NN TFI Investment Partners
Notowania
 

Podcast #3: Argumenty za PPK

Posłuchaj odcinek


 

Inne platformy:

 

24.06.2019

Zapis rozmowy

Dzień dobry,

Jan Morbiato, NN Investment Partners TFI. To nasz trzeci podcast w cyklu „Finanse po godzinach”. W tym roku, pod koniec czerwca jest jeden temat tak gorący, jak pogoda za oknem, to Pracownicze Plany Kapitałowe, w skrócie PPK. Lada chwila, bo od 1 lipca pracodawcy zatrudniający min. 250 osób będą mogli podpisywać umowy o zarządzanie PPK. Wiele wskazuje jednak na to, że sporo firm nie zrobi tego od razu i to właśnie dla tych niezdecydowanych przeznaczony jest ten podcast. W tym odcinku porozmawiam z Mirosławem Tarczoniem i Ireneuszem Chwazikiem. Obaj pracują w NN Investment Partners TFI. Mirek Tarczoń zajmuje się sprzedażą PPK, a Irek Chwazik odpowiada za część kwestii operacyjnych związanych z obsługą uczestników funduszy. Zapytam ich m.in. o to na co zwrócić uwagę przy wyborze zarządzającego PPK? Z jakimi trudnościami w związku z wprowadzeniem PPK mogą się spotkać pracownicy działów HR? W jaki sposób podmioty zarządzające PPK odciążą działy HR w firmach?

 

J: Są już ze mną Mirek Tarczoń i Irek Chwazik, cześć Panowie.

 

M.T.: Cześć

I.CH.: Dzień dobry.

 

J: Zacznijmy od spraw porządkujących temat PPK – po co one w ogóle są? Dlaczego rząd zdecydował się wprowadzić takie rozwiązanie?

 

M.T.: To jest bardzo dobre pytanie. Patrząc na to, jak wygląda sytuacja demograficzna
w naszym kraju, jak prognozowane są stopy zastąpienia dla przyszłych emerytów, jak mało osób w naszym kraju zdecydowało się na oszczędzanie na dodatkową emeryturę, jak niskim zainteresowaniem cieszą się produkty III filarowe, to jedynym słusznym rozwiązaniem jest wprowadzenie takiego produktu, który przymusza ludzi do oszczędzania. Stąd też pojawiły się Pracownicze Plany Kapitałowe, które przenoszą też ciężar oszczędzania z pracownika
na pracodawcę, który finansuje część wpłaty, dzięki temu pracownikom łatwiej jest przekonać się do produktu. W ten sposób pracownik jest w stanie szybciej zbudować emerytalny kapitał
po kilku czy kilkunastu latach.

 

J: Czy to oznacza, że emerytura z ZUS będzie niewystarczająca lub bardzo niska?

 

M.T.: Patrząc na to, jak wyglądają prognozy OECD, stopa zastąpienia obecnych 20-latków, którzy w roku 2016 weszli na rynek pracy kształtuje się na poziomie ok.25%-30%. Oznacza to,
że w momencie, kiedy będziemy przechodzić na emeryturę nasze dochody być może spadną do 1/3 tego, co do tej pory otrzymywaliśmy od pracodawcy. Zatem, siłą rzeczy musimy w jakiś sposób sami w trakcie naszej aktywności zawodowej oszczędzać po to, aby ten spadek jakości życia był jak najmniej odczuwalny.

 

J: Przejdźmy już do samej konstrukcji PPK. To dosyć homogeniczny produkt, tym bardziej, że został uregulowany konkretnymi przepisami. Czy firmy zarządzające PPK mogą się jakoś wyróżniać między sobą?

 

M.T.: Tak. To prawda PPK to dosyć homogeniczny produkt, w którym ustawodawca określił limity pomiędzy częścią akcyjną, a częścią dłużną. W ramach tych limitów będą się poruszały instytucje finansowe, które już będą same dobierały akcje i obligacje do portfela, więc w dłuższej perspektywie czasu pojawią się różnice w zakresie wyników funduszy cyklu życia. Chociażby ze względu na to, jaką część poszczególnych limitów będą wykorzystywali zarządzający, z jaką częścią będą wychodzili na rynki zagraniczne, które mogą mieć
w pewnych okresach istotny wpływ na stopę zwrotu z takiego funduszu.

 

J: Czy to znaczy, że te stopy zwroty mogą się różnic pomiędzy PPK?

 

M.T.: Mogą i na pewno będą się różniły, mimo tych limitów wprowadzonych w ustawie.
W dłuższym czasie te wyniki, stopy zwrotu będą zróżnicowane.

 

J: Na co w takim razie zwrócić uwagę przy wyborze instytucji zarządzającej PPK?

 

M.T.: Myślę, że kryteriów jest bardzo wiele. Na pewno należy zwrócić uwagę
na doświadczenie firmy w zarządzaniu właśnie takimi produktami, jak fundusze cyklu życia. Warto jest spojrzeć na doświadczenie instytucji finansowej we współpracy z firmami, ponieważ PPK, to produkty, które będą dotykały tak pracodawców, jak i pracowników. Instytucja finansowa, w mojej opinii, musi mieć doświadczenie w dostarczaniu produktów i usług dla pracodawców. Mam tu na myśli rożnego rodzaju rozwiązania informatyczne. Instytucja finansowa musi potrafić też współpracować z pracownikami, z tym ostatecznym użytkownikiem programu, jakim będą właśnie pracownicy. Dlatego tak ważne jest posiadanie doświadczenia w dostarczaniu rozwiązań informatycznych dedykowanych pracownikom, takich jak: serwisy internetowe, aplikacje mobilne, czyli czegoś, co pozwala pracownikowi na co dzień sprawdzać
co się dzieje w jego PPK, jakie są wyniki, sprawdzanie zleceń, itp.

 

J: Mirku, ty się zajmujesz m.in. sprzedażą PPK, powiedz, jak wygląda gotowość firm na PPK? Ustawa zaczyna obowiązywać od 1 lipca czy firmy już są gotowe na to, aby podpisywać umowy czy jednak czekają na późniejsze terminy?

M.T.: Tutaj sytuacja wygląda bardzo różnie. Są firmy, które od momentu podpisania ustawy przez prezydenta przygotowują się do uruchomienia PPK. Są firmy, najczęściej duże korporacje, w których samo dostosowanie procedur do funkcjonowania PPK wymaga sporo czasu. Jest też wiele firm, które znajdują się już na końcowym etapie ostatecznego wyboru instytucji finansowej, która wpisze się idealnie w potrzeby firmy. Ale są też firmy, które
są kompletnie nieprzygotowane do PPK, które są dopiero po pierwszych spotkaniach czy
to z nami czy z innymi instytucjami finansowymi i uświadamiają sobie, jak dużo pracy będą musiały włożyć, aby PPK uruchomić. Wdrożenie PPK, to nie tylko podpisanie umowy
o zarządzaniu. Trzeba pamiętać, że po stronie HR – kadr, płac pojawiają się nowe obowiązki, więc cały ten proces uruchomienia PPK może zająć firmom ok. 2-3 miesięcy. Zatem instytucje, które startują teraz tak naprawdę mają tego czasu mają coraz mniej.

 

J: Jaki dokładnie dzień stanowi datę graniczną dla firm zatrudniających 250 pracowników i więcej?

 

M.T.: To jest 25 października. Jest to moment, kiedy firma najpóźniej może podpisać umowę o zarządzanie. Z kolei 12 listopada br., to jest najpóźniejszy termin, kiedy pracodawca powinien przekazać instytucji finansowej listę swoich pracowników, czyli de facto podpisać umowę
o prowadzenie PPK w imieniu swoich pracowników.

 

J: Powiedzieliśmy trochę o PPK z perspektywy firm, a teraz pochylmy się nad perspektywą pracowników. Ile można zarobić, a ile stracić na PPK?

 

M.T.: Uważam, że nie jest to do końca właściwie postawione pytanie, ponieważ trudno jest
w tym momencie prognozować przyszłe stopy zwrotu, czy one będą dodatnie czy ujemne, będzie to uzależnione od wielu czynników makroekonomicznych, od tego jak będzie się kształtował rynek. Ja to pytanie przeformatowałbym i zapytałbym – czy PPK jest czymś,
w co warto inwestować? Czemu warto zaufać? Na pewno mogą pojawić się okresy, dekoniunktury, które sprawią, że stopa zwrotu z PPK nie będzie tak atrakcyjna, jak by tego oczekiwali oczekiwali uczestnicy. Wszystko będzie zależało od momentu wejścia do PPK, od wyboru funduszu, w jakim uczestnik będzie inwestował. Oczywiście założeniem jest inwestowanie wraz z upływem czasu w coraz bezpieczniejszy sposób, ale nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czy któryś z pracowników będzie chciał przez cały czas być w funduszach o wysokim udziale akcji, co w pewnych sytuacjach może okazać się dla niego niekorzystne.

 

J: W takim razie zapytam czy opłaca się do tego programu przystąpić? Bo jak wiemy uczestnictwo jest dobrowolne.

 

M.T.: Oczywiście, że tak. Tutaj należy na to popatrzeć z perspektywy tego, że angażując tak naprawdę bardzo niewielki ułamek swojego wynagrodzenia – ponieważ składka pracownika wynosi 2% brutto, które jest potrącone z wynagrodzenia netto, to jednak praktycznie drugie tyle – 1,5 % extra pokrywa pracodawca. Jeśli do tego doliczymy opłatę powitalną oraz dopłaty roczne ze strony rządowej, to w perspektywie czasowej już się robią całkiem istotne pieniądze.

 

J: Czyli to są takie pieniądze, które na pracownika czekają i błędem byłoby po nie sięgnąć?

 

M.T.: Myślę, że tak. Jest to dobre określenie, jeśli możemy skorzystać z dofinansowania ze strony państwa, ze strony pracodawcy, to dlaczego z tego nie skorzystać. To jest dokładnie
jak z każdym innym benefitem. Bardzo mało osób decyduje się na niekorzystanie z benefitów
w firmach. Myślę, że w przypadku PPK należy podchodzić dokładnie w ten sam sposób.

 

J: Skąd możemy wiedzieć, że PPK nie podzielą losu OFE?

 

M.T.: To jest całkowicie inny produkt, zupełnie inaczej skonstruowana ustawa, inne pieniądze. Jak pamiętasz do OFE trafiały środki, które przekazywał ZUS, czyli nasze składki ZUS-owskie, nasz podatek, czyli nie były to do końca nasze pieniądze. Zresztą Trybunał Konstytucyjny jasno stwierdził w swoim orzeczeniu, że to były środki publiczne. To jest ta pierwsza podstawowa różnica. PPK to prywatny program. Firmy inwestują prywatne środki, które wpłacają do PPK, pracownicy również przekazują swoje prywatne pieniądze, więc mamy tutaj całkiem inny stosunek własności. Ponadto PPK podkreślają prawo własności do środków zgromadzonych
w PPK na kilka sposobów. Jednym z nich jest możliwość dokonywania zwrotów z PPK
w dowolnym momencie, czyli pracownik może sięgnąć po pieniądze z PPK. Oczywiście, wtedy ponosi określone koszty związane z podatkiem czy z potrąceniami ZUS-owymi, ale ma taką możliwość, czego nie było w OFE.

Drugą różnicą jest fakt, że pracownicy mogą wypłacić do 25% środków zgromadzonych w PPK na pokrycie kosztów leczenia, w przypadku, kiedy pracownik lub jego współmałżonek
lub dziecko zapadnie na ciężką chorobę. Jest to gwarantowane ustawowo.

Trzecia rzecz – PPK możemy potraktować, jako fundusz, z którego korzystamy na pokrycie wkładu własnego, jest tutaj warunek, że osoba pożyczającą wspomniane środki, nie może mieć więcej niż 45 lat.

Wszystkie te elementy wskazują na to, że gromadzone środki są całkowicie prywatne, stąd też ja kompletnie nie obawiam się, że PPK podzielą los OFE. Myślę, że gdyby pojawiły się takie zakusy i poszłaby informacja do społeczeństwa, że rząd próbuje zmienić zasady PPK, ludzie automatycznie zaczęliby dokonywać zwrotów z PPK.

 

J: Powiedzmy jeszcze o punkcie postrzegania PPK z perspektywy działów HR. O to zapytam Irka. Z jakimi trudnościami mogą się spotkać pracownicy działów HR w związku
z wprowadzaniem PPK w firmach?

 

I.CH.: Nie nazwałbym tego trudnościami. Są to nowe wyzwania, rzeczywiście sytuacja na rynku jest dynamiczna i kompletnie się zmieniła w stosunku do ostatnich lat, jeśli chodzi
o programy emerytalne. Wyzwania będą i to będą wyzwania czysto administracyjne. Trzeba będzie się dostosować do nowych regulacji. Mam wrażenie, że jak ten kurz opadnie, kurz prawny, kurz finansowy, zostaniemy w tym obszarze najistotniejszym, czyli obszarze praktyki codziennej, rynkowej. Zatem, jeśli chodzi o same kadry i ich obowiązki, bo tutaj mówimy
o obligatoryjnych obszarach dedykowanych bezpośrednio dla nich – cała administracja, czyli przyjmowanie zleceń, dyspozycji, wyliczanie ewentualnych składek, które trzeba będzie odprowadzać, jak i samo wylistowywanie pracowników, którzy powinni brać udział w PPK,
to są najistotniejsze kwestie. Pewnie za chwilę przejdziemy do obszaru, w jaki sposób jesteśmy do tego przygotowani, aby te działy absolutnie możliwie odciążyć?

 

J: No właśnie, czy to są zadania, które oni sami będą musieli realizować od A do Z?
Czy też dostaną jakieś narzędzia od firm zarządzających PPK?

 

I.CH.: Myślę, że rynek tutaj jakoś nie zaskoczy klientów w tym zakresie, ale absolutnie jestem pewien, że przewagi konkurencyjne niektórych firm, takich jak nasza, na pewno będą widoczne. My nie zostawiamy kadr, pracodawców samych sobie, tylko postaramy się jak najbardziej odciążyć w kwestiach administracyjnych, dedykując odpowiednie instrumenty do tego.

 

J: Jakie instrumenty?

 

I.CH.: Skupiliśmy się na stworzeniu trzech modułów elektronicznych. Nazwijmy je portalami. Dedykujemy portal pracodawcy bezpośrednio adresowany do działu kadr, gdzie funkcjonuje pełna elektronika, jeśli chodzi o przesyłanie zleceń, wniosków, generowanie raportów
na potrzeby własne, generowanie list składek – i to będzie najistotniejsza kwestia. Absolutnie będziemy tutaj współpracować z departamentami sprzedaży po naszej stronie, po to, aby płynnie wdrożyć ten portal.

Drugi moduł dedykowany jest bezpośrednio pracownikowi, również mając na uwadze to,
aby znowu odciążyć kadry/HR od obowiązku przyjmowania zleceń, dyspozycji, których
z biegiem czasu może być bardzo dużo. Dedykujemy w serwisie transakcyjnym NNTFI 24 specjalny obszar poświęcony PPK, gdzie taki typowy klient – pracownik będzie miał możliwość wykonywania szeregu zleceń, o których pracodawca niekoniecznie będzie wiedział, są nawet takie rodzaje zleceń o których pracodawca nie powinien wiedzieć.

I wreszcie trzeci moduł, który jest nowością na rynku, nazwijmy go kioskiem i to będzie dedykowane miejsce dla pracodawców w przypadku, kiedy pracownicy niekoniecznie będą chcieli posługiwać się NNTFI 24. Kiosk będzie specjalnym miejscem, gdzie będzie można składać szereg różnych zleceń, dyspozycji. W praktyce, za pomocą komputera
w dedykowanym miejscu u pracodawcy pracownik będzie mógł dokonać wszystkich planowanych dyspozycji i również tych, które nie będą wymagały akceptacji ze strony pracodawcy.

 

J: Wygląda więc na to, że PPK są sporym wyzwaniem, ale widzę, że jesteśmy też dobrze przygotowani do tego, aby temu wyzwaniu stawić czoła.

Dziękuję za rozmowę i do usłyszenia w kolejnym odcinku „Finansów po godzinach”.