<iframe src="//www.googletagmanager.com/ns.html?id=GTM-TK4BMS" height="0" width="0" style="display:none;visibility:hidden"> Cotygodniowy Flash Rynkowy #114 | Finanse po godzinach | NN Investment Partners
NN TFI Investment Partners
Notowania
 

Cotygodniowy Flash Rynkowy #114

Posłuchaj odcinek


Inne platformy:

Finanse po Godzinach SpotifyFinanse po Godzinach Soundcloud Słuchaj w Podcastach Google Finanse po Godzinach Spotify

Z tego podcastu dowiesz się o:

  • tym, jakie nastroje dominują wśród amerykańskich konsumentów i jaki to może mieć związek ze stopą zwrotu z indeksu S&P500,

  • tym, czy da się precyzyjnie wskazać termin zmiany retoryki NBP i która kategoria produktów dłużnych ma szansę na reorientację dotychczasowego trendu,

  • tym, jaka klasa aktywów stanowiła w ostatnim czasie najlepsze zabezpieczenie przed inflacją.

Transkrypcja:

Dzień dobry. Paweł Sadowski, NN Investment Partners TFI. Cotygodniowy Flash rynkowy.

W zeszłotygodniowym nagraniu wspominałem o szeregu inwestorskich obaw, które były fundamentem słabej kondycji globalnych rynków kapitałowych na przestrzeni ostatnich tygodni. Natomiast dzisiejszy komentarz zacznę od przedstawienia informacji dotyczącej nastrojów konsumentów w USA. Jak wynika ze wstępnych szacunków, to Indeks Uniwersytetu w Michigan, który bada samopoczucie wśród amerykańskich gospodarstw domowych spadł w maju do poziomu nieznacznie powyżej 59 punktów (jest to najgorszy wynik od 2011 roku). Ten wskaźnik  oczekiwań konsumentów koncentruje się na trzech obszarach. Po pierwsze - jak konsumenci postrzegają perspektywy własnej sytuacji finansowej. Po drugie - jak postrzegają potencjał całej gospodarki w najbliższym czasie oraz po trzecie - jaki jest ich pogląd w odniesieniu do predyspozycji gospodarki w perspektywie długoterminowej.

Dlaczego w ogóle  wspominam o tych fatalnych nastrojach amerykańskich konsumentów?

Ku pokrzepieniu serc inwestorów, w których portfelach znajdują się akcje notowane na amerykańskiej giełdzie. Za chwilę wyjaśnię, co mam na myśli. Oczywiście nie wiemy, czy tym razem historia się powtórzy oraz czy aktualny odczyt stanu ducha gospodarstw domowych z USA jest jego tegorocznym minimum, ale gdyby tak było, to… Patrząc na poziomy indeksu nastrojów konsumentów od 1971 roku, to dotychczas, tak skrajnie negatywne wskazania jak obecnie (mieszczące się w przedziale pomiędzy 60 a 50 punktów) pozytywnie korespondowały ze stopą zwrotu z głównego indeksu akcji w Stanach Zjednoczonych. Licząc od dołka wskaźnika Uniwersytetu w Michigan (było to: w lutym 1975 roku, w maju 1980 roku, w listopadzie 2008 roku oraz w sierpniu 2011 roku), to 12-to miesięczna stopa zwrotu z indeksu S&P 500 zawierała się w przedziale od +15,4% do +22,2%. Trudno zakładać (biorąc np. pod uwagę skalę zeszło miesięcznych spadków wycen akcji, o której wspominałem w ostatnim nagraniu), że gdyby w kolejnych miesiącach doszło do odwzorowania tej historycznej relacji, to uczestnicy rynku byliby niezadowoleni z takiego obrotu sprawy.   

Przechodząc teraz z akcji do obligacji, to chciałbym wspomnieć o możliwym, pozytywnym scenariuszu dotyczącym tej klasy aktywów. Zacznę jednak od smutnych faktów. Indeks obligacji skarbowych o stałym oprocentowaniu (IROS) stracił od szczytu (który miał miejsce na początku zeszłego roku) aż 17%. Natomiast, biorąc pod uwagę tylko cztery miesiące bieżącego roku, to spadek wyniósł 8% (to niemal tyle, ile indeks stracił na przestrzeni całego poprzedniego roku). Ponieważ o powodach negatywnego zachowania instrumentów, czy funduszy dłużnych mówiliśmy już wielokrotnie w poprzednich podcastach, to dzisiaj tylko nadmienię, że winę za taki stan rzeczy ponosi gwałtownie rosnąca inflacja, która zmusiła bank centralny do podnoszenia stóp procentowych. Generalizując i uogólniając, to można powiedzieć, że ceny obligacji przestaną być pod negatywną presją, gdy inflacja ustabilizuje się i zacznie spadać. Będzie to przy okazji moment, w którym NBP zakończy najprawdopodobniej proces zaostrzania polityki monetarnej.

 

O tym, czy da się precyzyjnie wskazać termin zmiany retoryki banku centralnego i która kategoria produktów dłużnych ma szansę na reorientację dotychczasowego trendu mówił (w wywiadzie z 9-go maja dla Pulsu Biznesu) Wojciech Górny, dyrektor działu sprzedaży NN Investment Partners TFI:

„Trudno określić, kiedy NBP zakończy cykl podwyżek stóp procentowych. Natomiast fundusze obligacji krótkoterminowych mają mniejszą ekspozycję na ryzyko stopy procentowej i tym samym są mniej wrażliwe na wzrost i spadek rentowności. Jeżeli założymy, że średni ważony termin do wykupu papierów, jakie mają w portfelu, wynosi jeden rok, to zmiana rentowności o 1 pkt proc. oznacza taki sam procent zysku lub straty jednostki funduszu. Ich rentowność, to 6-7 proc., więc podobnie do obligacji długoterminowych. Po odjęciu opłaty za zarządzanie zostanie z tego około 6 proc. Przy założeniu, że ceny obligacji nie zmienią się, taką właśnie stopę zwrotu powinny wygenerować fundusze dla klientów z samej rentowności. Innymi słowy fundusze obligacji krótkoterminowych powinny pokazywać zyski, jeśli rentowności nie będą rosnąć o więcej niż pół punktu procentowego miesięcznie. To nie oznacza, że od razu odrobią straty, ale jeśli NBP nie będzie bardzo agresywnie podwyższać stóp procentowych, to zbliżamy się do przełomu w funduszach obligacji krótkoterminowych.”

Na koniec chciałbym powrócić do tematu wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych w gospodarce. W zeszły poniedziałek NBP opublikował dane dotyczące wskaźnika inflacji bazowej. W kwietniu, inflacja (po wyłączeniu cen żywności i energii) wzrosła o 7,7 proc. w ujęciu rocznym. Zważywszy na to, że jest to najwyższy odczyt od grudnia 2000 roku, to możemy niestety powiedzieć, że dotychczasowy kierunek, w którym podąża inflacja bazowa pozostaje utrzymany. To o tyle istotne, że ten miernik pomaga Radzie Polityki Pieniężnej rozpoznać, jak wzrosty cen towarów i usług  rozlewają się po całej gospodarce oraz pokazuje on tendencje cen, na które polityka pieniężna ma relatywnie duży wpływ.

Przy tej okazji warto wspomnieć o tym, jaka klasa aktywów stanowiła w ostatnim czasie najlepsze zabezpieczenie przed inflacją. W zeszłym tygodniu serwis Bloomberg opublikował grafikę pokazującą zachowanie czterech klas aktywów począwszy od listopada zeszłego roku (czyli od momentu, w którym dynamika wzrostu inflacji na świecie zaczęła wyraźnie przyspieszać, a bank centralny USA zaczął komunikować zacieśnianie polityki momentalnej). Złoto w tym okresie zachowało się neutralnie, indeks odwzorowujący zachowanie największych kryptowalut spadł o około 50%, sektor technologiczny reprezentowany przez wskaźnik Nasdq100 zanurkował o około 25%, natomiast indeks Bloomberg Commodity (który odzwierciedla zachowanie cen zdywersyfikowanego koszyka towarów) wzrósł o około 25%.

 

To tyle na dzisiaj i do usłyszenia.

23.05.2022