Gdzie zmierza Europa?

13 marca 2017

  Przemysław Rodek

   Specjalista ds. Content Marketingu i Analiz Rynkowych   

 

 

Tegoroczne wybory parlamentarne i prezydenckie w kluczowych państwach członkowskich Unii Europejskiej mogą doprowadzić do nowej fali przeciwnego Unii Europejskiej populizmu. Sezon otwierają Holendrzy, następni w kolejce są Francuzi i Niemcy, a na końcu prawdopodobnie Włosi. Europa znajduje się na rozdrożu, z kilkoma możliwymi scenariuszami na przyszłość. Ostatnie i przyszłe wydarzenia polityczne będą odgrywały tutaj ważną rolę. 

Ryzyko polityczne w UE w znacznym stopniu przekłada się na prawdopodobieństwo opuszczenia przez niektóre państwa członkowskie Unii Gospodarczej i Walutowej i rezygnacji z euro. W tym kontekście pojawia się scenariusz zwołania referendum przez zwycięską partię populistyczną i jego wynik w postaci opuszczenia strefy euro. Zarówno Geert Wilders (lider Partii Wolności) w Holandii, jak i Marine Le Pen (przewodnicząca nacjonalistycznego Frontu Narodowego) we Francji są za takim referendum. Fakt, że plasują się wysoko w sondażach nie pozostaje tu bez znaczenia. W kontekście holenderskich wyborów nie przewidujemy wielkiej reakcji rynku, przynajmniej w krótkim okresie, ale bez wątpienia będą one miały wpływ na cały obraz rosnącego populizmu. Wynik z pewnością wpłynie na wybory we Francji, gdzie wyścig wydaje się bardziej zaostrzony. 

Europa może wybrać jedną z trzech możliwych ścieżek:

 

Scenariusz 1. Dezintegracja

To najbardziej negatywny scenariusz zakładający rozpad strefy euro, w którym państwa unii walutowej działają w zminimalizowanej formie, bez państw zaliczanych do peryferyjnych (takich jak Grecja, czy Hiszpania). Gospodarka znacznie by ucierpiała, deflacja się utrzymywała, a ryzyko bankructwa państw peryferyjnych wzrosło. W ocenie NN Investment Partners ten scenariusz wystąpi z 15% prawdopodobieństwem. 

 

Scenariusz 2. Umocnienie instytucjonalne 

W najbardziej korzystnej opcji, Unia Europejska będzie podążała w kierunku wzmocnienia jej instytucji. Mogłoby to być stworzenie efektywnej unii bankowej, czy osiągnięcie wyższego poziomu koordynacji fiskalnej we wszystkich państwach unii walutowej. Wymagałoby to jednak przezwyciężenia ogromnej ilości przeszkód politycznych. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza NN Investment Partners szacuje na 20%.

 

Scenariusz 3. Coś pomiędzy 

W ciągu ostatnich siedmiu lat, UE pokazała niezwykłą zdolność radzenia sobie z kryzysami następującymi jeden po drugim, stosując prowizoryczne rozwiązania, aby zapobiec katastrofie. Przeciwstawiając się prognozom swoich krytyków, walucie euro udawało się dotąd oprzeć upadkowi. Kraje UE wypracowały szereg rozwiązań zapewniających finansową stabilność w regionie. Uczestniczył w tym też Europejski Bank Centralny, który utrzymywał stopy procentowe na niskim poziomie, a przepływy między bankami stymulował dostępnością tanich kredytów. Właśnie takie podejście, z jedynie doraźnymi działaniami UE, wydaje się najbardziej możliwym rozwiązaniem w perspektywie przyszłych wstrząsów. W ocenie NN Investment Partners prawdopodobieństwo wynosi 65%.

To jaką drogę obiorą państwa członkowskie Unii Europejskiej nadal pozostaje przedmiotem dyskusji. Pewną podpowiedź, co do wybranej drogi uzyskamy już za kilka dni - po wyborach w Holandii.