NN TFI Investment Partners
Notowania
 

Jak zaoszczędzić na uldze podatkowej z IKZE?

17.02.2016

Miałam niedawno okazję spotkać swojego dawnego znajomego, jeszcze z czasów szkoły średniej. Ogromnie miło jest się dowiedzieć, że niektórzy – mimo upływu wielu lat – są dalej pełni energii i zapału jak kiedyś. I właśnie z właściwym sobie zapałem Marek opowiadał mi o swoim koniku, czyli finansach. Uświadomił mi jedną, ogromnie istotną rzecz – dzięki ulgom podatkowym można zaoszczędzić naprawdę spore kwoty.

 

Zanim opowiem Wam o naszej rozmowie, chciałabym się trochę wytłumaczyć;) Otóż sama zawsze sądziłam, że ulgi podatkowe  to raczej tanie chwyty, które mają w lepszym świetle postawić  instytucje finansowe. I może się mylę, bo nie mam pod ręką odpowiednich badań, ale zaryzykowałabym stwierdzenie, że podobnie jak ja kiedyś, myśli naprawdę dużo osób. Zbyt dużo! Dopiero po wymianie poglądów z Markiem i uświadomieniu mi kilku rzeczy dotarło do mnie, że ulgi podatkowe mogą dać realną korzyść.

 

Coraz więcej osób odkłada na IKE

Mówiąc o ulgach, znów odwołam się do kont IKE i IKZE – sporo ostatnio czytałam o obu metodach i, mówiąc szczerze, trochę żałuję, że zainteresowałam się tym tematem relatywnie późno. Ale nie ma tego złego – obecnie do sprawy podchodzę pragmatycznie i bez zbędnego hurraoptymizmu, tak właściwego dla młodszych osób;)

Dlaczego IKE jest tak chętnie wybierane przez Polaków jako metoda dodatkowego zabezpieczenia emerytalnego? Najpierw zerknijmy na liczby, podane przez Komisję Nadzoru Finansowego:

 

Rok:

Liczba otwartych rachunków w ramach IKE:

2010

792 466

2011

814 449

2012

813 292

2013

817 651

2014

824 485

2015

838 233

 

 

Jak widzimy, oprócz delikatnego spadku na przełomie lat 2011 i 2012, liczba otwartych rachunków w IKE rośnie. Jedną z odpowiedzi na postawione wyżej pytanie są między innymi te szerzej niedoceniane ulgi podatkowe. Już sam wybór pomiędzy IKE a IKZE zależy między innymi od indywidualnych potrzeb, ale również od możliwości finansowych. Na IKE rocznie możemy wpłacić więcej – trzykrotność przeciętnego prognozowanego wynagrodzenia na dany rok, czyli w przypadku roku 2016 będzie to 12 165 zł. Na IKZE natomiast wpłacić możemy 1,2 krotność przeciętnego wynagrodzenia – czyli 4866 zł. Jednak obydwa konta mają jeden wyróżnik, który daje ogromną przewagę nad innymi formami oszczędzania i inwestowania – wspomniane wyżej ulgi podatkowe.

 

Jakie ulgi podatkowe nam przysługują?

W przypadku IKE można liczyć na zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych, który wynosi 19% (lepiej znany pod nazwą „podatku Belki”), które przyznawane jest po spełnieniu ustawowych warunków związanych z wypłatą środków z konta. Oznacza to, że co prawda w/w podatek dotyczy naszych środków, ale spełniając określone warunki możemy go całkowicie uniknąć. Nieco inaczej wygląda sytuacja z IKZE - nie ma zastosowania powyżej opisany podatek od zysków kapitałowych, jednak w przeciwieństwie do IKE, środki z IKZE objęte są 10% ryczałtowym podatkiem obliczanym nie od zysków, lecz od całej wartości dokonywanej wypłaty. Ten sposób opodatkowania IKZE związany jest ściśle z ulgą podatkową opisaną w dalszej części artykułu. Biorąc pod uwagę oba rozwiązania jest to zasadnicza różnica w porównaniu do tradycyjnych funduszy inwestycyjnych lub lokat bankowych. Jest to jedna z niewielu metod oszczędzania i inwestowania pieniędzy, która oferuje tak dogodne możliwości podatkowe. Owszem, w przypadku IKE czy IKZE z opcją inwestycji w fundusze zawsze istnieje ryzyko, że zysk będzie znikomy (lub nawet może dojść do utraty części zainwestowanych środków) - w przeciwieństwie na przykład do lokat (lub kont IKE/IKZE z lokatą), gdzie z góry wiadomo, ile zarobimy dzięki odłożonej sumie pieniędzy. Wszystko oczywiście zależy od naszych indywidualnych potrzeb oraz tego, na co planujemy przeznaczyć zgromadzone środki oraz ryzyka, jakie gotowi jesteśmy podjąć.

Możecie zapytać: ale jak to działa? Już tłumaczę, podpierając się przykładem, który pokazał mi Marek. Najpierw omówiliśmy znany i powszechnie wykorzystywany produkt bankowy, czyli rachunek oszczędnościowy. Jeśli mamy na nim pieniądze, bank każdego miesiąca nalicza nam od nich odsetki, które są naszym zyskiem. Jednak co miesiąc od tego zysku odliczane jest wspomniane 19%, które trafiają do budżetu państwa. Myśląc o IKE, czy IKZE wyobraźmy sobie zatem konto, na którym te pieniądze (tj. część wypracowanego zysku) nie „uciekają” (oczywiście po spełnieniu pewnych warunków, o których można przeczytać niżej) – i będziemy mieli całkiem niezły obraz sytuacji:)

No i właśnie – w tym momencie wiele osób pewnie machnie ręką z myślą, że to niewielkie kwoty. Pamiętajmy jednak, ze oszczędzanie na emeryturę to długotrwały proces – pieniądze odkładamy tam przez wiele, wiele lat. Sumujące się odsetki mogą sprawić, że zyskamy naprawdę sporo.

 

Nie wierzycie? Policzmy!

Załóżmy, że mając do emerytury 30 lat, miesięcznie odkładamy 100 złotych. Załóżmy również, że stopa zwrotu po odliczeniu wszelkich opłat związanych z taką formą inwestowania, wyniesie w każdym roku 5% (przy IKE inwestującym w fundusze inwestycyjne), to – według szacunków – zgromadzimy 83 573 zł. Z tego aż 9039 zł będzie stanowić kwotę zaoszczędzoną na podatku. Prawda, że nie tak mało? Jeśli chcecie sprawdzić, ile szacunkowo możecie zarobić lub zaoszczędzić, zapraszam do sprawdzenia na kalkulatorze. Oczywiście w przypadku inwestowania w fundusze inwestycyjne nikt nie może zagwarantować nam takiej właśnie stopy zwrotu.

 

IKZE a PIT

Obok wszelkich możliwości, jakie dają produkty emerytalne, Marek wspomniał mi dodatkowo o prawie, które przysługuje w przypadku wpłat na IKZE. Czyli wszystkie wpłaty na IKZE w danym roku podatkowym można odliczyć od podstawy opodatkowania. Ulga podatkowa ma charakter indywidualny i dotyczy wyłącznie podatnika, który dokonuje w danym roku wpłat na konto. Co więcej, skorzystać z niej mogą osoby, które rozliczają się na zasadach ogólnych (PIT-37 i PIT-36), liniowo (19% podatku PIT-36L) oraz ryczałtem ewidencjonowanym (PIT-28).

Dla przykładu, zarabiając 3 783,46 miesięcznie, czyli tyle, ile wyniosło średnie wynagrodzenie w Polsce w roku 2014 i wpłacając pełną kwotę do limitu (który w 2016 r. wynosi 4 866zł) możemy obniżyć swój podatek dochodowy o 875,88zł!

 

Podsumowując…

Konta IKE oraz IKZE powiązane są z dwoma rodzajami ulg podatkowych. W przypadku IKE zwolnienie polega na tym, iż  nie zapłacisz podatku Belki od ewentualnych zysków. Natomiast rozwiązanie IKZE nie tylko nie przewiduje w/w podatku Belki, ale także dzięki temu rozwiązaniu mamy możliwość odpisania wysokości wpłat w danym roku od naszych dochodów, co w konsekwencji obniża podatek dochodowy – w zamian za to musimy jednak pamiętać, że pod koniec inwestowania w ramach IKZE będziemy musieli zapłacić 10% podatek ryczałtowy od całej kwoty wypłaty.

 

Ulga jest dla każdego, ale…

No właśnie – każdy może skorzystać z ulgi podatkowej w przypadku IKE i IKZE, ale nie każdemu się to udaje. Dlaczego? Ponieważ aby zachować korzyści, należy spełnić kilka warunków. Nie przejmujcie się jednak – pamiętając, że oszczędzanie na emeryturę to proces rozłożony na kilkadziesiąt lat, wcale nie są takie trudne do spełnienia.

Po pierwsze, aby zyski były zwolnione z podatku Belki, należy je trzymać na koncie do 60 roku życia (IKE) lub 65 (IKZE). Co w przypadku, jeśli wcześniej nabędziemy uprawnienia emerytalne i chcielibyśmy skorzystać ze zgromadzonych pieniędzy? Możemy to zrobić najwcześniej po ukończeniu 55 lat. Pamiętajmy również, że należy zachować ciągłość wpłat – ulga podatkowa przysługuje tym, którzy przez co najmniej 5 dowolnych lat kalendarzowych wpłacali pieniądze na rachunek.

Jak sami widzicie – nie jest wcale tak ciężko. Na sam koniec chciałabym Was zachęcić do spojrzenia w szerszej perspektywie na finanse. O tym również powiedział mi Marek – oszczędzanie zaczyna się od małych, niezauważalnych kwot. Grosz do grosza może i brzmi zabawnie, ale… to naprawdę działa. Tak w przypadku IKE i IKZE, jak i na co dzień. Warto szukać takich oszczędności. A Wy? Macie jakieś sposoby na oszczędzanie?:)

Iza Ligocka

Iza Ligocka

Autor strony LigoArt

Iza to 45-letnia pasjonatka, która pracę zawodową łączy z blogowaniem i rozwijaniem swoich talentów. Obecnie pracuje jako starszy specjalista ds. reklamy, ale tak naprawdę jej historią zawodową można obdzielić kilka osób – pracowała w księgarni, jako przedstawiciel medyczny oraz pomagała bezrobotnym.