Macron czy Le Pen? Finalne starcie.

2 maja 2017

  Przemysław Rodek

   Specjalista ds. Content Marketingu i Analiz Rynkowych   

 

Przedwyborcze sondaże prawidłowo przewidziały wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich we Francji. Ani Emmanuelowi Macron, ani Marine Le Pen nie udało się zdobyć potrzebnej do wygranej większości głosów. Aktualnie wszystko wskazuje na to, że zwycięzcą wyborów w drugiej turze zostanie Macron z dużą przewagą (60% do 40% głosów).  
Le Pen z około 25% elektoratem plasowała się wysoko w sondażach od samego początku. Chociaż jej zwolennicy wydają się bardzo lojalni, jest raczej mało prawdopodobne, aby zdobyła liczbę głosów potrzebną jej do wygranej. Pomimo licznych podobieństw do Donalda Trumpa, takich jak poglądy na temat imigrantów, czy suwerenności, nie jest outsiderką. Posiada ponad 30 letni staż polityczny. Pomimo tak długiego doświadczenia nigdy nie udało się jej zdobyć więcej niż 30% głosów.  


Oczywiście prawdopodobne jest, że do 7 maja słupki kandydatów zbliżą się do siebie. Sondaże (Elabe z dnia 24 kwietnia 2017) nadal pokazują, że duża część głosujących jest niezdecydowana, albo może wstrzymać się od oddania głosu. W przypadku niskiej frekwencji pewne ryzyko wygranej Le Pen nadal więc istnieje. Jest ono jednak znikome, tym bardziej, że żadna dodatkowa partia nie poprze jej w drugiej turze. Zarówno kandydat republikańskiej prawicy Francois Fillon, jak i socjalistów Benoit Hamon opowiedzieli się za Macronem. To właśnie do niego powinni napływać kolejni wyborcy. 


Jeśli rzeczywiście dojdzie do zwycięstwa Macrona, rynki finansowe powinny zareagować pozytywnie głównie za sprawą jego przyjaznych rynkowi poglądów, nakierowaniu na reformy i proeuropejskich przekonań. Wszystko to wydaje się optymistyczne dla inwestorów we Francji i Europie. Pozytywna reakcja rynków była widoczna już po ogłoszeniu wyników pierwszej tury – waluta euro się umocniła, spready francuskich obligacji rządowych się zmniejszyły, a kurs akcji francuskich spółek gwałtownie wzrósł. 
Wydaje się, że obawy inwestorów związane ze zwycięstwem Le Pen pochodzą z implikacji jej potencjalnej prezydentury na przyszłość Unii Europejskiej. W ocenie NN Investment Partners ryzyko wygranej Marine Le Pen jest jednak małe.