynnikiem były napływy do funduszy akcji. W tygodniu zakończonym 7 lutego z portfeli inwestujących w akcje amerykańskie wypłacono o 30 mld dolarów więcej niż do nich wpłacono. Dalszy odpływ kapitału byłby niepokojącym sygnałem. Tymczasem tydzień później do funduszy akcji amerykańskich znów popłynęły pieniądze. Jak widać inwestorzy wykorzystali spadki do kupowania akcji po promocyjnej cenie, nie spodziewają się więc długotrwałej i głębokiej przeceny na giełdach.

Warto przeczytać

Spokojna przystań nad Wisłą

Tegoroczny powrót z wakacji, przynajmniej dla inwestorów, nie należy do lekkich. Gdzie nie spojrzeć ...

Thumbnail
Jan MorbiatoMenedżer Komunikacji Inwestycyjnej

Polska w elitarnym klubie

Przez lipiec i sierpień WIG20, wskaźnik największych spółek notowanych na warszawskiej giełdzie, uró...

Thumbnail
Jan MorbiatoMenedżer Komunikacji Inwestycyjnej

Jak możemy Ci pomóc ?

Aby się zarejestrować, wybierz produkt inwestycyjny dla siebie.