NN TFI Investment Partners
Notowania
 

Uwaga na grudniowe niespodzianki

6 grudnia 2017

Patrząc statystycznie, grudzień jest najlepszym miesiącem na inwestowanie. Od 1950 roku indeks akcji amerykańskich (S&P 500) rósł w ostatnim miesiącu roku 50 razy, a spadał tylko 17 razy. Pewną zasługę ma w tym „rajd świętego Mikołaja”, czyli często obserwowany wzrost indeksów w ostatnim tygodniu grudnia.

  Łukasz Mickiewicz

   Starszy Menadżer Dystrybucji   

 

Patrząc statystycznie, grudzień jest najlepszym miesiącem na inwestowanie. Od 1950 roku indeks akcji amerykańskich (S&P 500) rósł w ostatnim miesiącu roku 50 razy, a spadał tylko 17 razy. Pewną zasługę ma w tym „rajd świętego Mikołaja”, czyli często obserwowany wzrost indeksów w ostatnim tygodniu grudnia. Ten fenomen jest tłumaczony na wiele sposobów, między innymi względami podatkowymi, czy oczekiwaniem na kontynuację trendu w styczniu. Można się też doczytać bardziej ekstrawaganckich wyjaśnień, takich jak inwestowanie świątecznych bonusów, czy ogólna pozytywna atmosfera świąt.

W tym roku trzeba liczyć się z ryzkiem, że grudzień może nie być tak udany, jak zazwyczaj. Silne wzrosty indeksów akcji od stycznia (praktycznie bez większej korekty) mogą skłonić cześć inwestorów do realizacji zysków. Od początku roku do końca listopada akcje amerykańskie (S&P500) zyskały 18%, niemieckie (DAX) wzrosły o 13%, japońskie (Nikkei225) o 19%, a polskie (WIG) o 21%. Najbardziej imponujące wzrosty obserwujemy w branży IT, która od 5 lat ciągnie światową hossę na rynkach akcji. Technologiczny NASDAQ przez 11 miesięcy zyskał 28%, a Apple, Amazon, Google, Facebook i Microsoft po wzrostach o wartości od 31% do 57% stały się pięcioma największymi spółkami na świecie. Jednak do korekty zawsze potrzebny jest impuls. Dlatego do końca roku warto śledzić informacje płynące zza Oceanu. W Senacie ważą się losy reformy podatkowej, którą Trump obiecał Amerykanom na Święta. Rynek czeka też na decyzję Fed w sprawie stóp procentowych, która zostanie ogłoszona 13 grudnia. Podwyżka o kolejne 0,25 punktów do poziomu 1,5% jest raczej przesądzona, ale tradycyjnie ważny jest komentarz do tej decyzji. Na rynku obligacji realizację zysków obserwowaliśmy we wrześniu i październiku, więc do końca roku fundusze z tego rynku powinny zachowywać się relatywnie spokojnie.

Niemniej, pomijając ewentualne grudniowe zawirowania, perspektywy akcji w przyszłym roku wyglądają dobrze. W Polsce liczymy na dobre zachowanie dużych spółek. W indeksie WIG20 dominuje branża finansowa, która pokazuje dobre wyniki w tym roku, a w przyszłym, dzięki podwyżkom stóp procentowych w Polsce mogą być jeszcze lepsze. Dużym spółkom służy też dobry sentyment do akcji rynków wschodzących na świecie, dobra sytuacja makroekonomiczna w Polsce i relatywnie niskie wyceny. Dwa ostatnie argumenty można też przypisać spółkom małym i średnim, jednak te, od 6 miesięcy są w niełasce inwestorów. Impulsem do korekty były rozczarowujące wyniki, związane między innymi z rosnącymi kosztami pracy, wyższymi cenami surowców, a w przypadku eksporterów – z drożejącą złotówką. Dopóki te czynniki nie osłabną, wybór spółek dużych wydaje się bezpieczniejszym rozwiązaniem.