NN TFI Investment Partners
Notowania
 

Jaka będzie najbliższa bessa?

4 października 2017

  Łukasz Mickiewicz

   Starszy Menadżer Dystrybucji   

 

Od początku roku rynki akcji mocno wzrosły. W przypadku krajów wschodzących (w tym Polski) indeksy zyskały ponad 20%, praktycznie bez większych korekt. Taka sytuacja z jednej strony zachęca do ponoszenia ryzyka, z drugiej rodzi obawy, czy nie jesteśmy w ostatniej fazie hossy i czy nie jest za późno na inwestowanie w akcje. 

Aby rozwiązać ten dylemat, zamiast nakładać na siebie historyczne wykresy i liczyć miesiące od dołków, warto popatrzeć na sferę makroekonomiczną, która determinuje zachowanie indeksów. Obecne ożywienie gospodarcze ma kilka specyficznych cech. Z jednej strony, od tego roku jest powszechne (obecne w USA, Europie i na rynkach wschodzących), a przez to stabilne. Jednak z drugiej strony, jest powolne. Obecnie światowa gospodarka rozwija się w tempie około 3,4% rocznie i MFW prognozuje, że to tempo nie przekroczy 3,8% do 2023 roku (1)! O powodach stagnacji można by napisać obszerny artykuł, ale skupmy się na konsekwencjach. Bez szybkiego wzrostu, polityka banków centralnych pozostaje luźna, między innymi dlatego, że inflacja jest niska. Są też one gotowe na szybką reakcję w razie pogorszenia sytuacji makro, aby nie doprowadzić do długotrwałej depresji, takiej jak w latach 30-tych XX wieku.

Warto sobie uświadomić, że w obecnych realiach rynkowych i gospodarczych, silna i długotrwała bessa jest bardzo mało prawdopodobna. 

W obecnych warunkach trudno sobie wyobrazić, aby ewentualna bessa wyglądała jak załamania giełdowe z 2001 i 2008 roku. Tamte bessy trwały ponad 1,5 roku, a spadki sięgnęły ponad 40%. Po pierwsze, aktywa nie są tak przewartościowane jak w 2000 roku w trakcie bańki internetowej. Po drugie, banki centralne są dużo bardziej wyczulone na negatywne informacje i bardziej skore do działania, niż w 2008 roku. Takie interwencje widzieliśmy podczas ostatnich dwóch okresów bessy z 2011 i 2015 roku. Dlatego spadki były krótkie (odpowiednio 5 i 10 miesięcy) oraz płytkie (spadki indeksu MSCI World o odpowiednio 22,8% i 18,9%). Najbliższa bessa może być do nich podobna, ale jeszcze się na nią nie zanosi. Póki co, rynek znajduje się w przyjemnym otoczeniu, w którym dane makro są dobre, zyski spółek rosną, a stopy procentowe są nadal niskie. W tych okolicznościach spadki indeksów z reguły mają charakter okresowej korekty, którą wielu inwestorów wykorzystuje jako okazję do zakupów.

 

1. https://www.imf.org/external/pubs/ft/weo/2017/01/weodata/weorept.aspx?sy=2015&ey=2022&scsm=1&ssd=1&sort=country&ds=.&dr=1&c=001&s=NGDP_RPCH&grp=1&pr.x=66&pr.y=5