<iframe src="//www.googletagmanager.com/ns.html?id=GTM-TK4BMS" height="0" width="0" style="display:none;visibility:hidden"> Co czeka rynki po wakacjach?
NN TFI Investment Partners
Notowania
 
Wstecz

Co czeka rynki po wakacjach?

Inwestycyjny świat wierzy teraz bardziej w recesję niż w bardzo wysoką inflację. Paradoksalnie, w wakacje sprzyjało to i obligacjom i akcjom.

Thumbnail
Wojciech KiermaczSpecjalista ds. komunikacji inwestycyjnej i kontentu

W skrócie:

  • Inwestycyjny świat wierzy teraz bardziej w recesję niż w bardzo wysoką inflację. Paradoksalnie, w wakacje sprzyjało to i obligacjom i akcjom.
  • Ale to obligacje, a więc i fundusze dłużne, powinny zachowywać się lepiej, gdy gospodarka zwalnia. W takim scenariuszu wartymi zainteresowania ze względu na relację zysku do ryzyka są fundusze obligacji, w szczególności fundusze dłużne krótkoterminowe.
  • Sytuacja na surowcach w krótkim terminie jest skomplikowana. Ale na dłuższą metę to jednak dalej interesująca klasa aktywów, która tradycyjnie może pełnić „antyinflacyjną” rolę w portfelu.

Co dalej z funduszami obligacji – coś się zmieniło w podejściu inwestorów 

Po wielu miesiącach odpływów, w lipcu pojawiły się napływy netto do funduszy obligacji długoterminowych. Czyli takich bardziej wrażliwych na zmiany stóp procentowych – z wyższym potencjałem do wypracowania stóp zwrotu, ale i wyższym ryzykiem. Jak wynika z danych Analiz Online, w sumie było to 400 mln zł netto, z czego do samego NN Obligacji 111 mln zł.

 

Co to może oznaczać?

Środowisko dla obligacji wyraźnie się poprawiło. W samym lipcu wiele funduszy dłużnych skarbowych długoterminowych wypracowało kilkuprocentowe stopy zwrotu – średnia liczona przez Analizy Online to +5,5%.

 

Dlaczego tak się stało?

Inwestycyjny świat wierzy teraz bardziej w mocne wyhamowanie gospodarki lub nawet recesję, niż w dalszy wzrost inflacji. A to wspiera wyniki obligacji, również w Polsce, bo to by oznaczało, że banki centralne zwolnią z podwyżkami stóp lub może zakończą cały cykl.

 

Czy fundusze obligacji to inwestycyjny „pewniak” na najbliższe miesiące?

Jak zawsze w inwestowaniu, trzeba zachować ostrożność. Bo inflacja może pozostać uparcie wysoka przez dłużej i banki centralne, w tym NBP, będą z nią walczyć za wszelką cenę. Jeśli swoją „jastrzębią” postawą będą dalej zaskakiwać rynek, nie będzie to korzystne dla obligacji, szczególnie o stałym oprocentowaniu. Nie będzie to korzystne również dla funduszy, które w nie inwestują.

Coraz więcej inwestorów wierzy jednak w to, że jesteśmy w okolicy szczytu inflacji i nie będzie już więcej serii szybkich i mocnych podwyżek stóp procentowych w Polsce, które szkodziłyby wynikom funduszy. Świadczą o tym między innymi:

  1. informacje i dane z USA – inwestorzy uważają, że amerykański bank centralny zrobił już dużo w walce z inflacją i spodziewają się wolniejszego tempa podwyżek.
  2. spadek aktywności gospodarczej i wskaźników wyprzedzających koniunkturę w Polsce.
  3. wypowiedzi prezesa NBP o wyhamowaniu wzrostu tempa inflacji i zbliżającym się końcu cyklu podwyżek stóp.

 

Wracając do funduszy. Nieco zaskakujący jest fakt, że w lipcu wysokie odpływy notowały z kolei fundusze obligacji krótkoterminowych. Czyli te mniej wrażliwe na wahania stóp, a więc bardziej odporne na ewentualne negatywne zaskoczenia na rynku. Odpłynęło z nich ponad 500 mln zł netto, pomimo również bardzo dobrych wyników w lipcu.

W inwestowaniu zawsze chodzi o zważenie potencjalnego zysku do ryzyka. I w przypadku tego typu funduszy ta relacja wydaje się atrakcyjna. Rentowność portfeli, w tym naszych NN Konserwatywnego i NN (L) Konserwatywnego Plus, jest nadal atrakcyjna, a dodatkowo wrażliwość na zmiany stóp procentowych niska. Podobnie jak fundusze obligacji długoterminowych, one również korzystają na „odwilży” na rynku długu.

Co czeka rynki akcji?

Spowolnienie gospodarcze (lub nawet recesja), na które stawiają rynki, o ile może być wodą na młyn obligacji skarbowych, o tyle byłoby piachem w tryby rynków akcji. Gospodarkę tworzą firmy i konsumenci. Sytuacja jednych i drugich pogorszyła się w wyniku szybkiego wzrostu cen i stóp procentowych. Wyrazem tego jest spadek dynamiki PKB w wielu miejscach świata, w tym w Polsce.

 

W szczególnie ciężkiej sytuacji są Europejczycy

Stary Kontynent mierzy się z kilkoma kryzysami na raz. Ten pierwszy to energetyczny. Ceny gazu w ostatnich tygodniach wystrzeliły. To przede wszystkim efekt uzależnienia od dostawy tego surowca z Rosji. Obecnie przez Nord Stream 1, podmorski gazociąg biegnący z Rosji do Niemiec, płynie tylko 20% tego, co mogłoby. Dla Rosjan to oczywiście atutowa karta, której nie zawahają się użyć. Zwłaszcza, że trudno spodziewać się szybkiego zakończenia wojny z Ukrainą. Całkowite odcięcie przez Rosję dostaw lub mroźna zima oczywiście jeszcze bardziej pogorszyłyby sytuację.

 

Susza psuje europejski biznes

Jakby tego było mało, w ostatnich tygodniach zapotrzebowanie na gaz wzrosło w związku z kryzysem klimatycznym w Europie. Eksperci mówią o największej suszy od 500 lat. W efekcie, Francuzi zmniejszyli produkcję energii jądrowej, Norwedzy produkują mniej hydroenergii, a Niemcy nie mogą transportować węgla rzeką Ren.

Wszystko to sprawia, że rynek surowców energetycznych w Europie jest jeszcze bardziej napięty. A to jego kondycja rzutuje na całą europejską gospodarkę, a także na poziom inflacji. Na ogół zwracamy uwagę na inflację konsumencką, ale obliczana jest również inflacja cen dla producentów. We wspomnianych Niemczech w lipcu w ujęciu rok do roku wyniosła ponad 37% i ponad 5% miesiąc do miesiąca – to najwyższe dotychczasowe odczyty. Głównym powodem był właśnie wzrost cen surowców.

Wysoka zależność Europy od rosyjskiego gazu osłabia jej gospodarcze fundamenty. To wyjaśnia, dlaczego europejskie dane o wzroście są słabsze niż w USA i dlaczego dynamika inflacji w strefie euro nie wykazuje jeszcze pierwszych oznak spowolnienia, tak jak to miało miejsce właśnie w USA. Inflacja ma duży wpływ na siłę nabywczą europejskich gospodarstw domowych. Aktualny wzrost płac nie wystarcza, aby zrekompensować gwałtowny wzrost cen. Dlatego wzrost gospodarczy w strefie euro prawdopodobnie pozostanie pod presją. To oznacza, że wzrost zysków spółek może rozczarowywać w nadchodzących kwartałach. Negatywne perspektywy mogą jeszcze pogorszyć działania Europejskiego Banku Centralnego, bo ten pozostaje mocno skoncentrowany na walce z inflacją, a więc będzie prawdopodobnie chciał iść ścieżką wzrostu stóp procentowych.

 

Jeśli nie Europa, to co?

Z tych wszystkich powodów przed europejskim rynkiem akcji rysuje się mglista przyszłość. Wydaje się, że w znacznie lepszym położeniu jest rynek amerykański. Zarówno ze względu na to, że Stany Zjednoczone są praktycznie samowystarczalne jeśli chodzi o surowce energetyczne. A także dlatego, że tamtejszy bank centralny jest już znacznie dalej w cyklu podwyższania stóp procentowych. Rynek wycenia już nawet pierwsze obniżki stóp w przyszłym roku, co pozytywnie wpływa na wyceny amerykańskich aktywów. Naszym zdaniem za wcześnie jednak by myśleć o obniżce, bo rynek pracy pozostaje bardzo mocny i inflacja wcale nie musiała powiedzieć ostatniego słowa.

Inwestujący na rynkach akcji powinni więc uzbroić się w cierpliwość i pamiętać, że słabsze okresy po prostu co jakiś czas się zdarzają. Po ciężkiej pierwszej połowie roku, okres wakacyjny przyniósł mocne odbicie na rynkach akcji. Ale inwestorzy są podzieleni na temat tego, co dalej. W takiej sytuacji trzymanie się planu, dywersyfikacja i regularność w inwestowaniu może pomóc w chłodnym osądzie sytuacji..

 

Co dalej z cenami surowców?

W tym roku surowce są jedną z niewielu obszernych klas aktywów, która rośnie. To efekt obaw o inflację, która wystrzeliła na skutek najpierw ogólnego ożywienia gospodarczego po pandemii, a później wojny i wywołanych nią napięć w handlu surowcami energetycznymi i rolnymi.

Poniżej pokazujemy zmianę notowań indeksu surowców Bloomberg Commodity na tle amerykańskiego indeksu akcji S&P 500 od 30 czerwca

Źródło: stooq.pl. Zakres danych: 30.06.2020 – 22.08.2022
 

Skoro jednak świat coraz głośniej mówi o recesji, to co w takim razie z cenami surowców? Sprawa jest skomplikowana. W najbliższych miesiącach ich ceny będą wrażliwe w szczególności na rozwój sytuacji geopolitycznej w Europie oraz dalsze newsy dotyczące kondycji amerykańskiej i chińskiej gospodarki.

Jeśli światowa gospodarka faktycznie będzie zwalniać mocniej od oczekiwań, wtedy będzie potrzebować mniej paliwa, energii, metali i tak dalej. Niewykluczony jest więc przystanek we wzrostach.

Na dłuższą metę uważamy jednak, że ta klasa aktywów może być ciekawym elementem portfela inwestycyjnego. Takiego, który jest przygotowany na różne scenariusze rynkowe. Na przykład eskalację napięć na rynku surowców energetycznych i żywności, czy też lepszych danych gospodarczych z USA i Chin.

Ta klasa aktywów jest warta rozważenia na dłużej. Przed nami prawdopodobnie lata podwyższonej inflacji i dużej zmienności na rynkach. Dobrze zdywersyfikowany fundusz surowców do pewnego stopnia może stanowić zabezpieczenie przed rynkową burzą i być alternatywą dla tradycyjnych funduszy akcji i obligacji.

Nota prawna:

Niniejszy materiał został przygotowany przez NN Investment Partners Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A. (dalej NN IP TFI) i jest upowszechniany w celu reklamy lub promocji świadczonych przez nie usług. NN IP TFI posiada zezwolenie Komisji Nadzoru Finansowego na prowadzenie działalności. Niniejszy materiał został przygotowany przez NN IP TFI przy dołożeniu należytej staranności i zgodnie z jego najlepszą wiedzą oraz przekonaniami. Wszelkie informacje zawarte w niniejszym materiale pochodzą ze źródeł własnych NN IP TFI lub źródeł zewnętrznych uznanych przez NN IP TFI za wiarygodne, lecz nie istnieje gwarancja, iż są one wyczerpujące i w pełni odzwierciedlają stan faktyczny. NN IP TFI nie może jednak zagwarantować poprawności i kompletności informacji zawartych w niniejszym materiale i nie ponosi żadnej odpowiedzialności za szkody powstałe w wyniku jego wykorzystania niezgodnie z jej przeznaczeniem. Wszelkie opinie i oceny wyrażane w niniejszym materiale są opiniami i ocenami NN IP TFI lub jej doradców będącymi wyrazem ich najlepszej wiedzy popartej informacjami z kompetentnych rynkowych źródeł, obowiązującymi w chwili jej sporządzania. Mogą one podlegać zmianie w każdym momencie, bez uprzedniego powiadomienia. Niniejszy materiał nie stanowi oferty, doradztwa inwestycyjnego ani rekomendacji kupna lub sprzedaży instrumentów finansowych, nie zwalnia adresata z konieczności dokonania własnej oceny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. NN IP TFI i Fundusze Inwestycyjne zarządzane przez NN IP TFI nie gwarantują osiągnięcia celów inwestycyjnych funduszy i subfunduszy ani uzyskania określonych wyników inwestycyjnych. Inwestycje w Fundusze Inwestycyjne zarządzane przez NN IP TFI są obarczone ryzykiem inwestycyjnym, a Uczestnik musi liczyć się z istnieniem możliwości utraty części zainwestowanych środków. Informacje o Funduszach Inwestycyjnych zarządzanych przez NN IP TFI oraz o ich ryzyku inwestycyjnym sporządzone w języku polskim zawarte są w Prospektach Informacyjnych dostępnych w siedzibie NN IP TFI i na stronie www.nntfi.pl oraz w Kluczowych Informacjach dla Inwestorów i Informacjach dla klienta alternatywnego funduszu inwestycyjnego dostępnych w siedzibie NN IP TFI, u Dystrybutorów i na stronie www.nntfi.pl (https://www.nntfi.pl/informacje-i-dokumenty/dokumenty-funduszy/prospekty-informacyjne). Informacje odnośnie praw inwestorów sporządzone w języku polskim znajdują się w Prospektach Informacyjnych dostępnych w siedzibie NN IP TFI u Dystrybutorów i na stronie www.nntfi.pl (https://www.nntfi.pl/informacje-i-dokumenty/dokumenty-funduszy/prospekty-informacyjne). Wartość aktywów netto NN Subfundusz Konserwatywny, NN Subfundusz Obligacji będące subfunduszami NN Parasol FIO oraz NN (L) Konserwatywny Plus będący subfunduszem NN SFIO mogą lokować powyżej 35% wartości swoich aktywów w papiery wartościowe emitowane, poręczane lub gwarantowane przez Skarb Państwa. Prognozowane stopy zwrotu są oparte na przedstawionych założeniach niezmienności składu portfela subfunduszu oraz niezmienności warunków ekonomicznych i rynkowych, które niekoniecznie muszą się spełnić. Zmiana składu portfel subfunduszu, sytuacji ekonomicznej lub warunków rynkowych mogą spowodować, że rzeczywiste stopy zwrotu będą niższe od prognozowanych. NN IP TFI S.A., Fundusz ani żaden inny podmiot nie udzielają żadnej gwarancji, że przedstawione prognozowane stopy zwrotu zostaną rzeczywiście osiągnięte.

Komentarz rynkowy na dzień 30.08.2022 r.

Warto przeczytać

Wrześniowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej

Rynek spodziewał się takiego ruchu ze strony RPP.

Thumbnail
Krzysztof KitaSpecjalista ds. komunikacji inwestycyjnej i kontentu

Surowce może czekać powtórka z lat 70. ubiegłego wieku

Co dalej z cenami surowców?

Thumbnail
Wojciech KiermaczSpecjalista ds. komunikacji inwestycyjnej i kontentu

Jak możemy Ci pomóc ?

Aby się zarejestrować, wybierz produkt inwestycyjny dla siebie.